Reklama

Jan Pietrzak w Sochaczewie - wywiad

NSZZ Solidarność Oddział Sochaczew
03/09/2010 09:39

Z Janem Pietrzakiem, gwiazdą Gali XXX-lecia Solidarności, rozmawia Robert Małolepszy

-W najbliższą sobotę 4 września wystąpi Pan Sochaczewie podczas gali „Nie ma wolności bez Solidarności”. To będzie Pański pierwszy występ w Sochaczewie?

- Panie, jaki tam pierwszy. Ja już cały świat objechałem. W Sochaczewie też byłem, dwa razy, z tego raz w Stanie Wojennym.

-Pozwolili Panu wystąpić?

- Nikogo o zgodę nie pytałem, bo to był nielegalny koncert. Grało się wtedy po domach. Spotykało się 40-50 osób pod pretekstem imienin. Zaprosili mnie działacze Solidarności z Chemitexu. Było fajnie, ale później trafiłem za ten występ na kolegium do Błonia.

- Ktoś doniósł?

- Tak, wśród widzów był agent. Dostałem wyrok – trzy miesiące więzienia, albo grzywna. Wolałem zapłacić niż siedzieć.

- Kiedy Pan częściej koncertował. Wtedy, czy teraz?

- I wtedy i teraz koncertuję za dużo. Już tak mam, że jak jest koncert do zagrania, to nie odmawiam tylko wsiadam w samochód i jadę. A że od 50 lat ludzie chcą mnie słuchać to tylko jeżdżę i gram, gram i jeżdżę. I tak wkoło…

- Marzy się Panu jeszcze jakiś występ?

- Grałem już wszędzie, nawet w operze w Sydney. Grałem na stadionach, w wielkich teatrach, zapełniałem w ciągu wieczora po dwa razy Operę Leśną w Sopocie. Czego można chcieć więcej.

- Najbardziej niesamowity koncert, jaki Pan zagrał?

- Wiele ich było. Choćby ten z czasów strajku MZK w Warszawie. To było niesamowite. Koncert odbył się na rondzie pod hotelem Forum. Ludzie siedzieli na balkonach, dachach tramwajów i autobusów, które stanęły na Marszałkowskiej i w Al. Jerozolimskich. A wokół pełno ZOMO w pełnym rynsztunku. Takich momentów nie zapomina się do końca życia.

- Jaki program zaprezentuje Pan w Sobotę 4 września w sochaczewskiej Muszli koncertowej?

- To będzie program, który przygotowałem specjalnie na XXX-lecie Solidarności. To taka mieszanka tekstów i utworów z tamtych czasów, oraz programu współczesnego.

-Kabareciarzowi było łatwiej wtedy, czy teraz?

- Nienawidzę tego pytania, ale odpowiem. Pewnie, że teraz. Bo wtedy ścigała nas cenzura, za grę w kabarecie można było pójść do więzienia. A teraz mamy wolność. Każdy może mówić to co chce. No może nie do końca, bo cenzura wciąż istnieje, ale trochę inna.

- To znaczy?

- Wielkie media są w rękach ludzi dawnych służb, którzy nie pozwalają na choćby słowo krytyki pod adresem rządzących. Słyszał Pan kiedyś jakiś kabaretowy tekst na temat Michnika lub Kuronia? Myśli Pan, że dlaczego mnie nie ma w telewizji. Zresztą nawet teraz, gdy telewizja jest ponoć PiS-owska, wyrzucono mój program za żart z Jaruzelskiego. Cenzura trzyma się mocno, tylko działa dziś inaczej.

- Pańscy młodsi koledzy z kabaretu idą na układy?

- Na pewno w dzisiejszym kabarecie jest mnóstwo zdolnych ludzi, ale oni idą na łatwiznę, są oportunistami. Wolą bawić ludzi bez żadnego przesłania, bez celu. Tylko dla pieniędzy.

- A może nie ma już miejsca na kabaret polityczny?

- Jak to nie ma. Przecież my w Kabarecie Pod Egidą ciągle poruszamy tematy polityczne. Co czwartek do Dekanty w Warszawie na Marszałkowskiej przychodzą ludzie i jak nie poruszamy bieżącej tematyki politycznej to się wręcz tego domagają.

- Pan uważa, że kabaret ma misję do spełnienia?

- Pewnie. Wielu tego nie docenia, ale ja uważam, że my kabareciarze odegraliśmy ogromną rolę w obaleniu komunizmu. Mówiliśmy ludziom prawdę. Napisałem zresztą o tym książkę „Jak obaliłem komunę”. Piszę tam zresztą także o moim sochaczewskim występie w Stanie Wojennym. A wracając do pytania to ja jestem ze szkoły, która uważa, że kabaret, satyra zawsze, bez względu na czas w jakim działa, ma misję do wykonania. Że my satyrycy mamy ludzi wychowywać, mówić im prawdę o nich samych, a nie tylko rozśmieszać.

- Zadowolony jest Pan ze współczesnej Polski?

- Na pewno jestem dumny z tego, że udało nam się odzyskać wolność. Samodzielnie, bez kolejnej Jałty. Na pewno nie mogę być zadowolony z tego, jak tę wolność wykorzystujemy.

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama