Reklama

WYCIECZKA ŚRODOWISKOWEGO DOMU SAMOPOMOCY DO JURAPARKU W BAŁTOWIE

02/06/2010 13:30
„Dnia 20 maja o godzinie ósmej uczestnicy Środowiskowego Domu Samopomocy i pracownicy wybraliśmy się na 2 dniową wycieczkę do Parku Jurajskiego w Bałtowie.
W pierwszym dniu mimo złej pogody zwiedziałyśmy dinozaury. O godz. 18.00 była kolacja, a po kolacji grill. Po grillu każdy udał się do hotelu na nocny wypoczynek. Następnego dnia pogoda była słoneczna, zwiedzaliśmy stary młyn, zwierzyniec który zajmuje obszar 40ha. Z okna autobusu można było oglądać jelenie, muflony, wielbłądy, strusie, dzikie świnie, owce oraz wiele innych zwierząt.
W parku jest dużo rozrywki, kolejka Bałtowska, spływ tratwą rzeką kamienną, stok narciarski, zwiedzaliśmy Sabathówkę. Sabathówka to niewielki kamieniołom, w którym urządzono skalne lapidarium. Na blokach pochodzących z obrzeżenia Gór Świętokrzyskich można oglądać świetnie zachowane tropy jurajskich dinozaurów. W Sabathówce odbywają się warsztaty paleontologiczne, zorganizowane specjalnie dla młodych paleontologów.
Po zwiedzaniu parku każdy zjadł loda. Potem udaliśmy się na obiad i krótki odpoczynek. Około godz. 15.30 wyjechaliśmy do Sochaczewa.
Wycieczka była wspaniała, ponieważ każdy był chętny pomóc mi i mojej mamie. Po postu mogę powiedzieć, że pracownicy mają złote serca. Dzięki tej wycieczcie bardziej poznałem się z niektórymi osoby.
Wycieczka upłynęła nam wesoło i w rodzinnej atmosferze już nie mogę doczekać się kolejnej.”

Michał Jasiński
Uczestnik ŚDS

„W dniach 20 – 21 maja wybraliśmy się w okolice Gór Świętokrzyskich, by obejrzeć eksponaty zgromadzone w Parku Jurajskim – z epoki kiedy na Ziemi królowały ogromne gady. Park Jurajski (zupełnie jak ze słynnego amerykańskiego filmu przygodowego) został malowniczo umieszczony w przyrodniczych okolicach zadrzewionego, Żydowskiego Jaru, który wyglądał jak ogromne naturalne wykopalisko. Odnaleziono tam ślad stopy prehistorycznego dinozaura. Przewodnik pokazywał nam poszczególne rodzaje zwierząt i owadów, które już dawno wyginęły, na przykład przodka dzisiejszych krokodyli albo ważek – dużo większych niż współczesne. Zwiedzaliśmy również drewniany młyn, w którym mielono zboże na mąkę, przewodnik opisywał nam proces wytwarzania mąki i działanie młyna. Weszliśmy do groty z kolekcją podziemnych minerałów, można było zakupić sobie na pamiątkę ozdobne kamienie, wydobyte z wnętrza ziemi. Pod kierunkiem instruktorów z parku jurajskiego bawiliśmy się w paleontologów. Odkopywanie kości dinozaurów i malowanie skamieniałości. Poznawaliśmy w ten sposób minione epoki geologiczne. Oglądaliśmy również trzymane w zagrodach na wielkim obszarze, rozmaite stadne zwierzęta: dziki z warchlakami, owce, leniwe muflony, Jaki, umieszczone za elektrycznym płotem, majestatyczne strusie Emu, wielbłądy, antylopy i wiele innych. Zetknięcie z metalowym ogrodzeniem pod napięciem mogło być bardzo nieprzyjemne. Pomiędzy zagrodami podróżowaliśmy autobusem z przewodnikiem, który opowiadał nam o zwierzętach i ich zwyczajach. Wycieczka dostarczyła nam wielu wrażeń i wspomnień, była bardzo atrakcyjna i interesująca naukowo. Również wiosenna pogoda raczej sprzyjała wycieczce przyrodniczej. Zrobiliśmy zdjęcia, które umieścimy w pamiątkowej kronice. Kupiliśmy pamiątki. Bezpiecznie wróciliśmy z wyprawy w odległą przeszłość do swoich domów - jeszcze przed zachodem słońca.”

Grzegorz Opala
Uczestnik ŚDS





„... Pokazali ewolucje życia na ziemi od pierwszych płazów, dalej pierwszej rośliny, następnie gady ssakokształtne, pierwsze ssaki, aż wreszcie człowiek współczesny. Makiety zwierząt prehistorycznych były całkiem imponujące, również wystawa minerałów i skamielin.
Bardzo interesująca była wycieczka po stuletnim młynie, pokazano tam różne urządzenia i cały cykl produkcyjny od ziarna po mąkę i otręby. Mi utkwiło w pamięci, że pył mączny jest wybuchowy oraz że zabija owady na przykład korniki, muchy, osy. Cały młyn był napędzany przez koła wodne które napędzały różne mechanizmy. Co ciekawe młyn był obsługiwany przez jednego człowieka za pomocą lin i skomplikowanych mechanizmów. W młynie były specjalne magnesy, które zatrzymywały części żelazne na przykład śrubki lub inne kawałki metalu, które pochodziły z maszyn rolniczych .
Następnym punktem wycieczki było zwiedzanie zagród ze zwierzętami, zapamiętałem z tego to, że wielbłąd ma w garbach tłuszcz który spala, a struś potrafi kopnięciem połamać kości człowiekowi. Safari było ciekawe, najfajniejsze były małe warchlaczki dzika.
Ogólnie wycieczka była udana jedzenie było dobre a eksponaty ciekawe, szkoda że trwała tak krótko...”

Dariusz Antczak
Uczestnik ŚDS
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama