Rok 2009 nie był najlepszy dla sochaczewskiego rynku pracy. Mimo tego, bezrobocie na terenie naszego powiatu cały czas pozostaje na poziomie niższym niż średnia krajowa. Początek 2009 roku powiat sochaczewski rozpoczynał także z bezrobociem niższym niż średnia stopa w województwie mazowieckim, w kwietniu zaś ta tendencja się zmieniła. Stopa bezrobocia na koniec listopada 2009 roku w powiecie sochaczewskim sięgnęła 10 %. – Spodziewam się, że stopa bezrobocia za grudzień będzie na podobnym poziomie – mówi dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy Krzysztof Wasilewski. W tym samym czasie stopa w województwie mazowieckim wyniosła 8,8 % zaś w skali kraju 11,4 %. Liczba bezrobotnych zarejestrowanych w Powiatowym Urzędzie Pracy w Sochaczewie na koniec grudnia wyniosła 3404 osoby i w porównaniu do miesiąca poprzedniego wzrosła o 38 osób. Z ogólnej liczby - 54 osoby zostały zwolnione z przyczyn zakładu pracy. W grudniu do rejestracji przystąpiło 426 osób zaś z ewidencji wyłączono 388 mieszkańców powiatu. W omawianym okresie urząd posiadał w dyspozycji 59 ofert pracy. Przypomnijmy, że w listopadzie liczba bezrobotnych zarejestrowanych w Powiatowym Urzędzie Pracy w Sochaczewie, w porównaniu do miesiąca poprzedniego, wzrosła o 212 osób. W tym okresie urząd posiadał w dyspozycji 47 ofert pracy. - Myślę że ten kryzys ma duży wpływ na sytuację na rynku pracy. Ale zima to taki okres kiedy bezrobocie zawsze wzrasta. Tak się dzieje właściwie co roku. Sam przebieg zimy ma też wpływ na poziom bezrobocia. (...) Niepokojące jest to, że w ciągu ubiegłego roku wróciliśmy do sytuacji kiedy około 30% osób zarejestrowanych w Urzędzie Pracy w Sochaczewie to ludzie młodzi. Jeśli przedział wiekowy rozszerzymy do zakresu 18-34 lat, osoby te będą stanowić ponad 50% rejestrowanych w PUP. Są to ludzie wchodzący w dorosłe życie, którzy często chcieliby założyć już własne rodziny. Z drugiej strony jedak są to zazwyczaj też osoby z wykształceniem zawodowym, gimnazjalnym albo podstawowym. Inna grupa mająca poważne problemy ze znalezieniem pracy to osoby powyżej 50 roku życia. Pocieszeniem mogą być grudniowe szacunki Konfederacji Pracodawców Polskich, która przepytała setkę firm różnej wielkości, z różnych branż i regionów, jakie mają plany kadrowe na pierwsze półrocze 2010 r. Co zaskakujące - najbardziej optymistycznie przyszłość rysuje się w najmniejszych miejscowościach (do 5 tys. mieszkańców). 64% firm nie planuje tam żadnych ruchów kadrowych, aż 36% będzie zatrudniać nowych pracowników. Właściwie nie ma takich, które planują zwolnienia. Pracę będzie też można znaleźć w małych miastach (do 100 tys. mieszkańców): 30% firm chce zatrudniać, 4% zapowiada zwolnienia, a pozostałe nie deklarują zmian. Najgorsze prognozy dotyczą wielkich aglomeracji. W dużych ośrodkach zatrudniać chce jedynie 26% firm, zaś zwalniać 30%. Może to jednak także uderzyć w mieszkańców naszego powiatu, gdyż znaczna ich część pracuje przecież w Warszawie.
Daniel Grabarek
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze