Reklama

Słowo DZIĘKUJĘ nie wystarcza - felieton

Teresiński Ośrodek Kultury
14/05/2010 11:10
Gdy w styczniu zorganizowaliśmy spotkanie w sprawie projektu POWIAT SOCHACZEWSKI – STOLICĄ KULTURALNĄ MAZOWSZA, dowiedziałam się o pomyśle Koncertu Papieskiego, który w ramach tego projektu miał być zorganizowany. Mało tego, miał to być koncert inaugurujący cały cykl. Pomyślałam, że dam radę. Co prawda czasu było jak na lekarstwo, ale nie w takich sytuacjach stresowych przyszło mi już pracować. Podjęłam wyzwanie i tak narodził się pomysł, aby Teresiński Ośrodek Kultury zaprezentował swój program.

Pierwotnie koncert miał się odbyć tylko 11 kwietnia w Miejskim Ośrodku Kultury w Boryszewie. Pan Starosta jednak namówił nas na pokazanie go również przedpremierowo w Niepokalanowie w piątek - 9 kwietnia. Jak się później okazało niedzielny koncert w Sochaczewie nie doszedł do skutku. Sobota wstrząsnęła nie tylko naszą społecznością ale całym światem. Tragedia, żałoba, odwołany koncert. Było nam bardzo przykro, że nie możemy koncertu pokazać, bo tyle pracy, stresu itd. Jednak w tych ciężkich dniach nikt z decyzją, oczywistą, nie dyskutował. Jak się w finale okazało Opatrzność nad nami czuwała. Wspólnie z Marcinem Podsędkiem – Dyrektorem Wydziału Kultury w Starostwie, doszliśmy do wniosku, że koncert ten zasługuje, aby go pokazać w pięknej scenerii. Tak też się stało, gdyż dzięki uprzejmości Pani Haliny Pędziejewskiej – dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury, udało nam się program pokazać w nowo otwartej i wyremontowanej Sali MOKu w Chodakowie. Do koncertu Papieskiego dołączyliśmy utwory upamiętniające ofiary katastrofy i zagraliśmy go 9 maja w hołdzie Janowi Pawłowi II i tym, którzy zginęli pod Smoleńskiem.

Nie sądziłam, że koncert wywoła takie emocje. Chcieliśmy tylko, aby publiczności się podobało, aby wyszli z koncertu w zadumie, aby dyrektor Marcin Podsędek nie żałował decyzji o powierzeniu nam tego zadania. Mam nadzieję, że spełniliśmy oczekiwania zarówno organizatorów jak i widzów.
Jak zwykle przy tego rodzaju przedsięwzięciach jest dużo pracy i tylko ludzie z prawdziwą pasją i dobrym sercem są w stanie zrozumieć i pomóc. Wiem, że słowo DZIĘKUJĘ - nie wystarcza. Nie wiem jednak w jaki inny sposób mogłabym się odwdzięczyć tym wszystkim wspaniałym ludziom.
Może przyjdzie czas, gdy ja będę mogła coś dla Was zrobić?
A póki co to proste słowo kieruję do osób, dzięki którym ten koncert mógł się odbyć. DZIĘKUJĘ:

Tadeuszowi Korysiowi – Staroście Powiatu Sochaczewskiego i Marcinowi Podsędkowi – Dyrektorowi Wydziału Promocji, Kultury, Sportu i Turystyki w Starostwie – za szansę, zaufanie i wszelką pomoc.
Ojcu Stanisławowi Piętce - Gwardianowi Klasztoru w Niepokalanowie i Pani Halinie Pędziejewskiej - Dyrektor MOKu w Sochaczewie za udostępnienie przepięknych sal na koncerty.
Mariuszowi Cieśniewskimu – Dyrektorowi TOKu za wiarę, zaufanie, za to, że niemożliwe stawało się możliwe, za wsparcie i anielską cierpliwość.
Jakubowi Kamińskiemu – instruktorowi TOKu za mobilizację, pomysły i kontakty, za wspólną pracę, cierpliwość, a przede wszystkim za tę cudną, niepodrabialną, śpiewającą gitarę, bez której koncert byłby ubogi i z pewnością bez wyrazu. KUBA - Wielkie Dzięki!
Pawłowi Dałkiewiczowi – instruktorowi TOKu, przede wszystkim za CIEPRLIWOŚĆ i zrozumienie, bo wiem, że łatwą osobą nie jestem, gdy pracuję, za pomysły twórcze, za dźwięki, które przeszywały serce, za ogromny wkład pracy i za stoicki spokój. PAWEŁ – bez Ciebie nie byłoby tego koncertu!
Jackowi Kaliszewskiemu – muzykowi, basiście, który poświęcił swój czas, aby dojeżdżać do nas na próby z Żyrardowa, za niezwykłą wiedzę, aranżację, zawsze dobry humor i profesjonalizm w każdym dźwięku wypływającym z gitary basowej.
Jarkowi Zajkowskiemu – perkusiście z Żyrardowa, za dojazdy, poczucie humoru, profesjonalizm, rytm, ogarnianie zespołu, przygotowanie, precyzję, optymizm – ogółem za całokształt – JAREK JESTEŚ WIELKI.
Bez Jacka i Jarka nie byłoby sekcji rytmicznej, która jest w zespole najważniejsza. Jeszcze raz WIELKIE DZIĘKI.
Tomkowi Brodowiczowi – akustykowi, za zaangażowanie, pracę do północy, pomoc, wsparcie, pomysły, wysłuchiwanie, nie marudzenie, za cierpliwość i wytrwałość.
Bratu Krzysztofowi Kotarbie – za pomoc w usprzętowienie, uśmiech i wsparcie duchowe.
Mirkowi Hymonowi – za piękne światła, otwartość, dobry humor.
Zbyszkowi Perce – z firmy Techniczna Obsługa Konferencji i Imprez z Pruszkowa, za pomoc w usprzętowienie.
Szymonowi Gawińskiemu – za pomoc techniczną i czas poświęcony nam w niedzielę.
Agnieszce Gawińskiej - Agnieszko Ty wiesz za co: za skrzydła, dobre słowo, modlitwę, za upór, konsekwencję, za miłość do muzyki i akceptację.
Piotrkowi Szymańskiemu – za wypożyczenie samochodu, gdy jeszcze nie mieliśmy swojego, za ukończenie prac nad naszym wspaniałym busem, za pomysły i rzetelną współpracę.
Piotrkowi Tomczykowi – menadżerowi Pizzerii Pierrot w Teresinie za dokarmianie artystów i wsparcie.
Leszkowi Lewickiemu i Eli Włosowskiej - pracownikom TOKu za pomoc, wsparcie fizyczne i duchowe, poprawianie humoru, współpracę i łzy na koncercie. DZIĘKI, DZIĘKI, DZIĘKI!!!

Myślę, że nie zapomniałam o nikim, ale jeśli tak, to chcę jeszcze raz podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do tego, aby koncert nasz doszedł do skutku.

Jednak wszyscy doskonale wiedzą, że bez najważniejszych osób nie byłoby koncertu. Tymi najważniejszymi są wokaliści i instrumentaliści z sekcji wokalnej działającej w Teresińskim Ośrodku Kultury. To im składam najszczersze, najgorętsze i najwspanialsze podziękowania jakie tylko mogą sobie wymarzyć. Praca nad koncertem trwała 3 miesiące, ale była to praca bardzo intensywna i wyczerpująca. Godziny spędzone na nauce piosenek, aranżacji ich na głosy, praca nad interpretacją, niekończące się dyskusje, próby do późnych godzin wieczornych, brak wytchnienia. Do tego dochodzi mój dość trudny charakter i bezkompromisowość jeśli chodzi o muzykę. Tym bardziej, że zdarzało się, że mieliśmy pod górkę. Przeżyć to wszystko, nie popaść w depresję i jeszcze dać z siebie wszystko zasługują na najwyższe słowa uznania. Należą się Wam KOCHANI!!!! WIELKIE DZIĘKI dla:

Ani Radomskiej, Agaty Brzywczy, Gosi Szymańskiej, Martyny Szafarowskiej, Sylwii Brzywczy, Huberta Boguckiego, Michała Gawińskiego, Pawła Grosiaka, a także gitarzysty – Mateusza Śliwińskiego, który grał i przepięknie zinterpretował słowo mówione podczas spektaklu.
Dziękuję Wam za wytrwałość, za cierpliwość, czas poświęcony na próby, za mobilizację, za serce, za to, że jeszcze mnie nie zabiliście. Dziękuję również Waszym rodzicom. To trudne akceptować i wspierać taką pasję, która wymaga tak dużo pracy.

Szczególne podziękowania chcę złożyć Gosi Szymańskiej, która obrała teraz własną drogę. Gosia – dziękuję za 7 lat wspólnej pracy, za uśmiech i łzy, za gotowość pokonywania barier nie tylko u Ciebie. Praca z Tobą była również dla mnie nieocenionym doświadczeniem i przyjemnością. I dziękuję za DZIWNY JEST TEN ŚWIAT. Nie mogłam sobie wymarzyć lepszego głosu i osobowości do tej piosenki. Gosia – DZIĘKUJĘ.

Zapraszam do obejrzenia zdjęć z koncertu w Chodakowie: tutaj ...

Joanna Cieśniewska – instruktor TOK
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    effectowny 2010-05-14 15:22:47

    Nooo z[ pi ]isty koncert, ciary ciągle przechodziły, noi w ogóle gz gz ;D

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama