Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie spojrzałam, że notatka została napisana przez strażaka, sorki :) Generalnie apeluję do policjantów i zarządcy drogi, wystarczą radary, znaki (coś w stylu czarnego punktu), ograniczenia prędkości itd, częstrze kontrole policyjne na tym odcinku. Czas coś zrobić, zanim zginą tam kolejni ludzie...
do lukaszek-socho owszem można byłoby zrobić jakieś ulepszenia na tej drodze, ale piszesz z taką łatwością o tym co kierowca może zrobić jak ma krytyczną sytuację Nie wiem czy miałeś kiedyś wypadek, ale uwierz mi, że wtedy wszystko tak szybko się dzieje, że trudno cokolwiek przewidzieć. Ja wypadek miałam i ledwo uniknęłam śmierci i to dzięki swoim umiejętnościom i trzeźwemu myśleniu, i może dzięki szczęściu, bo też jak później myślałam to mogło się to skończyć inaczej gdyby np. nie drzewo na którym zawisł mój samochód, bo by się stoczył w sporą przepaść...
Ale jakie ograniczenia... przecież każdy kierowca powinien wiedzeć z jaką maksymalną prędkością może się poruszać na okreslonych drogach. Jesli chodzi o TIRa czyli tzw. zespół pojazdów może on poruszać się:
- na obszarze zabudowanym z prędkością 50 km/h (od godz. 5.00-23.00),
- na obszarze zabudowanym z prędkocią 60 km/h (od godz. 23.00-5.00),
- na autostradzie, drodze ekspresowej i drodze dwujezdniowej co najmniej o dwóch pasach przeznaczonych dla każdego kierunku ruchu - 80 km/h,
- na pozostałych drogach - 70 km/h.
Więc maksymalne prędkości są...pytanie tylko czy kierowcy TIRów te ograniczenia przestrzegają... chyba raczej nie.
Witam serdecznie
Jeśli się mylę to proszę mnie poprawić.Z tego co kojarzę to na odcinku od ronda w Ruszkach do ronda przy zjeździe na Łowicz Poznań nie ma żadnego ograniczenia prędkości a co za tym idzie jadąc 90 km/h w zasadzie nie łamie się przepisów.
Ja rozumiem,że należy jechać z rozsądkiem no ale jak ktoś jedzie ile można to właściwie nie da się nikogo zmobilizować lub ukarać.Można co prawda ukarać powołując się na przepis o dostosowaniu prędkości do warunków na drodze ale ile razy dziennie ewidentnie policjant miałby taką podstawę?
Aby cokolwiek zmienić należało by ograniczyć tam prędkość choćby do 70 km/h , utwardzić jak najwięcej pobocza ( choć troszkę zmniejsza się wtedy ryzyko wypadku w sytuacji gdy pojazd choć troszkę "złapie" pobocza), wydłużyć nieco wysepki lewoskrętu (nawet gdy kierowca nie zauważy wysepki to zetnie znak na wysepce ale ma te parę metrów więcej aby odbić w prawo i uniknąć stratowania samochodu na lewoskręcie), przed każdą wysepką postawić znak ostrzegający o wysepce.
Bardzo niebezpieczną sytuacja powstaje przy zjeżdżaniu w stronę Kątów jadąc od strony Płońska gdyż po deszczu w nocy ta wysepka przed samym zjazdem jest stosunkowo mało widoczna.Kilka świecących punkcików na krawężniku byłoby jak znalazł.
Myślę,że gdyby choć tyle zarządca drogi zrobił dla poprawy bezpieczeństwa byłoby dobrze.
Do KakaDu:
Oświeć mnie proszę - co może zrobić strażak żeby (jak piszesz) tak nie było?
PS. Do autora notatki: Lepiej pisać tego typu przestrogi czy zrobić coś żeby tak nie było???? Mamy się bać tirów? To się boimy!!!!! I wypadki nadal są, ludzie nadal tam bardzo często giną! Możeby tak wreszcie zacząć działać, Panowie i Panie policjanci, żeby tego typu obrazków więcej nie było??? Strzeżcie się ludzie drogi nr 50 między Żdżarowem a Ruszkami, bo możecie tam zginąć w każdej chwili pod kołami np. pędzącego tira.
Mam pytanie do policji, samorządu, wszystkich, którzy mają jakikolwiek wpływ na zachowanie bezpieczeństwa na drodze w Żdżarowie. Ile ludzie musi tam jeszcze zginąć żeby wreszcie droga została "naszprycowana" radarami?? Nie atrapami, tylko radarami? Jakiś czas temu na tej drodze (mówię o odcinku między skrzyżowaniem od zjazdu do Kątów do ronda w Ruszkach) zginęła młoda dziewczyna. Zostawiła dwoje małych dzieci i męża... Niedawno rodzice stracili tam syna. Na tym cholernym kawałku drogi dochodzi tak często do wypadków a nic z tym nikt nie robi!!! Zdarza się, że sama czasami jeżdżę tą trasą. Tiry pędzą tam z taką prędkością, że nawet, jeśli jedzie się 50-60 km/h podjeżdżają z tyłu tak blisko, mrygają światłami, jest to nie do zniesienia. Tam jest tak niebezpiecznie! Co ciekawe, prawie wszystkie samochody zwalniają przy szkole w Kątach gdzie ustawiony jest radar, lub w Iłowie, przy radarze. A tam? Ludzie giną, dochodzi do tragicznych w skutkach wypadków. I nikt jeszcze nie pomyślał, żeby jakoś temu zaradzić?? Ile ludzi musi tam jeszcze zginąć pytam????? Tej informacji nie przeczytają "ku przestrodze" kierowcy tirów, tylko mieszkańcy naszego miasta. Ale wierzcie mi, ludzie którzy tam mieszkają i muszą skręcać w lewo do swojej posesji, jadą np. do ronda w Ruszkach żeby tam zawrócić i dopiero skręcić. Bo się boją że jakiś rozpędzony tir wjedzie im za przeproszeniem "w tyłek" i skończą na ogrodzeniu swojej posesji... Strach jechać tą drogą a radaru, ani widu ani słychu. Nie mówiąc już o policji, która na mandatach za przekroczenie prędkości zgarnęłaby sporo kasy i może wreszcie nie byłoby tego horroru na drodze między Żdżarowem a Ruszkami....
Zgadzam się co do formy notatki - opisana akcja i wcale nie za ciężko.
Zastanowiła mnie tak naprawdę moja własna reakcja. Odebrałam przestrogę, chociaż sama staram się jeździć rozważnie, ale i tak zadziałała we mnie głupia ciekawość - i wstyd mi. To jest czyjaś tragedia, ktoś stracił zdrowie, nie mówiąc o stratach finansowych, a ja czytałam zachłannie, co tam się stało. To podobne do gapiostwa innych kierowców mijających wypadek na drodze.
Z drugiej strony wiem, że jest to informacja o pracy straży pożarnej - podana w sposób schludny i rzeczowy - to na plus.
Powtarzam - zastanowiła mnie moja reakcja, której się przestraszyłam - współczucie dla poszkodowanych w wypadku jakoś znalazło się na drugim planie.
Ale sama sobie pytanie zadaję - jak inaczej podać informacje o takim zdarzeniu......
PS: Nie odbierajcie moich wypocin, jako czepianie się czegoś - tak sobie rozmyślam tylko.
Oczywiście gdyby była to relacja prasowa, to wyglądałaby dziwnie, ale to jest informacja bezpośrednio od fachowców, więc fajnie, że tak szczegółowo to napisali, bo skąd niby człowiek ma siędowiedzieć, jak to wygląda. :)
Jako autor notatki, pozwolę sobie zabrać głos. Informacja ze zdarzenia została sporządzona z zamiarem zamieszczenia na nowej stronie Komendy Powiatowej i Komendy Głównej PSP, na których powinno używać się branżowego języka. Zdaję sobie sprawę, że dla przeciętnego czytelnika może być zbyt ciężki. Wiadomość została skopiowana w oryginalnej formie i zamieszczona tutaj, ale na to akurat wpływu nie miałem. Jednak z drugiej strony, jak napisał kolega Boszo, być może taki kształt notki wywrze większe wrażenie i będzie przestrogą dla użytkowników naszych dróg. Pozdrawiam.
Pomyślałam, ale wiem, że w większości przypadków one nie działają na tych, na których powinny działać.
Droga Trycjo, pomyślałaś może, że takie drastyczne zdjęcia i opisy są zamieszczane KU PRZESTRODZE??
Czytając tekst i glądając zdjęcia złapałam się na tym, że rozbudza to jakąś moją chorą ciekawość, do której nie za bardzo chcę się przyznawać... Jaki jest cel takich szczegółowych opisów wypadków? (Oprócz, oczywiście, pokazania pracy i możliwości strażaków.)
Nie spojrzałam, że notatka została napisana przez strażaka, sorki :) Generalnie apeluję do policjantów i zarządcy drogi, wystarczą radary, znaki (coś w stylu czarnego punktu), ograniczenia prędkości itd, częstrze kontrole policyjne na tym odcinku. Czas coś zrobić, zanim zginą tam kolejni ludzie...
do lukaszek-socho owszem można byłoby zrobić jakieś ulepszenia na tej drodze, ale piszesz z taką łatwością o tym co kierowca może zrobić jak ma krytyczną sytuację Nie wiem czy miałeś kiedyś wypadek, ale uwierz mi, że wtedy wszystko tak szybko się dzieje, że trudno cokolwiek przewidzieć. Ja wypadek miałam i ledwo uniknęłam śmierci i to dzięki swoim umiejętnościom i trzeźwemu myśleniu, i może dzięki szczęściu, bo też jak później myślałam to mogło się to skończyć inaczej gdyby np. nie drzewo na którym zawisł mój samochód, bo by się stoczył w sporą przepaść...
Ale jakie ograniczenia... przecież każdy kierowca powinien wiedzeć z jaką maksymalną prędkością może się poruszać na okreslonych drogach. Jesli chodzi o TIRa czyli tzw. zespół pojazdów może on poruszać się:
- na obszarze zabudowanym z prędkością 50 km/h (od godz. 5.00-23.00),
- na obszarze zabudowanym z prędkocią 60 km/h (od godz. 23.00-5.00),
- na autostradzie, drodze ekspresowej i drodze dwujezdniowej co najmniej o dwóch pasach przeznaczonych dla każdego kierunku ruchu - 80 km/h,
- na pozostałych drogach - 70 km/h.
Więc maksymalne prędkości są...pytanie tylko czy kierowcy TIRów te ograniczenia przestrzegają... chyba raczej nie.