Kolejny seans w Sochaczewskim Klubie Filmowym, który jak zawsze w sobotę o godz. 17.00, to spotkanie z adaptacją prozy japońskiego pisarza Haruki Murakamiego w filmie „Tony Takitani” (2004).
Tak sam pisarz przedstawia tytułową postać i główne wątki filmu:
„Nie miał prawdziwych przyjaciół, lec nie uważał tego za nieszczęście. Uważał samotność za bardzo naturalną, można wręcz powiedzieć, że stała się jego sposobem na życie. (…) Tony Takitani myślał, że prawdopodobnie nigdy się nie ożeni. Lecz pewnego dnia niespodziewanie się zakochał. Stało się to naprawdę nieomal absurdalnie nagle.”
Haruki Murakami, autor m.in. takich, samodzielnych, tytułów jak: Na południe od granicy, na zachód od słońca (1992), Norwegian Wood (1987), Kronika ptaka nakręcacza (1995), Kafka nad morzem (2002) oraz zbiorów opowiadań: Wszystkie boże dzieci tańczą (2006), Zniknięcie słonia (2012), Ślepa wierzba i śpiąca kobieta (2008) to obecnie jeden z najpopularniejszych pisarzy na świecie. Porównywany z Coelho i Warthonem. Tłumacz Trumana Capote"a, Raymonda Carvera, Tima O"Briena, Scotta Fitzgeralda, Johna Irvinga.
Liczące sobie 30 stron opowiadanie “Tony Takitani” znalazło się w zbiorze "Ślepa wierzba i śpiąca kobieta". Jun Ichikawa przełożył je na język filmu, który trwa 76 minut.
Tony Takitani od dzieciństwa zawsze był sam, wpływ na taki stan miały brak matki, która zmarła wkrótce po jego urodzeniu, ciągła nieobecność ojca muzyka oraz imię Tony wzbudzające niechęć i dystans u innych Japończyków swą obcością i skojarzeniem z amerykańskim okupantem. Podczas studiów jego szkice cechuje brak emocji, a pracując jako ilustrator najchętniej rysuje skomplikowane maszyny. Uczucia uznaje za coś niedojrzałego i dopiero, gdy spotyka Eiko – nałogowo kupującą modne ubrania, uświadamia sobie swe osamotnienie.
Dla Tony’ego azylem od samotności jest świat fantazji i ilustracji, dla Eiko świat zakupów.
Po ślubie alienacja Tony`ego zostaje zastąpiona panicznym strachem przed samotnością. Eiko podobnie jak Tony panicznie boi się samotności…
Opowiadanie Murakamiego potraktowane zostało przez Ichikawę z bardzo dużą wiernością, nie ograniczyło się tylko do prostej transpozycji materiału literackiego na medium filmowe.
To co poza treścią zwraca uwagę w filmie to jego forma - ta jest specyficzna i wyjątkowa:
Murakami stosuje narrację trzecioosobową. która została wzięta pod uwagę w ekranizacji. Fabuła jest dokładnie ta sama, narrator często wręcz cytuje opowiadanie. Jest zdystansowany do opowiadanej przez siebie historii. Tekst wypowiadany przez narratora, nie należy tylko do niego, lecz jest dzielony z postaciami. Narrator pomaga bohaterom właściwie wyrażać emocje. Bohaterowie często kończą wypowiadane przez niego zdanie. To zaburzenie przyjętej w kinie konwencji.
Kamera w filmie Ichikawy zwykle jest umiejscowiona w jednakowej odległości od bohaterów, jest akcent na puste przestrzenie, mało tu zbliżeń, i różnorodnych ujęć, co tworzy wrażenie przywodzące na myśl scenę teatralną - wszystko to by pokazać stałość i zdystansowanie świata bohaterów.
Ujęcia są stateczne i długie, pozbawione gwałtownego montażu. Film jest niemal pozbawiony dialogów, pełen oszczędnej gry aktorskiej. Zdjęcia utrzymane w szarej tonacji, przestrzenie są chłodne, a kolory zimne.
Oderwanie Tony’ego od rzeczywistości znajduje odzwierciedlenie w kompozycji kadru, który zawsze obejmuje postaci tylko od kostek wzwyż. Lecz w dalszej części filmu, w skrócie prezentującej Eiko, widać tylko i wyłącznie jej stopy, w każdym ujęciu przyodziane w inną parę butów. Fragment ten stanowi wyraźne przeciwieństwo dotychczasowej formuły przedstawiana postaci i dobrze obrazuje różnicę między bohaterami.
Kompozycja ujęć i praca kamery zależą też od wewnętrznego stanu bohatera. Gdy Tony po raz pierwszy odnajduje szczęście u boku Eiko, dotychczasowy styl pracy kamery ulega zawieszeniu. Ujęcia nabierają dynamiki, przypominając zdjęcia kręcone „z ręki”. Statyczne wnętrza i teatralna przestrzeń na chwilę zmieniają się w las szumiący na wietrze, będący symbolem ożywczego powiewu w życiu Tony’ego.
Stały ruch kamery w prawo, sprawia wrażenie ruchu bez końca. Gdy tylko dociera ona do jakiegoś punktu krańcowego, na chwilę znika za niewyraźnym kształtem ściany lub jakiegoś przedmiotu, ale jednak porusza się nadal i odsłania kolejną scenę. Przypomina to przewracanie kartek książki. Istotnie, gdy zabieg ten pojawia się po raz pierwszy, z offu słuchać szelest papieru. To widoczny ukłon w stosunku do pierwowzoru literackiego.
Muzykę skomponował Ryuchi Samamoto, nagrodzony Oscarem za muzykę "Ostatniego cesarza" Bertolucciego, a także autor ścieżek dźwiękowych takich filmów jak "Mały Budda", "Oczy węża" „Wysokie obcasy” i "Femme Fatale".
"Tony Takitani" – piękny i delikatny film o samotności i potrzebie bliskości, otrzymał Wielką Nagrodę Jury na festiwalu w Locarno.
Wstęp do Ostoi św. Dominika gdzie prezentujemy filmy jest wolny.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze