W dniach 7-11 czerwca uczniowie klasy IIb i IIc byli na pięciodniowej wycieczce na południu Polski. W poniedziałek kilkanaście minut po godzinie 6 rano pod szkołą zebrali się drugoklasiści wyjeżdżający na wycieczkę do Zakopanego. Wszyscy byli bardzo podekscytowani - dzieciaki, bo wyjeżdżały w pierwszą tak długą samodzielną podróż. Rodzice, bo trudno było im rozstawać się ze swoimi pociechami na tak długo. Około godziny 13 dotarliśmy do Wieliczki, która była pierwszym punktem naszej wycieczki. W Wieliczce zwiedziliśmy zabytkową Kopalnię Soli Kamiennej. Z Wieliczki udaliśmy się do Murzasichle, gdzie zakwaterowani byliśmy w pensjonacie "Jędruś". Następnego dnia rankiem, po śniadaniu wyruszyliśmy na pieszą wędrówkę z przewodnikiem do Doliny Strążyskiej. Nie był to łatwy do pokonania szlak, ale dzieciaki świetnie sobie poradziły. Następnie byliśmy na skoczni narciarskiej "Duża Krokiew", skąd podziwialismy piękną panoramę. Po południu wybraliśmy sie na spacer po Krupówkach, gdzie dzieci miały okazję kupić pamiątki dla siebie i swoich bliskich. Wróciliśmy wieczorem do ośrodka, ale nie był to koniec atrakcji. Po kolacji przyjechała do nas rodzina góralska, w pięknych, ludowych strojach. Śpiewali, tańczyli, grali na instrumentach. Drugoklasiści brali czynny udział w tańcach i zabawach. Opowiadali o swoich zwyczajach gwarą góralską. Było dużo śmiechu i fajnej zabawy. Tego dnia maluchy poszły spać wcześnie, bowiem dzień ten był bardzo wyczerpujący. Poza tym nie mogły doczekać sie kolejnego dnia, gdyż w środę czekała ich niajwieksza atrakcja naszej wycieczki. Wyjeżdżaliśmy bowiem do miejscowości Liptovsky Mikulas na Słowacji. Znajduje się tam największy Aqua Park "Tatralandia". Czekała nas kilkugodzinna zabawa w basenach termalnych, gdzie temperatura wody wynosi od 26 do 38 stopni Celsjusza. Wspaniałej zabawie sprzyjała piękna, słoneczka pogoda. Wróciliśmy do Murzasichle dopiero o 20.00, zmęczeni, ale w radosnych nastrojach, z piękną opalenizną. Po kolacji dzieciaki zregenerowały siły i tańczyły na dyskotece do 22.00. W czwartek pojechaliśmy do Zakopanego. Tam wjechalismy kolejką linową na Gubałówkę, skąd spacerując podziwialiśmy panoramę Tatr. Prawdziwym wyzwaniem był zjazd z Butorowego Wierchu kolejka linową. Dla wielu był to pierwsza podróż kolejką linową. Wieczorem czekała dzieci kolejna niespodzianka. Pilot wycieczki przygotował dla tych, którzy byli w górach po raz pierwszy "chrzest". Dzieciaki miały do wykonania kilka zadań. Musiały między innymi ucałować kolano gaździny wysmarowane musztardą. Było dużo śmiechu. Niestety wieczorem czekał nas smutnu obowiązek. Trzeba było się spakować, bo wczesnym rankiem ruszaliśmy do Krakowa. Nikt nie miał na to ochoty, żal było żegnać nasze piękne góry. W piątek około 10.00 dotarliśmy do Krakowa. Z przewodnikiem zwiedziliśmy Wzgórze Wawelskie, Planty, Rynek Główny, Sukiennice, Kościół Mariacki i Ratuszową Wieżę. Każdy mały turysta mógł dotknąć serca dzwonu Zygmunta. Po obiedzie około 14.00 wyruszyliśmy w drogę do domu. Do Sochaczewa dotarliśmy wieczorem. Pod szkołą na dzieci czekali stęsknieni rodzice. Dla wszystkich dzieci ta wycieczka była fantastyczną przygodą. Wróciśliśmy zadowoleni, opaleni, z mnóstwem fantastycznych wpomnień, utrwalonych na setkach zdjęć. Bardzo dużą pomoc okazały mamy, które z nami pojechały na tę wycieczkę. Pomagały dzieciom, zarówno w ośrodku, jak i w czasie podróży i na szlaku. O naszą bezpieczną podróż zadbał kierowca. Wspaniałą zabawę zapewnił dzieciom pilot wycieczki, który poza tym, że był naszym świetnym przewodnikiem, to organizował dla dzieci fajne zabawy. Na koniec chciałabym powiedzieć, że jestem pełna podziwu i uznania dla naszych uczniów. Program naszej wycieczki był bardzo napięty, wędrówki górskimi szlakami długie i nie zawsze łatwe, a jedknak dzieci świetnie sobie poradziły. Wycieczka ta bardzo zintegrowała klasy. Nawiązały się nowe przyjaźnie, dzieci wzajemnie sobie pomagały i świetnie sie razem bawiły. Jestem dumna z naszych uczniów! Słowa wdzięczności należą się także rodzicom, że zafundowali swoim pociechom na koniec roku szkolnego tak fajną wycieczkę. Drugokasiści okazali sie doskonałymi turystami i juz planujemy kolejny wyjazd w klasie trzeciej.
Renata Chudzyńska
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze