Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Miasto nie wydaje pozwoleń na budowę, lecz starostwo powiatowe.
Firma PW Development kończy budowę kilku domów jednorodzinnych przy ul. Żołnierskiej; ma teren przy ul. Kochanowskiego pod bloki wielodzinne; kupiło od miasta na przetargu także działkę po tzw. małej czwórce. Tam także powstaną bloki. Firma uzgadnia z miastem rozwiązania komunikacyjne, ale ostatecznie o pozwoleniu na budowę zdecyduje starostwo. W Boryszewie wkrótce powstanie duże osiedle domów jednorodzinnych - postawione przez dewelopera. W 2011 roku oddamy do użytku 31 mieszkań w bloku socjalnym. To chyba wystarczająca ilość dowodów, że burmistrz dba o inwestorów i myśli o rynku mieszkaniowym. Nie będę już wracał do dyskusji o działce czasowej dzierżawie działki pod budowę drogi obsługującej projektowane osiedle przy Kochanowskiego. Radni - zaznaczam niektórzy, związani z jedynie słuszynym i "niezależnym" tygodnikiem w mieście - zarzucili burmistrzowi, że chce coś oddać za darmo, naraża miasto na straty, nie dba o dochody ratusza itp. Tak było, ale to przeszłość, osiedle może powstać wbrew tym krytycznym opiniom opartym na domysłach, podejrzeniach...
no właśnie dlaczego w takim razie w Sochaczewie nie powstaje nic nowego. Czy Miasto nie myśli o zainteresowaniu inwestorów naszymi terenami? Dlaczego nie powstaje nic w TBS przecież jest to dużo możliwością dla Miasta. Przecież jesteśmy oddaleni od Warszawy tylko o 50 km, dlaczego nie mielibyśmy być konkurencją dla tak drogiego rynku warszawskiego. Inne miasta np. Józefów, Pruszków właśnie taka politykę prowadzą. Powstaje tam wiele inwestycji mieszkaniowych których hasłem jest "sypialnia warszawy". A u nas nawet jak człowiek chce kupić mieszkanie to nie ma wyboru:/ Nie znam powodów dlaczego pw dewelopment wciąż nie otrzymuje pozwolenia na budowę. Dlaczego miasto wstrzymuje ta budowę od dłużeszego czasu. Przecież w pierwszej wersji inwestycja miała ta być oddana w 2010 roku. Mamy rok 2010 i wciaz nie ma pozwolenia na budowę. Czy ktoś znający sprawę może sie wypowiedzieć dlaczego inwestycja nie może otrzymać pozwolenia na budowę i dlaczego miasto prowadzi dziwna jak dla mnie politykę rynku mieszkaniowego w Sochaczewie?
Miasto nie wydaje pozwoleń na budowę, lecz starostwo powiatowe.
Firma PW Development kończy budowę kilku domów jednorodzinnych przy ul. Żołnierskiej; ma teren przy ul. Kochanowskiego pod bloki wielodzinne; kupiło od miasta na przetargu także działkę po tzw. małej czwórce. Tam także powstaną bloki. Firma uzgadnia z miastem rozwiązania komunikacyjne, ale ostatecznie o pozwoleniu na budowę zdecyduje starostwo. W Boryszewie wkrótce powstanie duże osiedle domów jednorodzinnych - postawione przez dewelopera. W 2011 roku oddamy do użytku 31 mieszkań w bloku socjalnym. To chyba wystarczająca ilość dowodów, że burmistrz dba o inwestorów i myśli o rynku mieszkaniowym. Nie będę już wracał do dyskusji o działce czasowej dzierżawie działki pod budowę drogi obsługującej projektowane osiedle przy Kochanowskiego. Radni - zaznaczam niektórzy, związani z jedynie słuszynym i "niezależnym" tygodnikiem w mieście - zarzucili burmistrzowi, że chce coś oddać za darmo, naraża miasto na straty, nie dba o dochody ratusza itp. Tak było, ale to przeszłość, osiedle może powstać wbrew tym krytycznym opiniom opartym na domysłach, podejrzeniach...
no właśnie dlaczego w takim razie w Sochaczewie nie powstaje nic nowego. Czy Miasto nie myśli o zainteresowaniu inwestorów naszymi terenami? Dlaczego nie powstaje nic w TBS przecież jest to dużo możliwością dla Miasta. Przecież jesteśmy oddaleni od Warszawy tylko o 50 km, dlaczego nie mielibyśmy być konkurencją dla tak drogiego rynku warszawskiego. Inne miasta np. Józefów, Pruszków właśnie taka politykę prowadzą. Powstaje tam wiele inwestycji mieszkaniowych których hasłem jest "sypialnia warszawy". A u nas nawet jak człowiek chce kupić mieszkanie to nie ma wyboru:/ Nie znam powodów dlaczego pw dewelopment wciąż nie otrzymuje pozwolenia na budowę. Dlaczego miasto wstrzymuje ta budowę od dłużeszego czasu. Przecież w pierwszej wersji inwestycja miała ta być oddana w 2010 roku. Mamy rok 2010 i wciaz nie ma pozwolenia na budowę. Czy ktoś znający sprawę może sie wypowiedzieć dlaczego inwestycja nie może otrzymać pozwolenia na budowę i dlaczego miasto prowadzi dziwna jak dla mnie politykę rynku mieszkaniowego w Sochaczewie?