Mieszkający w Sochaczewie Paweł L. wybrał się jesienią ubiegłego roku do Warty, by w tamtejszym szpitalu psychiatrycznym odwiedzić swoją znajomą. Jednak personel uniemożliwił mu zobaczenie się z kobietą. Zdenerwowany młody, 28-letni człowiek, zadzwonił do szpitala informując, że podłożył w nim bombę. Wiadomość ta sprawiła, że pracownicy szpitala w pośpiechu ewakuowali blisko 430 pacjentów, a w akcji uczestniczyło kilkanaście zastępów PSP i jednostek ochotniczych. Pomagało im kilkudziesięciu policjantów, w tym czterech minerów. Większość chorych przeniesiono do pobliskich szkół oraz klasztoru. W wyniku akcji ewakuacyjnej kilku z nich doznało obrażeń ciała, zaś 80-letnia kobieta udaru mózgu. „Wyczyn” sochaczewianina skończył się dla niego aresztem, bo już po kilkunastu godzinach został zlokalizowany i zatrzymany. Paweł L. przyznał się do winy, a badanie psychiatryczne, jakiemu został poddany, wykazało, że ma on ograniczoną poczytalność. Uwzględniając to, sąd nałożył teraz na niego karę jednego roku bezwzględnego pozbawienia wolności. (b)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze