Wywiad z sochaczewskim kulturystą - Tomaszem Winnickim.
27 marca 2010 roku w Ostrowi Mazowieckiej odbyły się, już po raz ósmy, Debiuty Kulturystyczne i Fitness. Impreza ta organizowana przez Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji z Ostrowi oraz Polski Związek Kulturystyki, Fitness i Trójboju Siłowego jest, zaraz po Mistrzostwach Polski, najbardziej prestiżową w naszym kraju. Debiuty dają szansę zaprezentowania się osobom, które zaczynają wyczynowo uprawiać kulturystykę i fitness. Jedną z tych osób jest Tomasz Winnicki, urodzony 8 maja 1976 roku w Sochaczewie.
Tomku, jak rozpoczęła się Twoja przygoda ze sportami siłowymi?
Jestem wielkim entuzjastą sportu i zdrowego stylu życia. Nigdy nie uległem żadnym nałogom, gdyż kłóciło się to z moimi przekonaniami względem szeroko pojętego zdrowia. Od kilkunastu lat uprawiam kulturystykę klasyczną-naturalną. Jeszcze do niedawna robiłem to z czystego zamiłowania do sportu, traktowałem to jako wspaniały sposób na utrzymanie estetycznej sylwetki i dobrego samopoczucia psychicznego. Szczęśliwy zbieg okoliczności sprawił, że około roku temu, spotkałem jednego z najlepszych polskich kulturystów i zarazem Trenera Mistrzów: Marcina Jabłońskiego. Przekonał mnie do tego, że z moimi predyspozycjami i dobrą formą, powinienem spróbować swoich sił jako zawodnik. Po około 8 miesiącach intensywnych przygotowań, wystartowałem w ogólnopolskich Debiutach Kulturystycznych.
Z jakim rezultatem?
Wywalczyłem na tej imprezie 2 złote medale. Wygrałem w kategorii kulturystyka klasyczna + 180 cm i w kategorii kulturystyka klasyczna OPEN, z czego bardzo się cieszę. Jest to dla mnie ogromny sukces i wielka nagroda za trud jaki włożyłem w wiele miesięcy ciężkich treningów, przestrzegania diety i wielu innych wyrzeczeń.
Jakie masz dalsze plany w związku z kulturystyką?
Ambicje nie pozwalają mi spocząć na laurach i za dwa tygodnie startuję w Mistrzostwach Polski. Mój Wspaniały Trener twierdzi, że mam bardzo dobre predyspozycje fizyczne i mentalne do tego, aby w niedalekiej przyszłości osiągać sukcesy również na arenie międzynarodowej.
W jakim klubie przygotowujesz się do nadchodzącego sezonu?
Na co dzień trenuję w Dragon Fitness Club Sochaczew, S4 Fitness Club Wola i Pro-Active Warszawa.
Czy miałeś moment, w którym chciałeś zrezygnować z uprawiania kulturystyki, jeśli tak, co to był za moment?
Nie jest tajemnicą, że kulturystyka to sport wymagający bardzo dużych nakładów finansowych (dieta, treningi, suplementacja). Do tej pory wszystko finansowałem z własnej kieszeni. Nie ukrywam, że często brakowało mi funduszy i mój start wisiał na włosku. Wtedy z pomocą przychodzili mi nieliczni życzliwi ludzie. Obecnie usilnie poszukuję sponsorów, którzy zechcieliby mnie wspomóc finansowo, abym mógł dalej godnie reprezentować Sochaczew.
Dziękuję za wywiad i życzę przede wszystkim znalezienia hojnego sponsora, zdobycia złotego medalu na Mistrzostwach Polski oraz w przyszłości sukcesów na arenie międzynarodowej. Trzymamy kciuki!!!
ArvenaChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze