„Stoczyłem piękną walkę, bieg ukończyłem, wiary dochowałem. Teraz już czeka mnie wieniec sprawiedliwości. W owym Dniu poda mi go Pan, sprawiedliwy Sędzia, a poda nie tylko mnie, ale wszystkim, którzy umiłowali Jego przyjście.”
Ostatni tydzień, od pierwszej informacji o śmierci, aż do momentu w którym piszę te słowa, były dla mnie i rodziny okresem szczególnym. Okazało się, że spotkałem się z tak wielką pomocą podczas załatwiania wszelkich spraw, że już w czwartek wieczorem byłem pewien, że pogrzeb mojego Ojca to absolutnie nie będzie pogrzeb rodzinny, a wielkie i nie do końca przewidywalne uroczystości z setkami uczestników.
Od chwili śmierci Ojca zaczęła bowiem rodzić się swoista legenda. Jego życie było tak wielostronne i tak związane z życiem setek ludzi, że każdy zaczął opowiadać swoją historię. Historię sportowca, nauczyciela, harcerza, dziennikarza, opiekuna swojej siostry, ojca, dziadka i znakomitej duszy towarzystwa. Człowieka, który każdemu więcej dawał niż brał i który nigdy nie oczekiwał za swoją pomoc w zamian niczego.
I tak sobie pomyślałem, to dobrze, że każdy ma do opowiedzenia inną historię o moim Ojcu. Każda z nich bowiem dotyczy Jego rodziny, przyjaciół, znajomych i tych o których pisał i opowiadał w radio.
Każdy bowiem z nas ma własną drogę którą podąża, ja zaś do dziś nie mogę się nadziwić, że aż tyle dróg, tylu dobrych ludzi, skrzyżowało się ze ścieżką, którą podążał mój Ojciec.
Na cmentarzu w podziękowaniu mówiłem, że Tata miał w głowie dziesiątki maleńkich szufladek, w których przechowywał informacje o każdym z którym się spotkał. Otwierał je nawet po wielu latach, kiedy spotykał znajomych nie widzianych od lat. Kiedy zobaczyłem tylu ludzi w kościele i na cmentarzu to teraz jestem przekonany, że Sylwester Rozdżestwieński pozostanie w waszej pamięci tak długo jak nam starczy życia, a jestem pewien, że i dłużej....
Dziękuję Wam wszystkim
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze