Rozmowa z wicedyrektorem Zespołu Szkół Rolnicze Centrum Kształcenia Ustawicznego w Sochaczewie, radnym miejskim – Tomaszem Obrączką
Jest pan radnym Rady Miejskiej pierwszą kadencję zdobywając w 2010 roku mandat radnego a tym samym reprezentując mieszkańców z terenów położonych za Bzurą. Co pana skłoniło do tego, aby ubiegać się o mandat radnego?
- Mieszkam od urodzenia w Sochaczewie przy ul. Rozlazłowskiej i znam to miasto, jego mieszkańców i ich problemy. Wiem co jest ważne dla dzielnicy położonej za Bzurą. Do kandydowania namówili mnie mieszkańcy m.in. ul. Rozlazłowskiej, Prostej, Żeglarskiej, Płockiej, Chłopickiego, a także Gawłowskiej. Zdecydowałem się kandydować za namową radnego poprzedniej kadencji, który mieszkał przy mojej ulicy, lecz w 2010 roku zrezygnował z kandydowania, ponieważ nie pozwalał mu na to stan zdrowia. Zabiegam, żeby mieszkającym tu ludziom żyło się lepiej. Chętnie rozmawiam z mieszkańcami, których zapraszam na dyżury o godz. 15.00 w każdy pierwszy poniedziałek miesiąca do Środowiskowego Domu Samopomocy przy ul. Zamkowej.
Czas szybko mija za nami już 3 lata funkcjonowania VI kadencji Rady Miasta. Prosiłabym pana o podzielnie się swoimi spostrzeżeniami w kontekście najważniejszych wyzwań i problemów stojących przed miastem Sochaczew.
- Problemów jest wiele, a najważniejsze to stan dróg w mieście. Zniszczone, dziurawe lub posiadające nawierzchnię gruntową drogi. Zdarza się, że w mieście samochody zapadają się po osie kół w błocie. Niestety, nie zanosi się, aby w najbliższym czasie ten stan się zmienił. Dlaczego? Z prostej przyczyny, ponieważ w budżecie na 2013 rok na remonty dróg przeznaczono tylko 400 000 zł. Na co to wystarczy? Na to, aby którąś z tych dróg wyrównać, wytłuczniować, ale są to działania doraźne. Tłuczeń się rozjeździ, zapadnie a problem pozostanie. Proszę Państwa, powinien być kładziony asfalt zamiast tłucznia. Powiedziałem o kwocie, jaka jest przeznaczona na drogi, to dla porównania powiem, że na promocję miasta i pana burmistrza zapisane jest w budżecie ok. 1,5 mln zł. To wszystko na promocję, zabawę a tylko 400 000 zł na remonty dróg. Jeśli mówimy o finansach miasta to powiem, że niestety pan burmistrz zaciągnął kredyt w wysokości 5 800 000 zł. Wyrazili na to zgodę w czasie sesji radni koalicyjni skupieni wokół Burmistrza, czyli radni z Prawa i Sprawiedliwości oraz Sochaczewskiego Forum Samorządowego. Pieniądze te będą przeznaczone na sfinansowanie deficytu budżetowego i na spłatę wcześniej zaciągniętych kredytów. To spowoduje, że w następnych latach będzie mniej pieniędzy na inwestycje w mieście, ponieważ Burmistrz zadłuża miasto. Zapłacimy za to my wszyscy płacąc podatki, płacąc za wodę i ścieki, bo w te opłaty wliczona będzie spłata kredytu. Kolejny bardzo ważny problem to ceny wody i ścieków, które są jednymi z wyższych w kraju. Niestety, władze miasta znalazły sposób, utrzymując tak wysokie ceny, na pozyskanie jak największej ilości pieniędzy od mieszkańców. W mieście są wysokie podatki od nieruchomości, coraz większe kwoty z budżetów domowych przeznaczane są na bieżące opłaty. Co to powoduje? Rozmawiając ze znajomymi, którzy mają w planach budowę domu, wybierają gminy ościenne. Dlaczego? Ponieważ nie chcą mieszkać w Sochaczewie, ponieważ w gminach sąsiednich za tę samą wodę płacimy o połowę mniej, niższe są podatki a także lepsze są drogi.
Często słyszymy głosy, iż dzielnica za Bzurą jest dzielnicą, która jest trochę traktowana jako drugiej kategorii. Czy według pana Sochaczew rozwija się równomiernie?
- To prawda, jeżdżąc lub chodząc drogami położonymi w dzielnicy za Bzurą można mieć takie wrażenie. Są ulice, przy których ludzie mieszkają lat trzydzieści czy pięćdziesiąt i nie mają cały czas utwardzonej nawierzchni. Jazda nimi jesienią i wiosną przypomina rajd przeprawowy. A to jest centrum miasta wszystko – na ul. Żeglarskiej, Rolniczej, Chłopickiego, Promiennej, Wesołej, Chodkiewicza, Zielonej, Planowej, Kasprowicza, Czarnieckiego, Iwaszkiewicza, Kątowej, Hugo-Badera, a także Rybnej, Gagarina, Małej, Chełmońskiego, Modrzewiowej, Jesionowej, Dębowej, Bukowej, Radosnej, Srebrnej, Bajecznej i Pogodnej. Proszę Państwa te drogi powinny być wyasfaltowane. Do niedawna dużym problemem był ruch na skrzyżowaniach ul. Gawłowskiej i Płockiej. Od czasu zainstalowania sygnalizacji świetlnej i przebudowy tego skrzyżowania sytuacja zmieniała się. Znacznie łatwiej skręcić z Gawłowskiej w Płocką a szczególne znaczenie ma to w godzinach porannego szczytu komunikacyjnego, kiedy ludzie jadą do pracy, do szkół. Rozmawiałem z mieszkańcami rok lub dwa lata temu i sygnalizowali, że jest to bardzo ważne. O problemie rozmawiałem z panem starostą i ta inwestycja, tak jak ul. Gawłowska należała do powiatu. Bardzo bym chciał, aby w przyszłości mieszkańcy terenów za Bzurą doczekali się wreszcie przeprawy mostowej łączącej ul. Zamkową i Toruńską. To bardzo ułatwiłoby im życie, szczególnie ważne jest to dla osób starszych lub też nie mających samochodów. Taki most przeznaczony dla ruchu lokalnego bardzo przybliżyłby do sklepów, urzędów, czy też punktów opieki medycznej znajdujących się w centrum miasta.
Na co dzień napływają do pana sugestie od mieszkańców, sygnalizują problemy z jakimi się stykają?
- Problem, który pojawił się niedawno w tej części miasta to zniszczone chodniki, nawierzchnia asfaltowa po robotach związanych z kanalizowaniem miasta. Odpowiada za to ZWIK, spółka podległa w całości burmistrzowi miasta, gdyż ZWIK był realizatorem tego projektu. Na ul. Rozlazłowskiej został zniszczony chodnik, nawierzchnia asfaltowa. Mieszkańcy za moim pośrednictwem złożyli do pana burmistrza pismo z prośbą o przywrócenie do stanu poprzedniego. Nie chcieli niczego wielkiego, żeby remontować od początku tę ulicę, tylko żeby tą nawierzchnię i chodniki przywrócić do stanu poprzedniego. Niestety Burmistrz problemu nie widzi, gdyż oględziny przeprowadzone przez pracowników Urzędu Miasta wykazały, że wszystko jest w porządku. Mieszkańcy ul. Chodkiewicza sygnalizują, że chodniki zostały zniszczone podczas realizacji tej inwestycji. Niestety, ZWIK nie dopilnował tego, żeby wszystko wróciło do stanu poprzedniego. Dwukrotnie prosiłem prezesa ZWIK na posiedzeniu Komisji Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej, niestety unikał on rozmów na ten temat. Burmistrz też problemu nie widzi, chociaż przedstawiłem mu zdjęcia jak wygląda nawierzchnia na ul. Rozlazłowskiej a także pismo podpisane przez pięćdziesięciu mieszkańców. Tereny miasta położone za Bzurą reprezentuje dwóch radnych – ja oraz mój szanowny kolega Arkadiusz Karaś. Niestety nie zgadzam się w niektórych kwestiach z Arkadiuszem Karasiem, który uważa, że obecne ceny ścieków i wody powinny być utrzymane na obecnym poziomie. Uważam, że mieszkańców należy zachęcać do podłączenia się do sieci kanalizacji sanitarnej, ale nie wysokimi cenami, lecz obniżonymi i przystępnymi.
Pełni pan funkcję zastępcy przewodniczącego Komisji Oświaty Rady Miasta. Jak ocenia pan z perspektywy oświatowca poziom sochaczewskiej edukacji?
- Mamy bardzo zdolnych uczniów, bardzo dobrze przygotowanych nauczycieli. Pracując w miejskiej Komisji Oświaty odwiedzam regularnie wszystkie szkoły. Olbrzymim problemem jest zaplecze lokalowe. Zespół Szkół w Chodakowie, Szkoła Podstawowa nr 2 nie mają prawdziwych sal gimnastycznych, a w zasadzie te dotychczasowe są tak małe, że nie wystarczają na potrzeby dużych, miejskich szkół. Tu nasuwa się pytanie, gdzie są te sale obiecane przed wyborami przez Burmistrza? Bardzo poważna groźba zawisła nad szkołami w 2012 roku. Chodzi o to, że w ramach oszczędności burmistrz chciał zlikwidować kuchnie w miejskich szkołach. Mówię o szkołach podstawowych i gimnazjach, gdzie celem były oszczędności. Ale na szczęście w porę zareagowali bardzo mądrzy rodzice. Jak można karmić dzieci obiadami przywożonymi przez firmę cateringową? Jaką wartość mają takie posiłki? Przecież firma, która go przygotowuje będzie to robiła najniższym kosztem. Rozmawiałem z rodzicami, którzy zaprotestowali przeciw tym planom zwłaszcza, że część wyposażenia kuchni jest kupiona za pieniądze pochodzące z Funduszu Rady Rodziców. Po tych protestach kuchnie zostały i dzieci w dalszym ciągu mogą mieć smaczne jak i zdrowe obiady w szkole. Bo na wszystkim można oszczędzać, ale nie można oszczędzać na zdrowiu dzieci. Co do szkół średnich w naszym mieście to z zadowoleniem można stwierdzić, że wszystkie po kolei zostały gruntownie wyremontowane przez Starostwo Powiatowe w Sochaczewie. Zespół Szkół Centrum Kształcenia Praktycznego ma nowy dach, ocieplono budynek, utwardzona została nawierzchnia wokół tego budynku. Nowa Poradnia Psychologiczno Pedagogiczna została zlokalizowana w budynkach dawnych warsztatów szkolnych. W Zespole Szkół Rolnicze Centrum Kształcenia Ustawicznego zostały w ubiegłym roku wymienione wszystkie dachy i prowadzona jest termomodernizacja budynku, czyli ocieplenie. Generalnego remontu doczekał się również Młodzieżowy Ośrodek Wychowawczy w Załuskowie, w Zespole Szkół im. Iwaszkiewicza i ZS RCKU prowadzona jest termomodernizacja.
Z oświatą jest pan związany także zawodowo, ponieważ pełni pan funkcję wicedyrektora Zespoły Szkół Rolnicze Centrum Kształcenia Ustawicznego popularnie zwanego Ogrodnikiem.
- Matury dobiegły końca, ale mamy przed sobą egzaminy zawodowe ostatnich klas technikum. Jesteśmy w trakcie rekrutacji uczniów do szkół średnich i wszystkich zachęcam do wstąpienia w poczet uczniów naszej szkoły. Możemy zaproponować technika, po których można znaleźć pracę – technika cyfrowych procesów graficznych, ekonomiczne, geodezji, ogrodnicze, żywienia i usług gastronomicznych. Utrzymujemy stałą współpracę ze szkołami w Niemczech, Norwegii. Uczniowie mają w tych krajach praktyki. Jako jedna z niewielu szkół możemy się pochwalić, że mamy olimpijczyków, laureatów i finalistów konkursów na poziomie krajowym. Zainteresowanych rodziców i uczniów zapraszam osobiście lub telefonicznie do kontaktu.
rozm. E. Pachniewska
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czytam, że burmistrz Osiecki wniósł wkład w cyt" znaczące obniżenie cen wody i ścieków w porównaniu do tego, co proponowali poprzednicy – przypomnę jest ok. 14 zł za metr sześcienny, a miało być ponad 21 zł.
Dla przypomnienia dodam, że to co piszę rzecznik prasowy UM miało związek z przyjętym dokumentem Studium wykonalności dla przedsięwzięcia "Poprawa gospodarki wodno-ściekowej Miasta Sochaczew". Dokument ten został przyjęty na XXVII Sesji Rady Miejskiej w dniu 25.05.2008 r. Wskazane w tym dokumencie stawki (dziś mamy 2013 r.) były jedynie prognozą. Wskazane też były środki czy metodyka jak dalszej w perspektywie stosować inne formy finansowania aby proponowane stawki były niższe. Należy pamiętać, że dokument był opracowywany w czasie, gdy nikt nie spodziewał się kryzysu, a koszty materiałowe były dużo wyższe niż gdy już doszło do realizacji projektu (widać to po otwarciu ofert przetargowych).
Dodam, że wówczas jako radny opozycji tak jak i wówczas radny, a dziś zastępca burmistrza Piotra Osieckiego, głosowaliśmy za studium. Ten dokument wraz z tymi przywoływanymi cenami był przyjęty 19 głosami ZA przy 20 radnych obecnych. Nie powiem, że nie mieliśmy wątpliwości ale zdawaliśmy sobie sprawę, że ten dokument pozwoli nam na pozyskanie środków na tak ważny projekt jak kanalizacja miasta. Zresztą w kolejnych latach już następowały większe dopłaty, a ceny nie szły w górę tak jak zakładano. Dlatego też oczekiwania, że ceny wody i ścieków będą jeszcze niższe są zasadne i trzeba czynić wszelkie starania, żeby ta cena była niższa niż ok. 14 za metr sześcienny ścieków. Są ku temu odpowiednie warunki.
Popieram apel Pana Marcina do rzecznika miasta, aby przestał blokować możliwość komentowania informacji miejskich, jeśli sam ochoczo komentuje cudze wypowiedzi. Czy Pan Małolepszy nie dostrzega groteskowości i absurdu tej sytuacji? Czy ja kogoś obrażam, czy merytorycznie krytykuję? Mam wiedzę i doświadczenie i mam milczeć? Dlaczego więc jestem blokowany?
A teraz odnośnie kilku poruszonych przez rzecznika spraw, które dowodzą, że komentowanie sportu wcale nie daje handicapu w sprawach samorządowych.Kredyt - burmistrz Czubacki zaplanował, ale burmistrz Osiecki nie musiał go brać. Mógł z niego zrezygnować, podobnie jak zrezygnował z ubiegania się o wielomilionowe odszkodowanie od GDDKiA za zniszczone drogi w mieście, czy jak zrezygnował z kontynuacji działań przygotowujących budowę trasy Północ-Południe z Chodakowa do stacji kolejowej. Jednak kredyt wziął, a winę zwala się na poprzednika!Cena wody i ścieków - kanalizacja w mieście była konieczna. Poprzednie władze miasta załatwiły dofinansowanie unijne w kwocie przekraczającej kwotę 2 tys. zł na każdego mieszkańca miasta. Pan Małolepszy pisze: Burmistrz Osiecki przejął ją w spadku, a jego wkład to znaczące obniżenie cen wody i ścieków w porównaniu do tego, co proponowali poprzednicy – przypomnę jest ok. 14 zł za metr sześcienny, a miało być ponad 21 zł. Żarty sobie Pan rzecznik stroi? ZWiK wydał tylko ok. 50 mln zł pieniędzy unijnych na kanalizację zamiast planowanych wcześniej ok. 100 mln zł. Resztę musiał oddać do Funduszu Spójności. Chyba się starał o ich odzyskanie i dalsze zaangażowanie, ale bez efektu. Jak można więc zasłaniać się planowanymi kwotami, które nijak się mają do rzeczywistości? Czy stać ZWiK na najdroższą branżową radę nadzorczą w okolicy? Realizujcie przyłącza, aby nie trzeba było oddać i tych wydanych już 50 mln zł. Światła na Gawłowskiej - przecież powiat realizował inwestycję na Gawłowskiej przez kilka lat. Plany starostwa były wicestaroście Osieckiemu znane, więc w kampanii obiecał odkorkowanie wyjazdu ze szpitala. Potem miejska propaganda robiła hałas medialny, aby ludzie uwierzyli w sprawczą moc burmistrza. Tłuczniowanie ulic - już było za burmistrza Czubackiego. Ale radni kiedyś opozycyjni, a teraz stojący za plecami burmistrza Osieckiego, w poprzedniej kadencji zablokowali burmistrzowi w budżecie finansowanie tłuczniowania ulic. Teraz się chełpią idąc na ilość i obiecując kolejne 10 km, a zapominając o jakości. Sale gimnastyczne - Pan rzecznik pisze: Chyba nikt rozsądny, mający choć minimalne pojęcie o finansach miasta, nie spodziewał się, że trzy sale gimnastyczne powstaną w jednej kadencji. Czy Pan Osiecki startując na burmistrza planował wówczas więcej niż jedną kadencję? Czy myślał, żeby tylko wygrać, obiecując przy tym ile się da? Żywienie w szkołach - proszę nie porównywać małych szkół gminnych z wielokrotnie większymi placówkami miejskimi. Prowadzenie kuchni w wymienionych szkołach gminnych nie miało sensu ze względu na ilość dzieci, a zastosowane w gminie rozwiązanie było wynikiem społecznego konsensusu. Natomiast w mieście mieliśmy z tego powodu powszechny protest rodziców. Pytanie "czy wójt oszczędza na zdrowiu dzieci" jest żenujące i prowokacyjne. Radny w swoim wywiadzie nie personifikował swojego stwierdzenia. Potraktujmy to jako "wypadek rzecznika przy pracy".
Jak już Pan ,Panie Małolepszy taki wylewny , to proszę podać do ogólnej wiadomości ile miasto pieniędzy przekazuje na tygodnik Ziemia Sochaczewska . Przecież to nic innego jak Promocja osób rządzących czyli osieckiego i jego zastępców. C hyba nikt rozsądny, mający choć minimalne pojęcie o finansach miasta, nie spodziewał się, że trzy sale gimnastyczne powstaną w jednej kadencji. Co Pan opowiada przecież na banerach przedwyborczych takie obietnice istniały . Bardzo utkwił mi baner na przeciwko szkoły nr dwa o sali gimnastycznej . Po drugie na spotkaniu w Chodakowie też podobno padła podobna obietnica . I powtórzę Pana wypowiedź , chyba nikt rozsądny nie obiecuje czegoś czego wie ,że nie spełni . Nadal podtrzymuję swoje zdanie , jesteście najbardziej zakłamaną władzą w Sochaczewie , jaka istniała dotychczas . jak Pan chce zdjęcia z banerow _ obietnic przedwyborczych osieckiego to chętnie Panu wyślę . Mało tego na tych zdjęciach jest również Pan , wieszający te banery , a może dać je na stronę , chętnie to uczynię . oCznPana decyzję. nie Pan obrączka wprowadza ludzi w błąd -
Zgadzam się i widzę, że pan Robert się przełamał i zaczął pisać pod swoim imieniem a nie jako Sochaczewianin1980 czy innym.
Panie Robercie przynajmniej wiadomo kto teraz kładzie lukier.
Mam pytanie czy ograniczenie wydatków na promocje i przeniesienie ja na cele inwestycyjne nie uderzyłoby przypadkiem w za mocno w Pana działalność?
Mała dygresja. Jak widać na powyższym przykładzie komentarz Pana Roberta bardzo dużo wniósł do przekazu, wiadomość stała się ciekawsza i pełniejsza – mieszkańcy mogą sobie wyrobić swoje zdanie – SUPERByć może warto, z tego samego powodu, odblokować komentarze pod wiadomościami UM Sochaczew i dać szanse innym do wyrażenia opinii i stanowiska w danej sprawie. MR
Szanowni Państwo
Pozwolę sobie sprostować tylko najważniejsze przekłamania z wywiadu, jakiego udzielił Tomasz Obrączka, radny Rady Miejskiej z ramienia Porozumienia Ziemi Sochaczewskiej, a zamieszczonego na portalu e-sochaczew przez Starostwo Powiatowe.
Zacznijmy od rzekomych wydatków na drogi i promocję w mieście.
Fakty są takie.
W budżecie miejskim na 2013 przeznaczono w dziale 600, rozdziale 60016 - na drogi publiczne gminne – 2 mln 031 403 zł.
Z tego 1 mln 631 403 zł na wydatki bieżące, a więc utrzymanie dróg, tłuczniowanie, asfaltowanie, naprawa chodników itp.
400 tys. zł zapisano w tym rozdziale na wydatki majątkowe – czyli inwestycyjne. Zostaną przeznaczone na kompleksowy remont ulic wokół placu Armii Ludowej.
A dodać do tego trzeba niemal 1 mln 125 tys. jakie miasto wyda na remont powiatowej ulicy Staszica i ponad 150 tysięcy złotych pomocy, jaką miasto przeznaczyło dla Województwa Mazowieckiego, która także zostanie wydana na inwestycje drogowe.
W sumie mamy więc ponad 3 mln 300 tysięcy złotych, jakie miasto przeznaczy w tym roku na remonty i utrzymanie dróg, chodników, budowę miejsc parkingowych itp.
Jeśli chodzi o promocję miasta to w budżecie w dziale 750 rozdziale 75075 – Promocja jednostek samorządu terytorialnego - mamy na dziś zapisane 450 tys. zł – to jest o ponad 100 tysięcy mniej niż rok temu. Dodatkowo burmistrz Osiecki zdecydował w ostatnich dniach o zmniejszeniu tych wydatków o kolejne 100 tysięcy, z przeznaczeniem ich na koszty związane z likwidacją skutków nawałnicy, jaka czwartego czerwca przeszła nad miastem.
Prawdziwe zestawienie wygląda zatem tak: 3 300 tysięcy na drogi, chodniki i parkingi – 350 tys. na promocję.
Nie wiem skąd Pan radny wziął swoje dane. Ja z oficjalnych dokumentów dostępnych w Biuletynie Informacji Publicznej. Mam nadzieję, że nie jest to świadome wprowadzanie mieszkańców w błąd, a wyłącznie brak wiedzy merytorycznej.
Co do kredytu – biorą je wszystkie samorządy. Zaciągali je wszyscy poprzedni burmistrzowie. Burmistrz Czubacki w swoim ostatnim autorskim budżecie na rok 2011, który realizowała już obecna Rada Miasta i burmistrz Osiecki zaplanował kredyt w wysokości 9 mln złotych. Dopuszczalny poziom zadłużenia samorządu to 60% rocznych dochodów miasta. Sochaczew ma zadłużenie w wysokości niespełna 40%.
Uprzejmie też informuję Pana radnego, że ceny wody i ścieków kalkuluje spółka, jaką jest Zakład Wodociągów i Kanalizacji. Ich wysokość nie ma nic wspólnego z kredytami, jakie zaciąga miasto. Ma za to wpływ fakt, że ZWiK wchodzi w fazę spłaty ok. 25 mln złotych obciążeń, jakie musiał zaciągnąć, by wykonać inwestycję kanalizacyjną. Przypomnę tylko, że o jej realizacji decydowały poprzednie władze miasta. Burmistrz Osiecki przejął ją w spadku, a jego wkład to znaczące obniżenie cen wody i ścieków w porównaniu do tego, co proponowali poprzednicy – przypomnę jest ok. 14 zł za metr sześcienny, a miało być ponad 21 zł.
Jeśli chodzi o światła na skrzyżowaniu ul. Gawłowskiej i Płockiej – to miasto było inicjatorem uruchomienia tej inwestycji. Wyłożyło na nią dokładnie 435 tysięcy złotych. Przypomnę, że to Pan starosta, w słynnym już liście do burmistrza, chciał odłożyć budowę świateł do czasu realizacji inwestycji handlowej w miejscu dawnego „Metalowca”. Piotr Osiecki naciskał, by budować i nie czekać na „święte nigdy”. Są na to pisma i artykuły w prasie, zapewne pamiętają to też mieszkańcy.
Oczywiście, że najlepiej by było, gdyby wszystkie ulice w mieście były asfaltowe. Gdy burmistrz Osiecki przejmował urząd, w Sochaczewie ponad 60 km dróg było nieutwardzonych. Dziś w ramach programu „Drogi zamiast błota”, w zaledwie dwa lata, utwardzono tłuczniem ponad 25 km. To skala niespotykana dotąd w samorządzie. Dzięki temu mieszkańcy wreszcie nie muszą bać się odwilży i opadów. Program będzie kontynuowany – w tym roku kolejne 10 km zostanie utwardzonych tłuczniem. Rozpoczyna się także akcja asfaltowania dróg tłuczniowanych – plan na ten rok to dwa kilometry. Dodam, że niemal WSZYTSKIE ulice, które wymienił Pan w wywiadzie zostały lub zostaną utwardzone w tej kadencji.
Co do sal gimnastycznych – burmistrz Osiecki nie wycofał się ze swoich obietnic. Ba konsekwentnie je realizuje. Pozwolę sobie przypomnieć, że kilka dni temu odbyło się uroczyste wmurowanie aktu erekcyjnego pod budowę sali gimnastycznej przy SP nr 4. To inwestycja warta ponad cztery miliony złotych. Niewiele jest dziś samorządów, które realizują budowy o tej skali. Sale w Chodakowie i Boryszewie są następne w kolejce, a proces inwestycyjny ma ruszyć w latach 2014-2016. Chyba nikt rozsądny, mający choć minimalne pojęcie o finansach miasta, nie spodziewał się, że trzy sale gimnastyczne powstaną w jednej kadencji.
Co do żywienia w szkołach. NIGDY NIE BYŁO pomysłu obsługiwania stołówek przez firmę cateringową, co próbuje sugerować Pan radny. Był za to pomysł połączenie czterech kuchni, ze względu na zgłaszane przez dyrektorów szkół ogromne, sięgające kilkuset tysięcy złotych koszty remontów, bez których ich dalsze funkcjonowanie byłoby niemożliwe. To burmistrz Osiecki zlecił szczegółowy audyt i wycenę potrzebnych prac. Gdy okazało się, że wystarczy zaledwie kilkadziesiąt tysięcy, jak każdy dobry gospodarz uznał, że należy wyremontować i pozostawić kuchnie we wszystkich szkołach.
Warto w tym miejscu dodać, że obiady miały być gotowane w kuchniach innych szkół, które spełniały standardy i miały moce przerobowe - tj. gimnazjach nr 1 i 2 oraz w przedszkolu w Chodakowie. Są na to dowody, pisma i artykuły w gazetach. Dokładnie taki system funkcjonuje w Gminie Sochaczew rządzonej przez prezesa Porozumienia Ziemi Sochaczewskiej – wójta Mirosława Orlińskiego. Kuchnia szkolna w Kątach obsługuje także szkoły podstawowe w Mokasie, Feliksowie, Gawłowie i gimnazjum w Wymysłowie.
Mieszkańcom Sochaczewa pozostawiam odpowiedź na pytanie czy Pan radny Obrączka świadomie lub nie może wprowadzać ich w błąd. Bo jeśli nie, to czy w takim razie uważa, że prezes Porozumienia Ziemi Sochaczewskiej wójt Mirosław Orliński „oszczędza na zdrowiu dzieci”, cytując fragment wypowiedzi Pana radnego…
Z wyrazami szacunku Robert Małolepszyrzecznik prasowy UM
Ach... ten powita taki wspaniały ....a gdzie s a jego pieniądze ?? czyżby w wynagrodzeniach zarządu ?Lans przedwyborczy i nic więcej .Cy ludzie z powiatu nie załatwiali pracy w DPS swoim znajomym ?Kto z powiatu tam pracuje lub ze znajomych ?
sochaczewianin1980
Jesteś człowiekiem osieckiego i o tym wiedzą wszyscy , którzy korzystają z tego forum . Twoje zakłamane posty broniące tej nic nie umiejącej władzy graniczą już nie tylko z brakiem zrozumienia , że to miasto pod osieckim umiera , graniczą z obłudą , którą chcecie sprzedać Nam mieszkańcom . Bo czy nie prawdą jest , że osiecki wraz ze swoją koalicją zadłuża miasto , czy nie prawdą jest , że bierze kredyt za kredytem , czy nie prawdą jest , że na infrastrukturę 400 tys. , a na tworzenie swojego pr ponad milion , czy nie prawdą jest , że rozbudował swoimi ludźmi administrację do granic absurdu , czy nie prawdą jest , że sprzedaje wszystko co tylko da się sprzedać , czy nie prawdą jest , że sprzedając działkę po cegielni jakiemuś arabowi , krzyczał ,żebyśmy zapamiętali tę datę , bo to będzie dolina krzemowa z miejscami pracy . I wiele innych rzeczy , które naobiecywał podczas wyborów , a które do dziś nie spełnił . Nie gadaj wiec głupot i nie staraj się reanimować kogoś kto do reanimacji się nie nadaje , bo w/g mnie ta władza wraz z osieckim na czele dawno już zbliżające się wybory przegrała , czy to tak trudno zrozumieć.
Boże słyszysz i nie grzmisz...Nawet nie chce się komentować. Śmierdzi fałszem na kilometr. Nie wiadomo czy śmiać się, czy płakać jak się czyta np. kawałek - jak to wspaniale jest w szkołach średnich prowadzonych przez powiat. Przecież nawet dzieci czują fałsz - powiat dobry, burmistrz be. Panie czy pan naprawdę wierzy, że ktoś to kupi?Gdzie sala dla "80-tki", którą starosta obiecał, gdzie rozbudowa Chopina? Gdzie pieniądze na środki czystości, które rodzice sami muszą kupować - szkoda gadać. Dlaczego nauczyciele Chopina piszą listy otwarte, dlaczego jedyny dyrektor, który nie bał się powiedzieć o powiatowej biedzie w oświacie, teraz musi odejść - mowa o dyrektorze Radożyckim, który zrezygnował na rok przed końcem swojej kadencji?Pan został radnym Porozumienia, a zaraz potem został wicedyrektorem w "ogrodniku".
Ciekawe dlaczego co? Teraz trzeba spłacać dług, czy raczej wypełniać polecenia szefa. Czy naprawdę nie ma Pan choć krzty wstydu mówiąc to wszystko?
Czytam, że burmistrz Osiecki wniósł wkład w cyt" znaczące obniżenie cen wody i ścieków w porównaniu do tego, co proponowali poprzednicy – przypomnę jest ok. 14 zł za metr sześcienny, a miało być ponad 21 zł.
Dla przypomnienia dodam, że to co piszę rzecznik prasowy UM miało związek z przyjętym dokumentem Studium wykonalności dla przedsięwzięcia "Poprawa gospodarki wodno-ściekowej Miasta Sochaczew". Dokument ten został przyjęty na XXVII Sesji Rady Miejskiej w dniu 25.05.2008 r. Wskazane w tym dokumencie stawki (dziś mamy 2013 r.) były jedynie prognozą. Wskazane też były środki czy metodyka jak dalszej w perspektywie stosować inne formy finansowania aby proponowane stawki były niższe. Należy pamiętać, że dokument był opracowywany w czasie, gdy nikt nie spodziewał się kryzysu, a koszty materiałowe były dużo wyższe niż gdy już doszło do realizacji projektu (widać to po otwarciu ofert przetargowych).
Dodam, że wówczas jako radny opozycji tak jak i wówczas radny, a dziś zastępca burmistrza Piotra Osieckiego, głosowaliśmy za studium. Ten dokument wraz z tymi przywoływanymi cenami był przyjęty 19 głosami ZA przy 20 radnych obecnych. Nie powiem, że nie mieliśmy wątpliwości ale zdawaliśmy sobie sprawę, że ten dokument pozwoli nam na pozyskanie środków na tak ważny projekt jak kanalizacja miasta. Zresztą w kolejnych latach już następowały większe dopłaty, a ceny nie szły w górę tak jak zakładano. Dlatego też oczekiwania, że ceny wody i ścieków będą jeszcze niższe są zasadne i trzeba czynić wszelkie starania, żeby ta cena była niższa niż ok. 14 za metr sześcienny ścieków. Są ku temu odpowiednie warunki.
Popieram apel Pana Marcina do rzecznika miasta, aby przestał blokować możliwość komentowania informacji miejskich, jeśli sam ochoczo komentuje cudze wypowiedzi. Czy Pan Małolepszy nie dostrzega groteskowości i absurdu tej sytuacji? Czy ja kogoś obrażam, czy merytorycznie krytykuję? Mam wiedzę i doświadczenie i mam milczeć? Dlaczego więc jestem blokowany?
A teraz odnośnie kilku poruszonych przez rzecznika spraw, które dowodzą, że komentowanie sportu wcale nie daje handicapu w sprawach samorządowych.Kredyt - burmistrz Czubacki zaplanował, ale burmistrz Osiecki nie musiał go brać. Mógł z niego zrezygnować, podobnie jak zrezygnował z ubiegania się o wielomilionowe odszkodowanie od GDDKiA za zniszczone drogi w mieście, czy jak zrezygnował z kontynuacji działań przygotowujących budowę trasy Północ-Południe z Chodakowa do stacji kolejowej. Jednak kredyt wziął, a winę zwala się na poprzednika!Cena wody i ścieków - kanalizacja w mieście była konieczna. Poprzednie władze miasta załatwiły dofinansowanie unijne w kwocie przekraczającej kwotę 2 tys. zł na każdego mieszkańca miasta. Pan Małolepszy pisze: Burmistrz Osiecki przejął ją w spadku, a jego wkład to znaczące obniżenie cen wody i ścieków w porównaniu do tego, co proponowali poprzednicy – przypomnę jest ok. 14 zł za metr sześcienny, a miało być ponad 21 zł. Żarty sobie Pan rzecznik stroi? ZWiK wydał tylko ok. 50 mln zł pieniędzy unijnych na kanalizację zamiast planowanych wcześniej ok. 100 mln zł. Resztę musiał oddać do Funduszu Spójności. Chyba się starał o ich odzyskanie i dalsze zaangażowanie, ale bez efektu. Jak można więc zasłaniać się planowanymi kwotami, które nijak się mają do rzeczywistości? Czy stać ZWiK na najdroższą branżową radę nadzorczą w okolicy? Realizujcie przyłącza, aby nie trzeba było oddać i tych wydanych już 50 mln zł. Światła na Gawłowskiej - przecież powiat realizował inwestycję na Gawłowskiej przez kilka lat. Plany starostwa były wicestaroście Osieckiemu znane, więc w kampanii obiecał odkorkowanie wyjazdu ze szpitala. Potem miejska propaganda robiła hałas medialny, aby ludzie uwierzyli w sprawczą moc burmistrza. Tłuczniowanie ulic - już było za burmistrza Czubackiego. Ale radni kiedyś opozycyjni, a teraz stojący za plecami burmistrza Osieckiego, w poprzedniej kadencji zablokowali burmistrzowi w budżecie finansowanie tłuczniowania ulic. Teraz się chełpią idąc na ilość i obiecując kolejne 10 km, a zapominając o jakości. Sale gimnastyczne - Pan rzecznik pisze: Chyba nikt rozsądny, mający choć minimalne pojęcie o finansach miasta, nie spodziewał się, że trzy sale gimnastyczne powstaną w jednej kadencji. Czy Pan Osiecki startując na burmistrza planował wówczas więcej niż jedną kadencję? Czy myślał, żeby tylko wygrać, obiecując przy tym ile się da? Żywienie w szkołach - proszę nie porównywać małych szkół gminnych z wielokrotnie większymi placówkami miejskimi. Prowadzenie kuchni w wymienionych szkołach gminnych nie miało sensu ze względu na ilość dzieci, a zastosowane w gminie rozwiązanie było wynikiem społecznego konsensusu. Natomiast w mieście mieliśmy z tego powodu powszechny protest rodziców. Pytanie "czy wójt oszczędza na zdrowiu dzieci" jest żenujące i prowokacyjne. Radny w swoim wywiadzie nie personifikował swojego stwierdzenia. Potraktujmy to jako "wypadek rzecznika przy pracy".
Jak już Pan ,Panie Małolepszy taki wylewny , to proszę podać do ogólnej wiadomości ile miasto pieniędzy przekazuje na tygodnik Ziemia Sochaczewska . Przecież to nic innego jak Promocja osób rządzących czyli osieckiego i jego zastępców. C hyba nikt rozsądny, mający choć minimalne pojęcie o finansach miasta, nie spodziewał się, że trzy sale gimnastyczne powstaną w jednej kadencji. Co Pan opowiada przecież na banerach przedwyborczych takie obietnice istniały . Bardzo utkwił mi baner na przeciwko szkoły nr dwa o sali gimnastycznej . Po drugie na spotkaniu w Chodakowie też podobno padła podobna obietnica . I powtórzę Pana wypowiedź , chyba nikt rozsądny nie obiecuje czegoś czego wie ,że nie spełni . Nadal podtrzymuję swoje zdanie , jesteście najbardziej zakłamaną władzą w Sochaczewie , jaka istniała dotychczas . jak Pan chce zdjęcia z banerow _ obietnic przedwyborczych osieckiego to chętnie Panu wyślę . Mało tego na tych zdjęciach jest również Pan , wieszający te banery , a może dać je na stronę , chętnie to uczynię . oCznPana decyzję. nie Pan obrączka wprowadza ludzi w błąd -