Reklama

Zacznijmy od lądowiska

Stowarzyszenie Port Lotniczy SOCHACZEW
19/05/2005 15:27
W walce o uruchomienie lotniska cywilnego w Bielicach niezwykle istotne jest, by jak najszybciej na terenie portu przysłowiowo zaczęło się coś dziać, niezależnie od żmudnych starań o stworzenie lotniskowej spółki i o sporządzenie porządnego biznesplanu tej inwestycji. Stowarzyszenie Port Lotniczy Sochaczew podjęło już kroki, które w szybkim czasie powinny doprowadzić do zarejestrowania w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego bielickiego lądowiska. W ten sposób nasze miasto będzie mogło krok po kroczku rozbudowywać infrastrukturę naszego portu i ułatwić przekształcenie go w lotnisko cywilne.

Prostsza droga
Bielicki port posiada wyłącznie rejestrację wojskową. Procedura, którą należałoby spełnić, aby zarejestrować lotnisko w ULC-u, jest niezwykle skomplikowana i w zasadzie na obecnym etapie niemożliwa do przejścia. A formalne zaistnienie naszego portu jest niezwykle istotne dla efektywnych działań o uruchomienie regionalnego lotniska tanich linii lotniczych w Bielicach.
- Sprawdziłem, że możemy do tego celu dojść inną drogą, prościej i taniej - mówił podczas spotkania Stowarzyszenia Port Lotniczy Sochaczew jego członek Jacek Pliszka. - Możemy zarejestrować w ULC-u lądowisko, jednocześnie zachęcając przewoźników, pilotów awionetek, jakichkolwiek niedużych samolotów do lądowania na naszym terenie. Pozwoli to wzmóc ruch w samym porcie, a przede wszystkim pociągnie za sobą budowę lotniskowej infrastruktury, oczywiście w wąskim zakresie. Opłaty związane z prowadzeniem lądowiska są nieporównywalnie niższe od tych, które obowiązują w przypadku lotnisk.
Istnienie czynnego lądowiska powinno zasadniczo ułatwić przekształcenie go w lotnisko.

I droga krótsza
W walce o lotnisko w Bielicach coraz bardziej liczy się czas. Ponieważ z oczywistych względów założenie zarządzającej spółki, budowa infrastruktury, ściągnięcie inwestorów i przewoźników nie są łatwe do realizacji, Stowarzyszenie Port Lotniczy Sochaczew podkreśla, by niczego, co można zrobić dziś, nie odkładać na jutro. Dlatego tuż po spotkaniu stowarzyszenia, na którym omawiano kwestię zarejestrowania lądowiska, Krzysztof Brymora i Jacek Pliszka udali się do departamentu rejestracji lotnisk Urzędu Lotnictwa Cywilnego, by omówić wszelkie warunki, jakie musiałyby spełnić Bielice.
- Procedura obowiązująca w tym przypadku rzeczywiście jest dość prosta i w niedługim czasie powinnyśmy ją przejść - komentuje rozmowy wiceburmistrz i jednocześnie prezes SPLS K. Brymora - Będziemy potrzebować instrukcji operacyjnej lądowiska, którą w łatwy sposób można przygotować, oraz opinii agencji ruchu lotniczego, która powie nam, jakie warunki musi spełnić bielicki teren, by mogły tu lądować dane samoloty . Do samej rejestracji musimy przedstawić mapę rejonu lądowiska, jego szkic i zgodę na funkcjonowanie lądowiska zarządzającego terenem , a także władz lokalnych.
Po przygotowaniu wymaganych materiałów Stowarzyszenie Port Lotniczy Sochaczew wystąpi o rejestrację lądowiska.

figa
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Rafal 2005-05-19 00:00:00

    Cała Polska chce latać tanio

    Lotniska regionalne rosną w siłę. Pasażerowie się cieszą, wojewodowie już liczą pieniądze, jakie zarobią na turystyce

    W środę Ryanair, największy tani przewoźnik w Europie, ogłosił, że od października uruchamia codzienne loty do Londynu z Bydgoszczy, Szczecina, Gdańska i Rzeszowa. W sumie będzie latał już z sześciu polskich miast - ale nie z Warszawy. Jest dla niego zbyt droga i zatłoczona.

    Decyzja Ryanair to świetna wiadomość dla polskich lotnisk regionalnych. Dotychczas przede wszystkim dostarczały pasażerów lotnisku w Warszawie. Od pojawienia się tanich linii coraz częściej obsługują połączenia międzynarodowe.

    Regionalne porty rozrastają się, bo lawinowo rośnie liczba pasażerów linii lotniczych. W ub.r. na naszych lotniskach odprawiono 9 mln pasażerów. O 26 proc. więcej niż w 2003 r. - to najszybsze tempo wzrostu w Europie. Z tego regionalne lotniska zwiększyły liczbę obsłużonych pasażerów prawie o połowę, a na liniach zagranicznych - o ponad 76 proc. Poprawiła się rentowność, a łączny zysk firm prowadzących działalność lotniskową wzrósł o 39 proc.

    Przykładem możliwości rozwoju, jakie dają tanie linie, jest port lotniczy w Katowicach-Pyrzowicach, najszybciej rozwijające się lotnisko w Europie. W ub.r. obsłużyło ono o 264 proc. pasażerów więcej niż w 2003 r. Dwa lata temu z katowickiego lotniska skorzystało 257 tys. pasażerów, w 2004 r. 622 tys., a w czterech pierwszych miesiącach tego roku już 261 tys. osób.

    - Stało się to dlatego, że na nasz rynek wszedł Wizz Air, który lata od nas do kilku miast w Europie - przekonuje Cezary Orzech, rzecznik portu.

    - Wybraliśmy Katowice na bazę, bo ten region ma potencjał. Ludzie chcą latać, lotnisko jest nowoczesne i ma infrastrukturę. Łatwo też porozumieliśmy się z władzami portu. W tym roku zdecydowaliśmy się m.in. na Poznań - wylicza Váradi z Wizz Air.

    Wizz Air obok SkyEurope jest dziś największą tanią linią w Polsce. W tym roku chce przewieźć 1,5 mln pasażerów. - Za trzy lata będziemy wozić rocznie 5 mln osób. To mniej więcej tyle co LOT - ma nadzieję Váradi.

    Więcej

    http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,2716257.html

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama