Reklama

Lotnisko Sochaczew - sochaczewski odlot?

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
04/08/2010 13:37

Media ogólnopolskie donoszą, że miasta w Polsce, które miały takie plany, porzucają budowy portów lotniczych. Na początku 2009r. Ministerstwo Obrony Narodowej przekazywało samorządom tereny byłych lotnisk wojskowych. Wtedy aktywnie wdrażano projekty powstania aeroportów cywilnych. Dziś zostały one wstrzymane. Czy sprawa dotyczy również lotniska cywilnego, które ma powstać w Bielicach pod Sochaczewem? Czy jest jednak progres w powstawaniu lotniska w naszym powiecie? I czy inwestycja lotniska w Modlinie nie staje się dla nas istotną konkurencją?
Sochaczewski progres
Sochaczew jest udziałowcem w spółce, która, jako jedyna, uzyskała promesę zezwolenia na otwarcie lotniska. Taką informacje podał Urząd Lotnictwa Cywilnego. Jesteśmy pionierem wśród samorządów, które również otrzymały od MON tereny dawnych lotnisk. Pozostałe to Biała Podlaska, Piła, Nowe Miasto nad Pilicą, Szczytno – Szymany, Gdynia – Kossakowo i Radom.
Promesa dla spółki Mazowiecki Port Lotniczy Sochaczew została wydana w marcu 2009r. Jest to zapewnienie, iż po spełnieniu wymogów wnikających z ustawy o prawie lotniczym, otrzymujący ją podmiot dostanie zezwolenie na założenie lotniska. Okres ważności promesy został ustalony na 36 miesięcy. Czas ten jest wykorzystywany m.in. na wykonanie nowych pomiarów geodezyjnych, oszacowanie przeszkód lotniczych, przygotowanie raportu o oddziaływaniu inwestycji na środowisko, monitoring ornitologiczny, sporządzenie procedur startu i lądowania oraz, przede wszystkim, projektu budowlanego z pozwoleniem na budowę. Pozostają jeszcze liczne formalności. O tym, jak wiele jest w dalszym ciągu do zrobienia, mówi prezes spółki Mazowiecki Port Lotniczy Sochaczew Przemysław Nowak: „Potrzebowaliśmy dużo czasu na dokonanie pomniejszych czynności związanych z przygotowaniem projektu lotniska. Taki projekt powinien zawierać rozplanowanie infrastruktury budowlanej. To już mamy, bo rozplanowanie określa Master Plan. Potrzebny będzie jeszcze raport o oddziaływaniu na środowisko. Następnie istotne będą konsultacje społeczne i wtedy będzie można rozpocząć procedurę przetargową. Równorzędnie do procedury przetargowej będą przebiegały starania o uzyskanie pozwolenia na budowę”.
Austriacy z nami czy nie?
Jakiś czas temu pisaliśmy o tym, że austriacki fundusz Meinl Airports International – udziałowiec inwestycji spółki Mazowiecki Port Lotniczy Sochaczew - zamierza sprzedać swoje udziały w spółce. Austriacy chcą pozbyć się również swoich udziałów w branży lotniczej we Włoszech i na południu Rosji. Na pytanie skierowane do Meinl Airports International, czy znalazł się już jakiś potencjalny nabywca udziałów w inwestycji „Port lotniczy Sochaczew”, nie otrzymaliśmy jeszcze odpowiedzi. Informacja prasowa funduszu z 22 czerwca mówi lakonicznie, że „nadal prowadzone są wysiłki w celu sprzedaży udziałów” w projekcie.
Obecnie w skład spółki inwestycyjnej Mazowiecki Port Lotniczy Sochaczew powstałej w 2006 r. wchodzą samorządy lokalne: miasto i gmina Sochaczew, Samorząd Województwa Mazowieckiego wspomniany austriacki fundusz inwestycyjny Airports International (40 proc. udziałów) oraz inwestorzy prywatni.
Na stronie internetowej poświęconej lotnisku na terenie powiatu sochaczewskiego http://sochaczewairport.com/ określa się, że lata 2012 - 2013 to realny termin na oddanie lotniska do użytku. Całą inwestycję ocenia się na koszt rzędu 150 mln euro.
Modlin konkurencją?
Sprawa lotniska w Sochaczewie powraca również dlatego, że przyspieszają działania przy podobnej inwestycji w Modlinie. 19 lipca w Urzędzie Marszałkowskim województwa mazowieckiego podpisano porozumienie dotyczące przekazania 276 ha puli Skarbu Państwa pod budowę lotniska cywilnego. Na podobną umowę, jak ta podpisana przez wojewodę Jacka Kozłowskiego i marszałka województwa mazowieckiego Adama Struzika ze spółką Mazowiecki Port Lotniczy Warszawa-Modlin, czeka również spółka Mazowiecki Port Lotniczy Sochaczew. „To nie taka sama umowa, ponieważ tereny w Modlinie i Sochaczewie mają jednak inna klasyfikację, co wynika ze stosownego rozporządzenia do „Ustawy o zmianie sposobu zagospodarowania niektórych składników mienia Skarbu Państwa oraz Agencji Mienia Wojskowego. Przekazałem do władz województwa warunki i uwagi do tej umowy. Czekamy teraz na rozpatrzenie ich i liczymy na rychłe podpisanie podobnego porozumienia” – powiedział „Ziemi” prezes Przemysław Nowak.
Pojawia się przy tym pytanie, czy usytuowane niedaleko siebie - w Sochaczewie i Modlinie - dwa lotniska cywilne mają szansę funkcjonować opłacalnie, bez wzajemnej kolizji zysków? W celach inwestycyjnych obydwu spółek powołanych na rzecz aeroportów jest wymieniane odciążenie niewystarczającego w przyszłości już do obsługi pasażerów lotniska Chopin - Warszawa. Prezes Nowak jest przekonany o tym, że dwie inwestycje mają szansę na komplementarne uzupełnianie usług. Ma to duże znaczenie szczególnie w obecnych czasach, kiedy samolotem podróżujemy coraz częściej i chętniej. Kolejną zaletą będzie zwiększenie funkcjonalności i bezpieczeństwa, jeśli obok warszawskiego lotniska powstaną dwa kolejne, w tym to w Sochaczewie.
Żaneta Czyżniewska

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama