Reklama

Za klapsa dziecka nie zabiorą

Tygodnik Echo Powiatu
10/08/2010 13:07
1. sierpnia 2010 roku weszła w życie ustawa z dnia 10 czerwca o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie oraz niektórych inny ustaw. Zdaniem projektodawców nowelizacji, nowa regulacja ma wypełnić występującą obecnie lukę prawną polegająca na braku przepisu, który wprost odnosiłby się do zakazu krzywdzenia dzieci. O nowych zapisach w prawie, i o tym, jak przełożą się one na życie rodzinne rozmawiamy z pedagog Powiatowego Ośrodka Interwencji Kryzysowej w Sochaczewie Emilią Wardęgą.

Jakie nowe ustawy weszły w życie z dniem 1 sierpnia?
- Bardzo ważne są zapisy nakładające na samorządy obowiązki związane z walką z przemocą: powołanie w każdej gminie zespołów interdyscyplinarnych, rozszerzenie procedury Niebieskiej Karty m.in. na pomoc społeczną, pracowników oświaty i służby zdrowia, organizacje pozarządowe. Do tej pory stosowała ją tylko policja. Natomiast zakaz bicia dzieci wpisany do ustawy to silny przekaz dla rodziców, którzy mogli uważać, że to co nie jest zakazane, jest dozwolone. Warto tez wspomnieć o bezpłatnej obdukcji dla ofiar przemocy w rodzinie. To jest istotne, bo do tej pory każda ofiara musiała za obdukcje zapłacić. Często osoby te nie miały pieniędzy na to żeby ja wykonać, a jest ona najbardziej wiarygodnym dowodem w toczących się później sprawach dotyczących przemocy.

Czy jest jakaś kwestia, którą pominięto?
- Mieliśmy nadzieję na jasny zapis w ustawie, że sprawca przemocy na etapie interwencji policji zostanie zmuszony do opuszczenia lokalu i zakazu zbliżania się do ofiary. Jednak w ustawie jest zapis, że taka decyzję może wydać prokurator, po wdrożeniu odpowiednich procedur, albo z urzędu, albo na wniosek policji. W praktyce jest tak, że choć przemoc w rodzinie jest przestępstwem ściganym z urzędu, to żaden urząd nie powiadamia prokuratury, jeśli nie wystąpi z ta inicjatywą osoba pokrzywdzona.

Nowa ustawa zakłada, że dziecko które jest ofiarą przemocy w rodzinie może być zabrane z domu przez zespół interdyscyplinarny.
- Zespół taki będzie złożony z pracownika socjalnego, policjanta, przedstawiciela oświaty (pedagog, psycholog) i lekarza, bądź pielęgniarki. Takie zespoły maja powstać w każdej gminie. Do tej pory w wielu przypadkach brak reakcji spowodowany był brakiem pewności, czy nasze podejrzenia o stosowanie przemocy są uzasadnione. Pewność pojawia się wtedy gdy są ewidentne urazy i zagrożenia życia. Zapisy, które zmuszają nas do współpracy, do tworzenia tych zespołów mogą wyglądać banalnie, ale w rzeczywistości one dają możliwość szerszego spojrzenia na przemoc, a więc lepsze narzędzie do diagnozy problemu, znalezienia tych rodzin, które są w grupie ryzyka w związku z tym do wczesnego reagowania.

Zwiększyły się więc prawa pracowników socjalnych
- Zgodnie z ustawą zwiększają się uprawnienia o tę możliwość zabrania dziecka z domu. Ale zaznaczmy, to następuje tylko w momencie kiedy jest zagrożone zdrowie i życie dziecka. To nie jest tak, że rodzic dał klapsa dziecku i dziecko się zabiera z domu. Z tym, że jeżeli ten klaps występuje często to właśnie pracownik socjalny czy członkowie zespołu interdyscyplinarnego mogą wnioskować do sądu rodzinnego o wgląd sytuacji rodziny.

Czy w naszym kraju kary cielesne są często stosowane?
- Jak pokazują badania Fundacji Dzieci Niczyje aż 70% polaków stosuje kary cielesne wobec własnych dzieci. Co trzeci polak był bity w dzieciństwie.

Wynika z tego, że w Polsce to była i jest jedna z „najpopularniejszych” metod wychowawczych.
- Najczęściej podnosimy rękę na dzieci wtedy, kiedy sami czujemy bezsilność, jesteśmy przemęczeni, rozdrażnieni. Dlatego warto nauczyć się wyłapywać moment, kiedy czujemy, że jeszcze chwila, a wybuchniemy i wtedy np. wyjść z pokoju, policzyć do 10, 100. Jak się uspokoimy, porozmawiajmy z dzieckiem, zapytajmy go, dlaczego coś zrobiło, próbujmy wczuć się w jego sytuacje. Bicie nie rozwiąże problemu. Bicie jest złe.

Czy rodzice stracą dziecko po donosie sąsiada, albo gdy wymierza klapsa na ulicy?
- Jeżeli ktoś doniesie, że w danym domu bite są dzieci to wówczas zbiera się zespół interdyscyplinarny i to nie jest też tak, że zespół przyjdzie i zabierze dziecko. Zespół spotka się z rodzicami, będą rozmowy, zapewne jakieś kontrole w domu aż stwierdzi się czy faktycznie taka sytuacja istnieje czy nie. Także nie każdy donos spowoduje zabrania dziecka. Rodzice nie powinni mieć obaw że zostaną poprzez jakieś pomówienia pozbawieni prawa wychowywania dzieci, ale jest to też taki sygnał dla rodziców, którzy stosują te metody wychowawcze, którzy zaniedbują dzieci, rodziny w których np. pije się alkohol i dziecko jest bez opieki, wtedy w takich sytuacjach dzieci będą zabierane.

Jak to będzie wyglądało w praktyce?
- Gdy jest informacja, że w jakiejś rodzinie źle się dzieje, zbiera się zespół interdyscyplinarny, podejmuje się ustalenia co w tym zakresie można zrobić. Można np. wzmocnić opiekę pedagoga szkolnego nad dziećmi, skierować rodziców na terapie, na spotkania z psychologiem, pedagogiem, omówić metody wychowawcze jakie powinny być stosowane. Zespół ustala jakie działania będą najbardziej korzystne, co trzeba zrobić. Zabranie dziecka z domu, to nie jest kaprys pracownika socjalnego, który wchodzi i zabiera dziecko bo mu się tak podoba. To też nie jest tak, że te uprawienia będą w jakiś sposób wykorzystywane.

Trzeba zaznaczyć, że to nie chodzi o „klapsa”, dziecko będzie można zabrać rodzicom gdy jego zdrowie i życie będą zagrożone.
- Za klapsa nikt nie pójdzie do więzienia i nikt nie zostanie ukarany, ale za tego klapsa dziecko może być zabrane z rodziny do wyjaśnienia całej sprawy. Bo w tylko skrajnych przypadkach można dziecko zabrać, pracownik socjalny będzie miał takie prawo, ale dziecko będzie umieszczane w rodzinie najbliższej, chyba, że nie ma takiej rodziny, wówczas istnieje możliwość umieszczenia w pogotowiu opiekuńczym.

W mediach słyszy się głosy od rodziców, że nowelizacja stworzy pole do nadużyć i może doprowadzić do nadmiernej integracji w życie rodziny.
- Nie rozumiem tego, że ten przysłowiowy klaps wywołał taką ogromną burze w mediach ogólnopolskich. Często „budzimy” się za późno i zastanawiamy się co mogliśmy robić wcześniej. Tylko często jest już za późno, skatowane dziecko trafia do szpitala. Chodzi o to, żeby uwrażliwić ludzi i służby społeczne, aby reagować na krzywdę dziecka.

Przypominamy także, że wszyscy rodzice, którzy chcą zmienić coś w swoim życiu np. metody wychowawcze mogą wziąć udział w warsztatach Dobry Rodzic – Dobry Start. We wrześniu rusza druga edycja. Warsztaty są cyklem spotkań, podczas których rodzice mogą zdobyć wiedzę na temat rozwoju dziecka oraz umiejętności, które pozwolą im radzić sobie w wielu nowych, a także trudnych dla nich sytuacjach związanych z wychowywaniem dziecka. Podczas cyklu spotkań rodzice będą mogli poszukać sposobów radzenia sobie z własnymi emocjami, a także dowiedzieć się, jakie metody wychowawcze można i warto stosować zamiast „klapsa”. Warsztaty są bezpłatne. Więcej szczegółów można uzyskać w Ośrodku; Powiatowy Ośrodek Interwencji Kryzysowej w Sochaczewie, ul. Ziemowita 8/10, tel. 46 862 12 17.
mo
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama