Reklama

Tak to widzę - Namiot nienawiści

Tygodnik Echo Powiatu
07/06/2011 13:47
Nasza redakcyjna koleżanka była ostatnio w Warszawie. Nic w tym dziwnego. Prawie wszystkim nam się to czasem zdarza. Nieczęsto jednak wracamy ze stolicy tak głęboko zbulwersowani i zniesmaczeni jak to się Jej zdarzyło. Powodem wzburzenia, była wizyta w najbardziej reprezentacyjnym punkcie miasta, bo takim powinno przecież być Krakowskie Przedmieście w okolicach Pałacu Prezydenckiego. To co tam zobaczyła i usłyszała mocno Ją zniesmaczyło. Chodzi, o ciągle ustawiany w tym punkcie namiot, a właściwie o to co się wokół niego mówi i dzieje. Namiot właściwie nie stoi, a wisi. Przepisy porządkowe nie pozwalają na jego postawienie na chodniku. Zawsze jednak znajdzie się kilku oszołomów, którzy podtrzymują go w powietrzu np. opierając jego podstawę na własnych butach. Załoga namiotu i jej sekundanci, mają prawo do głoszenia swoich postulatów. W demokratycznym kraju jest to dozwolone, nawet wtedy gdy wygłaszane życzenia są głupie i niemożliwe do spełnienia. Co jednak mają robić przypadkowi przechodnie lub turyści, którzy są w tym miejscu nieustannie zaczepiani. Jeśli ktoś ośmieli się mieć inne zdanie, niż pokutująca w tym miejscu grupa, może usłyszeć słowa powszechnie uważane za obelżywe, a nawet może zostać z tego rejonu wypchnięty. Jeśli akurat wzrok strażników miejskich i policjantów kręcących się bez przerwy w pobliżu zwróci się w innym kierunku, można nawet nieźle oberwać. Zdumienie budzi indolencja wymienionych przed chwilą służb, które dopuszczają do takich ekscesów w tym miejscu. Najpierw nie mogli sobie dać rady z „elitą narodu” spod krzyża, a teraz to samo jest z „przedstawicielami społeczeństwa” spod namiotu. Dziwne to, szczególnie w świetle ostatnich wybryków piłkarskich kiboli. Gdy zaczęli wznosić okrzyki antyrządowe, znalazł się sposób i paragraf by ich ukarać. Ja, ze swojej strony, mogę tylko życzyć odpowiednim służbom, by wreszcie znalazły lekarstwo, na panoszącą się na Krakowskim Przedmieściu zarazę. Tak by nie zaraziły się nią przechodzące tamtędy dzieci i tak by nie musieli tego oglądać turyści. Starsi są już podobno trochę uodpornieni.

belmondo
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Szczawiu 2011-06-07 16:08:29

    To co się dzieje z tym namiotem i działo z krzyżem na krakowskim przedmieściu jak i te co miesięczne pielgrzymki z pochodniami ze strony tych fanatyków to na pewno nie jest wolność słowa. Wolność słowa też ma swoje granice. Co nie zmienia faktu, że nazywanie kogoś oszołomem jest po prostu wyrazem braku kultury lub chamstwa jak kto woli, ale z ta nienawiścią belmonda bym nie przesadzał.
    Krakowskie Przedmieście to nie Hyde Park a jeśli tak to tam nawet tej świętej krowy w postaci Prezydenta się nie szanuje.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    hodakowianka 2011-06-07 15:51:07

    Panie belmondo, rozumiem, że wolność słowa jest tylko i wyłacznie przywilejem osób o pańskich poglądach. Jeśli ktoś ma inne - to oszołom. W Hyde Park"u wszyscy mogą mówić wszystko ( swiętą krową jest tylko królowa) i nikt się nie martwi, że słuchają tego turyści. Czy belmondo to pańskie prawdziwe nazwisko, czy używa pan bezprawnie czyjegoś, a może taki piękny. Cłowieku opamiętaj się z nienawiści, to po prostu wolność słowa.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama