Rok Chopinowski Rok 2010, który właśnie się rozpoczął, okrzyknięto Rokiem Chopinowskim ze względu na dwusetną rocznicę urodzin kompozytora. Jest to niewątpliwie okazja do wypromowania w szerokim świecie pięknego Mazowsza ze szczególnym uwzględnieniem miejsc bezpośrednio związanych z Fryderykiem. Postaramy się przejść takim szlakiem i pokazać to, co wydaje nam się najważniejsze czy najpiękniejsze. Chwilę dłużej zatrzymamy się przy dwóch najważniejszych i niepowtarzalnych miejscach: Żelazowej Woli, gdzie urodził się Fryderyk Chopin i Brochowie, gdzie został ochrzczony.
Żelazowa Wola Jest to niewielka wieś, położona nieopodal Sochaczewa. Pierwsze wzmianki o niej pochodzą z 1579, kiedy to właścicielami byli bracia Mikołaj i Piotr Żelazo. Dwa i pół wieku później były to już dobra rodziny Skarbków. Nie do końca zostało wyjaśnione, czy dwór pobudował hrabia Skarbek, czy też raczej powstał on w połowie XVIII wieku. To właśnie w oficynie dworku hrabiego Skarbka, 1. marca 1810 roku, przyszedł na świat największy polski kompozytor, Fryderyk Chopin. Niestety nie zachowało się oryginalne umeblowanie dworku. Są tu jednak meble z XIX wieku i to one oraz szczypta wyobraźni kształtują obraz Domu Urodzenia Fryderyka Chopina. Latem można przysiąść na ławeczce lub wewnątrz budynku, by posłuchać nastrojowych koncertów fortepianowych. Co roku, pierwsza majowa niedziela otwiera cykl letnich koncertów, który kończy ostatnia niedziela września.
Jak do tej pory, oko turysty przyciągał również park, który jest dziełem profesora Franciszka Krzywdy Polkowskiego. Do niedawna było to 7 ha rozciągających się po obu stronach rzeczki Utraty. Oryginalny charakter, mała architektura ogrodowa, ciekawy układ drzew, krzewów i kwiatów tworzył jakby namiastkę ogrodu botanicznego. Od kilku miesięcy trwa intensywna rozbudowa czy raczej przebudowa parku i całego otoczenia dworku. Dla wielu jest to projekt mocno kontrowersyjny, żeby nie powiedzieć, że jedno do drugiego zaczyna pasować jak pięść do nosa czy przysłowiowy kwiatek do kożucha. Niektórym podobno podobają się monstrualne budowle ze szkła, kamienia i drewna, wmontowane w serce resztek parku. A w tym wszystkim przycupnięty XIX wieczny dworek. De gustibus non disputandum, ale czy w tym przypadku na pewno nie należy dyskutować o pewnych gustach? Otwarcie ma nastąpić całego kompleksu ma nastąpić 23. kwietnia 2010 roku. Wtedy okaże się, czy stworzy to całość piękną, czy nieco od sasa do lasa.
Monika Gadzińska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze