W minionym roku straż interweniowała blisko 1200 razy. W całym powiecie miało miejsce ponad 500 pożarów i prawie 700 innych zdarzeń, w tym 70 fałszywych alarmów. We wszystkich akcjach ratowniczych prowadzonych przez PSP w Sochaczewie odnotowano 10 ofiar śmiertelnych i 160 rannych, w tym dziesięcioro dzieci - podaje najnowszy raport przygotowany przez Komendę Powiatową Państwowej Straży Pożarnej w Sochaczewie. Krwawe żniwo Na szczęście statystyka osób poszkodowanych ma tendencję spadkową, mówi nam rzecznik sochaczewskiej straży mł. bryg. Mirosław Gorzki. W 2008 r. odnotowano 16 ofiar śmiertelnych i ponad 180 rannych. W minionym roku wszystkie 10 osób zmarło w wyniku wypadków drogowych. "Na 160 rannych, tylko 9 to ofiary pożarów, pozostałe 151 osób to ranni w wypadkach. Najtragiczniejszy na drogach naszego powiatu był weekend 20-22 marca 2009, który pochłonął łącznie 5 ofiar. W piątek 20 marca dwóch młodych ludzi zginęło w wypadku na obwodnicy Sochaczewa, dwa dni później trzy kobiety w gminie Teresin, jadące jednym samochodem. Ofiarami wypadków były też dzieci, na szczęście odniosły tylko rany, ale zauważalny jest wzrost ich udziału w zdarzeniach drogowych. W 2007 r. rannych zostało troje dzieci, w 2008 - 11, w 2009 - dziesięcioro. Wielki ogień Strażacy gasili dokładnie 518 pożarów. Było ich o 18 więcej niż rok wcześniej. Większość to pożary małe, ale mieliśmy też na naszym terenie zdarzenie na ogromną skalę. Wystarczy przypomnieć pożar w Chemitexe, gdzie paliło się składowisko farb i lakierów firmy Eko-Serwis. W tym wypadku istniało niebezpieczeństwo skażenia terenu, a gaszenie trwało kilkanaście godzin. Dodatkowym problemem był pożar, który tej samej nocy strawił dach i konstrukcję starego młyna przy ul.Staszica. W obu akcjach uczestniczyła ogromna liczba wozów strażackich i ratowników. Do średniej wielkości pożarów strażacy zaliczyli płonące lasy i poszycie w gminach Iłów i Młodzieszyn, a także pożary budynku na Gawłowskiej tuż przed wigilią, czy we wrześniu budynków gospodarczych w Rozlazłowie. Łącznie odnotowano ich ponad 40. Ponad 240 pożarów, a więc 47 proc. miało miejsce na terenie miasta. Pozostałe w gminach powiatu, przy czym najwięcej, po ok. 10 proc., w gminach Sochaczew, Teresin i Młodzieszyn. W zagrożeniu Oprócz pożarów, strażacy interweniują w wielu innych zdarzeniach na terenie powiatu, co w swoich statystykach kwalifikują jako miejscowe zagrożenia. Należą do nich m.in. opisywane wcześniej wypadki drogowe, usuwanie powalonych drzew, wypompowywanie wody z zalanych budynków i wiele innych. W minionym roku znacznie, bo o ponad 200, zmniejszyła się liczba takich zdarzeń w stosunku do 2008 r. Jak twierdzi rzecznik Mirosław Gorzki, to zasługa nowych przepisów dotyczących udziału strażaków w usuwaniu gniazd i kokonów os i szerszeni. Obecnie, jeśli nie ma zagrożenia życia i zdrowia ludzi, do usuwania gniazd zobowiązany jest właściciel bądź zarządca posesji. Poprzednio do każdego takiego zgłoszenia wyjeżdżała straż. Drugą przyczyną było wybudowanie przy szpitalu powiatowym lądowiska dla śmigłowców Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Zanim to zrobiono, każdy przylot i odlot śmigłowca musiał być zabezpieczony przez strażaków. Statystykę PSP dopełniają fałszywe alarmy, których liczba wzrosła z 50 do 71 w 2009 r. Z tym, że fałszywe alarmy strażacy dzielą na takie w dobrej wierze, kiedy mieszkańcy dzwonią w trosce o las lub łąkę, czasami przedwcześnie, albo niezgodnie z rejonem działania JRG, i na złośliwe alarmy, których autorzy celowo kierują straż w rejony, gdzie nic groźnego się nie wydarzyło. Takich nieodpowiedzialnych działań było na szczęście jedynie 10. Ochotnicy pomagają We wszystkich interwencjach w 2009 r. udział brało łącznie blisko 1000 jednostek ochrony przeciwpożarowej i ponad 4 tys. strażaków - czytamy w raporcie. Dużą rolę w działaniach ratowniczych odgrywają Ochotnicze Straże Pożarne, których na naszym terenie mamy 38. Najwięcej wyjazdów (114) ma na swym koncie (podobnie jak w latach poprzednich) zakonna OSP w Niepokalanowie należąca do najlepiej wyposażonych i najbardziej mobilnych. Często interweniowały także OSP w Szymanowie (75 razy) i Kamionie (63). Straty poniesione w wyniku pożarów i innych zdarzeń to ponad 7 mln złotych, natomiast wartość uratowanego mienia w wyniku prowadzonych działań ratowniczych oszacowano na blisko 18 mln zł. Jolanta Sosnowska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze