O tym, że Satelitarne Bobry to ścisła czołówka polskiego „piaszczystego” rocka wie każdy kto miał przyjemność uczestniczyć w koncertach warszawskiej załogi. Niestety grupa mimo, iż istnieje od 2008 roku to nie doczekała się do tej pory wizytówki w postaci solidnie brzmiącej płyty, czy choćby dema. To ostatnie, nagrane kilka lat temu mimo ciekawej zawartości muzycznej traci wiele przez (nazwijmy to pobłażliwie) zbyt „podziemne brzmienie”. I oto jest! Pierwsza w historii Satellite Beaver epka. Tak jak można wyczytać z oficjalnego bio grupy: „The Last Bow” to dokumentacja ostatnich dwóch lat istnienia zespołu, swoisty rozrachunek z przeszłością, a także zamknięcie pewnych rozdziałów w ich historii. Skupmy się jednak na zawartości epki... Już sam początek płyty zapowiada, że będzie to danie bardzo smakowite i soczyste niczym krwisty stek (chłopaki są wegetarianami i mam nadzieję, ze za to określenie się nie obrażą). „Pershing”, który otwiera płytkę charakteryzuje się tymi samymi cechami co amerykański batalistyczny pocisk uzbrojony w głowicę jądrową o tejże nazwie, czyli jest niezwykle precyzyjny i sieje totalne spustoszenie. Ocean sfuzzowanych do granic możliwości gitar, które wygrywają riffy a"la Karma To Burn, napędzająca wszystko perkusja i nieco „anzelmowski” wokal. Jeśli dodać niezwykle melodyjny i zapadający w pamięć refren to mamy naprawdę świetny otwieracz. Na koniec czujemy się wypatroszeni jak po robocie Kuby Rozpruwacza. „Urania” przynosi nieco bardziej „rozbujany” riff. Jest przyjemnie i DOOMowo, a za sprawą marszowej perkusji wpadamy w lekki transik. Warto zaznaczyć, że w tym kawałku odzywają się grunge"owe inspiracje, które cechują od zawsze warszawski skład. Duch Alice In Chains jest bardzo dobrze słyszalny w szczególności w solówce pod koniec utworu, a także dzięki dwugłosom, które nadają temu utworowi szczególnego klimatu. Właśnie wokale, których na epce jest bardzo dużo stanowią o jej głównej sile. Słychać, że Simon The Beaver włożył mnóstwo pracy w to by zabrzmiały należycie. Mam nadzieję, że na koncertach chłopaki z zespołu będą odpowiednio wspomagali oralnie (bez skojarzeń proszę:)) frontmana grupy. Skoro o wokalach mowa to kolejny utwór, „Way Before” jest pod tym względem jeszcze ciekawszy. To zresztą najbardziej przebojowy moment tej płyty. Mi osobiście kojarzy się z dokonaniami rodzimych kapel pokroju Elvis Deluxe, czy niezapomnianego Oregano Chino. Ale żeby nie było za słodko i przytulnie, płytę zamyka najmroczniejszy i zarazem najcięższy utwór, o jakże wymownym tytule „Roadtrip”. Przez cały czas jego trwania słyszymy ciekawe plamy dźwiękowe przynoszące na myśl najbardziej odjechane space"owe motywy takich kapel jak: 35007, czy Interkosmos. Środkowa część utworu przenosi nas gdzieś w okolice pustyni Mojave na której to nagle zawitał statek kosmiczny. To trip z pewnością tak samo przyjemny, co i niepokojąco złowrogi. Nieprzypadkowo to właśnie ten kawałek zamyka płytę, gdyż z zamierzenia miał być zwiastunem tego w jakim kierunku obecnie zmierza grupa. Mi osobiście ten kierunek się bardzo podoba. Jest ciężko, masywnie, mrocznie, ale i nieco psychodelicznie, by rzec kosmicznie. Na koniec pozostaje oczywiście leciutki niedosyt jak to przy dobrych epkach bywa, ale tym bardziej podsyca on apetyt na debiutancką płytę Satellite Beaver. Z tego co mi wiadomo grupa już podjęła pracę nad nią. Wypada tylko czekać, a dźwięki „The Last Bow” będą z pewnością to oczekiwanie nam umilały. Przed kim jest to „Ostatni Ukłon” Satelitarnego Bobra dowiecie się z obszernej lektury wywiadu z grupą w nowym numerze „Kulturki” już wkrótce, ale mam nadzieję, że po wydaniu „długograja” wszyscy będą kłaniali się przed nimi.
"Kulturka" sprawuje patronat medialny nad płytą!!!
Całej epki możecie posłuchać na Fejsie kapeli pod tym linkiem: https://www.facebook.com/SatelliteBeaver/app_204974879526524 lub na ich oficjalnym bandcampie: satellitebeaver.bandcamp.com/album/the-last-bow
W załączniku oficjalne bio kapeli.
Łukasz „Ch-Fu” Szewczyk
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze