Reklama

Tereny za Bzurą zasługują na więcej

Starostwo Powiatowe w Sochaczewie
14/06/2013 15:11

Rozmowa z wicedyrektorem Zespołu Szkół Rolnicze Centrum Kształcenia Ustawicznego w Sochaczewie, radnym miejskim – Tomaszem Obrączką

Jest pan radnym Rady Miejskiej pierwszą kadencję zdobywając w 2010 roku mandat radnego a tym samym reprezentując mieszkańców z terenów położonych za Bzurą. Co pana skłoniło do tego, aby ubiegać się o mandat radnego?
- Mieszkam od urodzenia w Sochaczewie przy ul. Rozlazłowskiej i znam to miasto, jego mieszkańców i ich problemy. Wiem co jest ważne dla dzielnicy położonej za Bzurą. Do kandydowania namówili mnie mieszkańcy m.in. ul. Rozlazłowskiej, Prostej, Żeglarskiej, Płockiej, Chłopickiego, a także Gawłowskiej. Zdecydowałem się kandydować za namową radnego poprzedniej kadencji, który mieszkał przy mojej ulicy, lecz w 2010 roku zrezygnował z kandydowania, ponieważ nie pozwalał mu na to stan zdrowia. Zabiegam, żeby mieszkającym tu ludziom żyło się lepiej. Chętnie rozmawiam z mieszkańcami, których zapraszam na dyżury o godz. 15.00 w każdy pierwszy poniedziałek miesiąca do Środowiskowego Domu Samopomocy przy ul. Zamkowej.

Czas szybko mija za nami już 3 lata funkcjonowania VI kadencji Rady Miasta. Prosiłabym pana o podzielnie się swoimi spostrzeżeniami w kontekście najważniejszych wyzwań i problemów stojących przed miastem Sochaczew.
- Problemów jest wiele, a najważniejsze to stan dróg w mieście. Zniszczone, dziurawe lub posiadające nawierzchnię gruntową drogi. Zdarza się, że w mieście samochody zapadają się po osie kół w błocie. Niestety, nie zanosi się, aby w najbliższym czasie ten stan się zmienił. Dlaczego? Z prostej przyczyny, ponieważ w budżecie na 2013 rok na remonty dróg przeznaczono tylko 400 000 zł. Na co to wystarczy? Na to, aby którąś z tych dróg wyrównać, wytłuczniować, ale są to działania doraźne. Tłuczeń się rozjeździ, zapadnie a problem pozostanie. Proszę Państwa, powinien być kładziony asfalt zamiast tłucznia. Powiedziałem o kwocie, jaka jest przeznaczona na drogi, to dla porównania powiem, że na promocję miasta i pana burmistrza zapisane jest w budżecie ok. 1,5 mln zł. To wszystko na promocję, zabawę a tylko 400 000 zł na remonty dróg. Jeśli mówimy o finansach miasta to powiem, że niestety pan burmistrz zaciągnął kredyt w wysokości 5 800 000 zł. Wyrazili na to zgodę w czasie sesji radni koalicyjni skupieni wokół Burmistrza, czyli radni z Prawa i Sprawiedliwości oraz Sochaczewskiego Forum Samorządowego. Pieniądze te będą przeznaczone na sfinansowanie deficytu budżetowego i na spłatę wcześniej zaciągniętych kredytów. To spowoduje, że w następnych latach będzie mniej pieniędzy na inwestycje w mieście, ponieważ Burmistrz zadłuża miasto. Zapłacimy za to my wszyscy płacąc podatki, płacąc za wodę i ścieki, bo w te opłaty wliczona będzie spłata kredytu. Kolejny bardzo ważny problem to ceny wody i ścieków, które są jednymi z wyższych w kraju. Niestety, władze miasta znalazły sposób, utrzymując tak wysokie ceny, na pozyskanie jak największej ilości pieniędzy od mieszkańców. W mieście są wysokie podatki od nieruchomości, coraz większe kwoty z budżetów domowych przeznaczane są na bieżące opłaty. Co to powoduje? Rozmawiając ze znajomymi, którzy mają w planach budowę domu, wybierają gminy ościenne. Dlaczego? Ponieważ nie chcą mieszkać w Sochaczewie, ponieważ w gminach sąsiednich za tę samą wodę płacimy o połowę mniej, niższe są podatki a także lepsze są drogi.

Często słyszymy głosy, iż dzielnica za Bzurą jest dzielnicą, która jest trochę traktowana jako drugiej kategorii. Czy według pana Sochaczew rozwija się równomiernie?
- To prawda, jeżdżąc lub chodząc drogami położonymi w dzielnicy za Bzurą można mieć takie wrażenie. Są ulice, przy których ludzie mieszkają lat trzydzieści czy pięćdziesiąt i nie mają cały czas utwardzonej nawierzchni. Jazda nimi jesienią i wiosną przypomina rajd przeprawowy. A to jest centrum miasta wszystko – na ul. Żeglarskiej, Rolniczej, Chłopickiego, Promiennej, Wesołej, Chodkiewicza, Zielonej, Planowej, Kasprowicza, Czarnieckiego, Iwaszkiewicza, Kątowej, Hugo-Badera, a także Rybnej, Gagarina, Małej, Chełmońskiego, Modrzewiowej, Jesionowej, Dębowej, Bukowej, Radosnej, Srebrnej, Bajecznej i Pogodnej. Proszę Państwa te drogi powinny być wyasfaltowane. Do niedawna dużym problemem był ruch na skrzyżowaniach ul. Gawłowskiej i Płockiej. Od czasu zainstalowania sygnalizacji świetlnej i przebudowy tego skrzyżowania sytuacja zmieniała się. Znacznie łatwiej skręcić z Gawłowskiej w Płocką a szczególne znaczenie ma to w godzinach porannego szczytu komunikacyjnego, kiedy ludzie jadą do pracy, do szkół. Rozmawiałem z mieszkańcami rok lub dwa lata temu i sygnalizowali, że jest to bardzo ważne. O problemie rozmawiałem z panem starostą i ta inwestycja, tak jak ul. Gawłowska należała do powiatu. Bardzo bym chciał, aby w przyszłości mieszkańcy terenów za Bzurą doczekali się wreszcie przeprawy mostowej łączącej ul. Zamkową i Toruńską. To bardzo ułatwiłoby im życie, szczególnie ważne jest to dla osób starszych lub też nie mających samochodów. Taki most przeznaczony dla ruchu lokalnego bardzo przybliżyłby do sklepów, urzędów, czy też punktów opieki medycznej znajdujących się w centrum miasta.

Na co dzień napływają do pana sugestie od mieszkańców, sygnalizują problemy z jakimi się stykają?
- Problem, który pojawił się niedawno w tej części miasta to zniszczone chodniki, nawierzchnia asfaltowa po robotach związanych z kanalizowaniem miasta. Odpowiada za to ZWIK, spółka podległa w całości burmistrzowi miasta, gdyż ZWIK był realizatorem tego projektu. Na ul. Rozlazłowskiej został zniszczony chodnik, nawierzchnia asfaltowa. Mieszkańcy za moim pośrednictwem złożyli do pana burmistrza pismo z prośbą o przywrócenie do stanu poprzedniego. Nie chcieli niczego wielkiego, żeby remontować od początku tę ulicę, tylko żeby tą nawierzchnię i chodniki przywrócić do stanu poprzedniego. Niestety Burmistrz problemu nie widzi, gdyż oględziny przeprowadzone przez pracowników Urzędu Miasta wykazały, że wszystko jest w porządku. Mieszkańcy ul. Chodkiewicza sygnalizują, że chodniki zostały zniszczone podczas realizacji tej inwestycji. Niestety, ZWIK nie dopilnował tego, żeby wszystko wróciło do stanu poprzedniego. Dwukrotnie prosiłem prezesa ZWIK na posiedzeniu Komisji Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej, niestety unikał on rozmów na ten temat. Burmistrz też problemu nie widzi, chociaż przedstawiłem mu zdjęcia jak wygląda nawierzchnia na ul. Rozlazłowskiej a także pismo podpisane przez pięćdziesięciu mieszkańców. Tereny miasta położone za Bzurą reprezentuje dwóch radnych – ja oraz mój szanowny kolega Arkadiusz Karaś. Niestety nie zgadzam się w niektórych kwestiach z Arkadiuszem Karasiem, który uważa, że obecne ceny ścieków i wody powinny być utrzymane na obecnym poziomie. Uważam, że mieszkańców należy zachęcać do podłączenia się do sieci kanalizacji sanitarnej, ale nie wysokimi cenami, lecz obniżonymi i przystępnymi.

Pełni pan funkcję zastępcy przewodniczącego Komisji Oświaty Rady Miasta. Jak ocenia pan z perspektywy oświatowca poziom sochaczewskiej edukacji?
- Mamy bardzo zdolnych uczniów, bardzo dobrze przygotowanych nauczycieli. Pracując w miejskiej Komisji Oświaty odwiedzam regularnie wszystkie szkoły. Olbrzymim problemem jest zaplecze lokalowe. Zespół Szkół w Chodakowie, Szkoła Podstawowa nr 2 nie mają prawdziwych sal gimnastycznych, a w zasadzie te dotychczasowe są tak małe, że nie wystarczają na potrzeby dużych, miejskich szkół. Tu nasuwa się pytanie, gdzie są te sale obiecane przed wyborami przez Burmistrza? Bardzo poważna groźba zawisła nad szkołami w 2012 roku. Chodzi o to, że w ramach oszczędności burmistrz chciał zlikwidować kuchnie w miejskich szkołach. Mówię o szkołach podstawowych i gimnazjach, gdzie celem były oszczędności. Ale na szczęście w porę zareagowali bardzo mądrzy rodzice. Jak można karmić dzieci obiadami przywożonymi przez firmę cateringową? Jaką wartość mają takie posiłki? Przecież firma, która go przygotowuje będzie to robiła najniższym kosztem. Rozmawiałem z rodzicami, którzy zaprotestowali przeciw tym planom zwłaszcza, że część wyposażenia kuchni jest kupiona za pieniądze pochodzące z Funduszu Rady Rodziców. Po tych protestach kuchnie zostały i dzieci w dalszym ciągu mogą mieć smaczne jak i zdrowe obiady w szkole. Bo na wszystkim można oszczędzać, ale nie można oszczędzać na zdrowiu dzieci. Co do szkół średnich w naszym mieście to z zadowoleniem można stwierdzić, że wszystkie po kolei zostały gruntownie wyremontowane przez Starostwo Powiatowe w Sochaczewie. Zespół Szkół Centrum Kształcenia Praktycznego ma nowy dach, ocieplono budynek, utwardzona została nawierzchnia wokół tego budynku. Nowa Poradnia Psychologiczno Pedagogiczna została zlokalizowana w budynkach dawnych warsztatów szkolnych. W Zespole Szkół Rolnicze Centrum Kształcenia Ustawicznego zostały w ubiegłym roku wymienione wszystkie dachy i prowadzona jest termomodernizacja budynku, czyli ocieplenie. Generalnego remontu doczekał się również Młodzieżowy Ośrodek Wychowawczy w Załuskowie, w Zespole Szkół im. Iwaszkiewicza i ZS RCKU prowadzona jest termomodernizacja.

Z oświatą jest pan związany także zawodowo, ponieważ pełni pan funkcję wicedyrektora Zespoły Szkół Rolnicze Centrum Kształcenia Ustawicznego popularnie zwanego Ogrodnikiem.
- Matury dobiegły końca, ale mamy przed sobą egzaminy zawodowe ostatnich klas technikum. Jesteśmy w trakcie rekrutacji uczniów do szkół średnich i wszystkich zachęcam do wstąpienia w poczet uczniów naszej szkoły. Możemy zaproponować technika, po których można znaleźć pracę – technika cyfrowych procesów graficznych, ekonomiczne, geodezji, ogrodnicze, żywienia i usług gastronomicznych. Utrzymujemy stałą współpracę ze szkołami w Niemczech, Norwegii. Uczniowie mają w tych krajach praktyki. Jako jedna z niewielu szkół możemy się pochwalić, że mamy olimpijczyków, laureatów i finalistów konkursów na poziomie krajowym. Zainteresowanych rodziców i uczniów zapraszam osobiście lub telefonicznie do kontaktu.
rozm. E. Pachniewska

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Masłowski 2013-06-17 23:10:08

    Czytam, że burmistrz Osiecki wniósł wkład w cyt" znaczące obniżenie cen wody i ścieków w porównaniu do tego, co proponowali poprzednicy – przypomnę jest ok. 14 zł za metr sześcienny, a miało być ponad 21 zł. 
    Dla przypomnienia dodam, że to co piszę rzecznik prasowy UM miało związek z przyjętym dokumentem Studium wykonalności dla przedsięwzięcia "Poprawa gospodarki wodno-ściekowej Miasta Sochaczew".  Dokument ten został przyjęty na XXVII Sesji Rady Miejskiej w dniu 25.05.2008 r. Wskazane w tym dokumencie stawki (dziś mamy 2013 r.) były jedynie prognozą. Wskazane też były środki czy metodyka jak    dalszej  w perspektywie stosować inne formy finansowania aby proponowane stawki były niższe. Należy pamiętać, że dokument był opracowywany w czasie, gdy nikt nie spodziewał się kryzysu, a koszty materiałowe były dużo wyższe niż gdy już doszło do realizacji projektu (widać to po otwarciu ofert przetargowych). 
    Dodam, że wówczas jako radny opozycji tak jak i wówczas radny, a dziś zastępca burmistrza Piotra Osieckiego, głosowaliśmy za studium. Ten dokument wraz z tymi przywoływanymi cenami był przyjęty 19 głosami ZA przy 20  radnych obecnych. Nie powiem, że nie mieliśmy wątpliwości ale zdawaliśmy sobie sprawę, że ten dokument pozwoli nam na pozyskanie środków na tak ważny projekt jak kanalizacja miasta.  Zresztą w kolejnych latach już następowały większe dopłaty, a ceny nie szły w górę tak jak zakładano. Dlatego też oczekiwania, że ceny wody i ścieków będą jeszcze niższe są zasadne i trzeba czynić wszelkie starania, żeby ta cena była niższa niż ok. 14 za metr sześcienny ścieków. Są ku temu odpowiednie warunki.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    jerzyk2205 2013-06-17 21:49:26

    Popieram apel Pana Marcina do rzecznika miasta, aby przestał blokować możliwość komentowania informacji miejskich, jeśli sam ochoczo komentuje cudze wypowiedzi. Czy Pan Małolepszy nie dostrzega groteskowości i absurdu tej sytuacji? Czy ja kogoś obrażam, czy merytorycznie krytykuję? Mam wiedzę i doświadczenie i mam milczeć? Dlaczego więc jestem blokowany?
    A teraz odnośnie kilku poruszonych przez rzecznika spraw, które dowodzą, że komentowanie sportu wcale nie daje handicapu w sprawach samorządowych.Kredyt - burmistrz Czubacki zaplanował, ale burmistrz Osiecki nie musiał go brać. Mógł z niego zrezygnować, podobnie jak zrezygnował z ubiegania się o wielomilionowe odszkodowanie od GDDKiA za zniszczone drogi w mieście, czy jak zrezygnował z kontynuacji działań przygotowujących budowę trasy Północ-Południe z Chodakowa do stacji kolejowej. Jednak kredyt wziął, a winę zwala się na poprzednika!Cena wody i ścieków - kanalizacja w mieście była konieczna. Poprzednie władze miasta załatwiły dofinansowanie unijne w kwocie przekraczającej kwotę 2 tys. zł na każdego mieszkańca miasta. Pan Małolepszy pisze:  Burmistrz Osiecki przejął ją w spadku, a jego wkład to znaczące obniżenie cen wody i ścieków w porównaniu do tego, co proponowali poprzednicy – przypomnę jest ok. 14 zł za metr sześcienny, a miało być ponad 21 zł.  Żarty sobie Pan rzecznik stroi? ZWiK wydał tylko ok. 50 mln zł pieniędzy unijnych na kanalizację zamiast planowanych wcześniej ok. 100 mln zł. Resztę musiał oddać do Funduszu Spójności. Chyba się starał o ich odzyskanie i dalsze zaangażowanie, ale bez efektu. Jak można więc zasłaniać się planowanymi kwotami, które nijak się mają do rzeczywistości? Czy stać ZWiK na najdroższą branżową radę nadzorczą w okolicy? Realizujcie przyłącza, aby nie trzeba było oddać i tych wydanych już 50 mln zł. Światła na Gawłowskiej - przecież powiat realizował inwestycję na Gawłowskiej przez kilka lat. Plany starostwa były wicestaroście Osieckiemu znane, więc w kampanii obiecał odkorkowanie wyjazdu ze szpitala. Potem miejska propaganda robiła hałas medialny, aby ludzie uwierzyli w sprawczą moc burmistrza.  Tłuczniowanie ulic - już było za burmistrza Czubackiego. Ale radni kiedyś opozycyjni, a teraz stojący za plecami burmistrza Osieckiego, w poprzedniej kadencji zablokowali burmistrzowi w budżecie finansowanie tłuczniowania ulic. Teraz się chełpią idąc na ilość i obiecując kolejne 10 km, a zapominając o jakości. Sale gimnastyczne - Pan rzecznik pisze:  Chyba nikt rozsądny, mający choć minimalne pojęcie o finansach miasta, nie spodziewał się, że trzy sale gimnastyczne powstaną w jednej kadencji.  Czy Pan Osiecki startując na burmistrza planował wówczas więcej niż jedną kadencję? Czy myślał, żeby tylko wygrać, obiecując przy tym ile się da? Żywienie w szkołach - proszę nie porównywać małych szkół gminnych z wielokrotnie większymi placówkami miejskimi. Prowadzenie kuchni w wymienionych szkołach gminnych nie miało sensu ze względu na ilość dzieci, a zastosowane w gminie rozwiązanie było wynikiem społecznego konsensusu. Natomiast w mieście mieliśmy z tego powodu powszechny protest rodziców. Pytanie "czy wójt oszczędza na zdrowiu dzieci" jest żenujące i prowokacyjne. Radny w swoim wywiadzie nie personifikował swojego stwierdzenia. Potraktujmy to jako "wypadek rzecznika przy pracy".

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    maczetaostra 2013-06-17 17:59:47

    Jak już Pan ,Panie Małolepszy taki wylewny , to proszę podać do ogólnej wiadomości ile miasto pieniędzy przekazuje na tygodnik Ziemia Sochaczewska . Przecież to nic innego jak Promocja osób rządzących czyli osieckiego i jego zastępców.   C hyba nikt rozsądny, mający choć minimalne pojęcie o finansach miasta, nie spodziewał się, że trzy sale gimnastyczne powstaną w jednej kadencji. Co Pan opowiada przecież na banerach przedwyborczych takie obietnice istniały . Bardzo utkwił mi baner na przeciwko szkoły nr dwa o sali gimnastycznej . Po drugie na spotkaniu w Chodakowie też podobno padła podobna obietnica . I powtórzę Pana wypowiedź , chyba nikt rozsądny nie obiecuje czegoś czego wie ,że nie spełni . Nadal podtrzymuję swoje zdanie , jesteście najbardziej zakłamaną władzą w Sochaczewie , jaka istniała dotychczas . jak Pan chce zdjęcia z banerow _ obietnic przedwyborczych osieckiego to chętnie Panu wyślę . Mało tego na tych zdjęciach jest również Pan , wieszający te banery , a może dać je na stronę , chętnie to uczynię . oCznPana decyzję. nie Pan obrączka wprowadza ludzi w błąd   -

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama