W przypadku samorządów, a już na pewno sochaczewskiego,
znane powiedzenie powinno brzmieć: „jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi… o
zmiany kadrowe”.
Reorganizacja
Jeśli radni miejscy i zainteresowane środowiska pozwolą, niedługo sochaczewianie będą musieli wymazać ze swojej świadomość odrębność i tożsamość dwóch bardzo rozpoznawalnych placówek: Miejskiego Ośrodka Kultury oraz Klubu Nauczyciela. Burmistrz naszego miasta bowiem, Piotr Osiecki, przystąpił do wdrażania procedury stopienia obu w jedną, która nosić ma szumną nazwę Sochaczewskie Centrum Kultury. Pierwszą furtkę burmistrz już dostał. Na ostatniej sesji 20 marca radni stosunkiem głosów 16 za, 1 przeciw i 3 wstrzymujące podjęli uchwałę intencyjną w tej sprawie. Za około trzy miesiące zapewne poznamy statut Sochaczewskiego Centrum Kultury oraz kryteria konkursu na jego dyrektora.
Co ma piernik do wiatraka?
Sochaczewski Klub Nauczyciela powstał w 1978 roku, założony przez św. pamięci Janinę Niedzielę. Od 2007 r. opiekę nad nim sprawuje dyrektor Teresa Kłujszo. Przez 37 lat nikomu nie przyszło do głowy, że jednostka z jakichkolwiek powodów powinna stracić na niezależności. Sam Urząd Miasta w 2013 r. z okazji 35-lecia Klubu zamieścił na swojej samorządowej stronie internetowej wywiad z dyrektor Kłujszo, chwalący wszystkie dokonania jednostki: działalność Chóru Vivace, turnieje brydżowe i szachowe, warsztaty z rysunku, konkursy, wystawy artystyczne nauczycieli, czy tak dobrze przyjęte pierwsze w Sochaczewie pokazy żywych szachów.
Klub Nauczyciela jak sama nazwa wskazuje jest przede wszystkim jednostką środowiskową, czyli integrującą konkretne środowisko – w tym przypadku miejskie środowisko szkolne, tak nauczycieli, jak uczniów. Ale zgodnie ze statutem jest też instytucją kultury, co władze miasta zamierzają wykorzystać do reorganizacji.
I jeszcze jedno, biorąc pod uwagę wielkość obu instytucji: Miejskiego Ośrodka Kultury i Klubu Nauczyciela, w przypadku konieczności połączenia ich w jedno (a naszym zdaniem takiej konieczności nie było i nie ma), stosowniejsze byłoby „podpięcie” Klubu pod działalność MOK, z zachowaniem jego odrębności, no ale wówczas prawie wszystkie dotychczasowe stanowiska nadal by istniały (poza dyrektorem Klubu), a przecież nie taki jest cel burmistrza.
Pozory i konkrety
Zdaniem wiceburmistrza Marka Fergińskiego połączenie MOK i Klubu Nauczyciela w jedną nową instytucję Sochaczewskie Centrum Kultury pozwoli na efektywniejsze zarządzanie „zasobami ludzkimi i materialnymi”, w mieście pojawi się jedna wspólna oferta kulturalna, tzn. zniknie zjawisko, które ma teraz miejsce (zdaniem wiceburmistrza), ścigania się między ofertami różnych instytucji.
„Sochaczewskie Centrum Kultury będzie miejscem, gdzie opracowana zostanie wspólna polityka rozwoju kultury, polepszy się wykorzystanie istniejącej bazy […] Wykorzystanie dotychczasowych doświadczeń powinno uatrakcyjnić i znacząco zintensyfikować tę współpracę. Połączenie zapewni lepsze wykorzystanie umiejętności osób zatrudnionych, wspólne działania nabiorą większego zasięgu.” – czytamy (naprawdę!) w uzasadnieniu do uchwały zamiarowej w tej sprawie. Wiceburmistrz Fergiński w czasie sesji wspomniał jeszcze o oszczędności, jakie ta zmiana spowoduje, ale ten jedyny konkretny argument w zasadzie przestał istnieć po wypowiedzi radnej Zofii Denisiewicz.
- Projekt tej uchwały wzbudził we mnie niepokój, może dlatego, że wywodzę się ze środowiska nauczycielskiego. Klub Nauczyciela powstawał wiele lat, sama kupowałam cegiełki na jego budowę. Ta reorganizacja spowoduje, że nie tylko zniknie nazwa Klubu, co najważniejsze zniknie jego tożsamość. Przyjrzałam się wspomnianym oszczędnościom, ale nie dostrzegam żadnych. Nadal ktoś będzie musiał zarządzać tą działalnością. Wszystkie efekty, o których mówi wiceburmistrz Fergiński można osiągnąć bez zatracania tożsamości Klubu – mówiła przed głosowaniem uchwały radna Z. Denisiewicz.
- Głównym celem tej zmiany jest ład organizacyjny, a nie korzyść ekonomiczna. Zintegrowane działania pod jedną dyrekcją umożliwią osiągnięcie tego celu – odpowiedział M. Fergiński, dodając, że ratusz nie zamierza zabierać Klubowi pieniędzy.
Jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o zmiany kadrowe…
Z której strony by nie przyglądać się tej sprawie, sensu łączenia nie widać. Jest tylko jeden konkretny jej efekt: zwolnienie kilku znaczących stanowisk: dyrektor MOK, kierownicy dwóch filii MOK (Boryszew, Chodaków), dyrektor Klubu Nauczyciela. I o to, zdaniem wielu zainteresowanych sprawą, chodziło. Ale jakim kosztem? Kosztem wieloletnich tradycji społecznych i kulturalnych oraz silnie odczuwanej tożsamości środowiskowej.
figa
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wcześniej pani dyrektor MDK była radną i Rada Powiatu nie wyraziłaby zgody na jej zwolnienie. Teraz jest okazja i panowie burmistrzowie pod przykrywką reorganizacji mają okazję to zrobić. A znając intencję panów burmistrzów w konkursie na dyrektora postawią kryterium wiekowe i "znających się na kulturze" członków Komisji Konkursowej.
Pan Fergiński za cztery lata znów będzie chodził po gminach i prosił o miejsce pracy , jak już czynił. Wtedy wszędzie pokazywano mu środkowy palec. A teraz pokażą mu dwa.
Burmistrz jest odważny... wygrał o włos, a rewolucje robi jak dyktator... Tylko czemu właśnie teraz, czemu czekał na takie zmiany, aż cztery lata? Czyżby potrzebne było do tego wsparcie starostwa?
"sochaczew badz w centrum kultury" jest wprost propocjonalny do banerow burminia: "sochaczew miasto e-innowacji" jedziesz autobusem z lat 80" widzisz baner i przypomina ci sie wypowiedz burmistrza osieckiego na temat debaty w e-sochaczew, gdzie twierdzi ze nie ma ona wiekszego sensu bo co 2 mieszkaniec w socho nie ma dostepu do internetu
Przypuszczam, że Centrum będzie finansowane z działu 921 - Kultura i Ochrona Dziedzictwa Narodowego i będzie wspólna polityka kulturalna. PRL bis? A gdzie miejsce na niezależną kulturę sochaczewską?
Moim zdaniem to nie będzie wydział UM, ponieważ koszty administracji publicznej w Sochaczewie są już jednymi z wyższych w kraju. Powstanie coś na kształt Miejskiego Zespołu Edukacji, aby nie obciążać budżetu w dziale 750 - Administracja Publiczna.
Czyli Pana zdaniem, kulturą w Sochaczewie będzie sterować bezpośrednio wydział Urzędu Miasta o nazwie Centrum Kultury, Promocji, Sportu, Turystyki i Organizacji Pozarządowych (jakoś tak chyba)?
"W mieście pojawi się jedna wspólna oferta kulturalna, tzn. zniknie zjawisko, które ma teraz miejsce (zdaniem wiceburmistrza), ścigania się między ofertami różnych instytucji". Zastanawiałem się wcześniej, dlaczego Urząd Miejski prowadzi konkurencyjną wobec Miejskiego Ośrodka Kultury działalność kulturalną. Krytykowałem na portalu te bezsensowne wyścigi, bo magistrat ma do realizacji inne zadania. Teraz już wszystko jasne. Przygotowywano grunt pod przyszłą reorganizację. Ale dlaczego kosztem Klubu Nauczyciela? Bo oświatę łatwo zastraszyć? A rodzicom uczniów sprawa jest obojętna? Panowie, nie róbcie bałaganu. :(
Wcześniej pani dyrektor MDK była radną i Rada Powiatu nie wyraziłaby zgody na jej zwolnienie. Teraz jest okazja i panowie burmistrzowie pod przykrywką reorganizacji mają okazję to zrobić. A znając intencję panów burmistrzów w konkursie na dyrektora postawią kryterium wiekowe i "znających się na kulturze" członków Komisji Konkursowej.
Pan Fergiński za cztery lata znów będzie chodził po gminach i prosił o miejsce pracy , jak już czynił. Wtedy wszędzie pokazywano mu środkowy palec. A teraz pokażą mu dwa.
Burmistrz jest odważny... wygrał o włos, a rewolucje robi jak dyktator... Tylko czemu właśnie teraz, czemu czekał na takie zmiany, aż cztery lata? Czyżby potrzebne było do tego wsparcie starostwa?