Reklama

Zastrzykiem w kramnice

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
24/01/2012 10:18
Poddane odmładzającej kuracji kramnice nie wyglądają z zewnątrz efektownie. Tymczasem wewnątrz sporo się dzieje. Budynek otrzymał właśnie 220 zastrzyków wzmacniających jego konstrukcję.

- Zakończył się jeden z najważniejszych etapów inwestycji – mówi naczelnik wydziału inwestycji i modernizacji Urzędu Miejskiego Urszula Cielniak. - Przyznaje, że nie był on spektakularny. Przedtem mieszkańcy obserwować mogli jedynie wyburzenia. Patrząc z zewnątrz budynku wydawać się mogło, że remont stanął w martwym punkcie. Zapewniam jednak, że gdybyśmy nie przeprowadzili prac przy fundamentach, cała modernizacja nie miałaby sensu.

800 metrów umocnień
Od listopada grunt pod fundamentami kramnic otrzymywał zastrzyki z mieszanki cementu i wody. Wykonano dokładnie 217 iniekcji. Ich łączna długość wyniosła prawie 800 metrów bieżących. Prace prowadziła firma Keller.
- Było to bardzo wyspecjalizowane zlecenie – mówi Urszula Cielniak. - W Polsce podjąć mogły się go tylko dwie firmy. Ostatecznie do Sochaczewa przyjechali fachowcy od Kellera. Największa trudność polegała na małym polu manewru. Wokół kramnic jest przecież niewiele miejsca. Na szczęście się udało.
Dzięki cementowym zastrzykom nie będzie osiadał fundament, a co za tym idzie, cała konstrukcja. Pamiętać należy, że grunt będzie musiał znieść o wiele większe niż dotychczas obciążenie. Budynek zyska dodatkową kondygnację. W kramnicach mieścić będzie się m.in. biblioteka. Konstrukcja będzie musiała więc udźwignąć jej bogaty księgozbiór.
Umocnienia powstawały od listopada. Spod fundamentów wypompowano dużą ilość wody. W jej miejsce wstrzykiwano cement.
Kolejnym etapem robót będzie betonowanie stropów. Wykonawca inwestycji: świętokrzyska firma Tom zamontowała już fragment konstrukcji. Pracownicy wykonali także zbrojenia.

Niestraszna im zima
W ratuszu nie kryją zadowolenia z postępu prac.
- W tym roku naszej firmie wyjątkowo sprzyja pogoda - zapewnia kierownik budowy Robert Kozicki. - Gdyby jednak wystąpił znaczny spadek temperatur, pracy nie przerwiemy. Działamy w innym systemie niż większość firm budowlanych. Zwykle w z sezonie zimowym nie podejmują się one żadnych zadań. Tom specjalizuje się w trudnych remontach. Taki właśnie jest remont kramnic. Harmonogram robót ustawiamy tak, żeby nie doszło do przestoju.
Nasz rozmówca przyznaje, że największą trudnością jest brak miejsca. Firma nie może sobie pozwolić na blokowanie ruchu w centrum miasta.
- Bardzo ważna jest logistyka – mówi Robert Kozicki. - Nie możemy zablokować przejazdu ulicą Warszawską czy 1 Maja. Materiały możemy dowozić tylko od strony ul. Wąskiej. Musimy bardzo sprawnie manewrować pojazdami i maszynami budowlanymi. Trzeba pamiętać także o stronie ekonomicznej. Zajmując pas drogowy nasza firma ponosi dodatkowe koszty - wyjaśnia.


A w grudniu…
Kramnice objęte są opieką konserwatora zabytków. Zostały wpisane do rejestru zabytków w 1961 r. Przeprowadzana inwestycja, oprócz powiększenia kubatury obiektu, ma na celu jak najwierniejsze odtworzenie XIX-wiecznej części budynku.
Prace zakończą się najpóźniej w grudniu. Zaplanowano nadbudowę piętra, przebudowę dachu i – dodatkowo - przeszklenie wewnętrznego podwórka. W projekcie założono utworzenie dodatkowej klatki schodowej, osuszenie ścian zewnętrznych oraz renowację arkad wraz z tarasem. Docelowo obiekt będzie miał 2,4 tys. m kw. W przebudowanym i nadbudowanym budynku powstaną m.in. restauracja, kawiarnia i sklepy. Do kramnic ma zostać przeniesiona także biblioteka publiczna znajdująca się obecnie na parterze ratusza.
Agnieszka Poryszewska


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama