Stowarzyszenie Przedsiębiorców i Kupców Ziemi Sochaczewskiej
22/06/2004 00:00
Wszystkie państwa europejskie próbują zahamować ekspansję handlowych gigantów, ponieważ do rządzących dotarła brutalna prawda , jak wielkie spustoszenie sieje w lokalnym małym i średnim handlu powstanie jednego obiektu wielkopowierzchniowego. Olśnienie najpewniej wywołały pustki w kasach budżetów gmin i miast. Stara unia już wie do czego doprowadził niekontrolowany rozwój marketów, dlaczego my nie chcemy skorzystać z ich mądrości ? W Unii rozwój WOH doprowadził do likwidacji małych i średnich sklepów w centrach miast, gdzie zaczęły powstawać pustynie handlowe. Teraz podejmowane są próby ożywienia opustoszałych centrów, poprzez obniżanie lub całkowite znoszenie podatków od nieruchomości. Niestety na razie nie przynosi to oczekiwanych efektów. Gdyby globalizacja była procesem pozytywnym i ogólnie akceptowanym to nie szukano by metod jej powstrzymania, nie wprowadzano by drastycznych ograniczeń dla budowy kolejnych marketów. Chcę z całą mocą podkreślić, że jest to trend ogólnoeuropejski, czego nie chcą usłyszeć ani przeczytać nasi marketoentuzjaści. Jednak siła sieci handlowych a właściwie siła pieniędzy jakimi dysponują powoduje, że prawo jest łamane i naciągane. Największe spustoszenie WOH spowodowały we Francji , Belgii i w Niemczech. We Francji i Belgii zniknęło ok. 80% małych i średnich sklepów. Dziś w Sochaczewie jest ok.750 sklepów, jeśli pójdziemy ich drogą to za 3-4 lata będzie ok. 150 sklepów, czyli dużo mniej niż było za czasów realnego socjalizmu. Czy na pewno o to nam chodziło? Szeregi globalistów topnieją z dnia na dzień. Zwolennikami globalizacji są już tylko ci, którzy czerpią z niej gigantyczne korzyści i za nic nie chcą tych korzyści stracić. Ktoś kto mówi, że markety są koniecznością, że tego nie można uniknąć z reguły poza tym wytartym sloganem nie ma żadnych innych argumentów. Taką retoryką karmiono nas 45 lat. Mówienie o możliwości robienia tańszych zakupów i „troska” o biednych jest w gruncie rzeczy oszustwem . Za niższą cenę w markecie ktoś musi zapłacić. Zawsze jest to producent , który minimalizując własny zysk ogranicza sobie możliwości rozwoju a więc generowania miejsc pracy. Takie postępowanie stanowi poważny problem nawet dla silnych i znanych producentów i prawdziwe zagrożenie dla polskich dostawców. Ponieważ markety mają duży udział w generowaniu bezrobocia generują więc biedę. Dlatego tych wszystkich którzy litują się nad biedą prosimy o miejsca pracy a nie o jałmużnę w markecie. Można zaryzykować ppowiedzenie kupujemy w markecie bo jesteśmy biedni a jesteśmy biedni bo kupujemy w marketach. W kwietniu tego roku zlecono wykonanie dwóch niezależnych opracowań dotyczących wpływu i zagrożeń wynikających z rozwoju marketów w kontekście planowania rozwoju Sochaczewa. Obydwa zostały wykonane przez specjalistów z dziedziny ekonomii i prawa. Pierwsze zlecił Burmistrz, drugie Stowarzyszenie Kupców i przedsiębiorców Ziemi Sochaczewskiej. Wnioski płynące z obydwu opracowań są zbieżne, więc próba podważenia ich wiarygodności nie ma szansy na powodzenie. W obydwu opracowaniach wnioski dotyczące samego Sochaczewa wyciągnięto na podstawie wyników badań ankietowych na reprezentatywnej grupie 500 osób. Czyli badaniom poddano 1000 osób po 500 dla każdego opracowania. Badanie prowadzono poprzez bezpośredni wywiad z ankietowaną osobą. Wyniki tych badań są dla sochaczewskiego środowiska kupieckiego bardzo pozytywne. Opracowania są naszpikowane liczbami, wykresami, tabelami, procentami itp. Omawianie wszystkich nie ma sensu. Jednak kilka kwestii wymaga szczegółowego omówienia. Dzięki ankieterom wiemy już na pewno jakie są prawdziwe preferencje Sochaczewian. Często w różnych towarzyskich rozmowach można usłyszeć zdanie „ludzie są za marketami”. To zdanie wyczytane z gwiazd właściwie kończyło dyskusję bo nikt nie umiał powiedzieć jacy ludzie i ile tych ludzi. Dziś wreszcie wiemy dość dokładnie ile osób i za czym jest. 1/ czy w Sochaczewie powinien powstać duży obiekt handlowy? Hipermarket spoż-przem 25,6% Nie 34,3 Centrum handl-usł 40,1 brak def. Centr handl-usł
2/ Ile nowych marketów powinno powstać? (Eurotest) jeden 69% dwa 24,6% trzy 1% 3/ Wktórym miejscu w S-wie powinien powstać WOH? (IRW) na obrzeżach miasta 85% w centrum 15% 4/ Czyjej własności powinien być market? Polski 67,8% Obojętne 21,6% Zagraniczny 2% 5/ Czy należy ograniczyć w S-wie ekspansję marketów ze względu na ochronę lokalnego tradycyjnego handlu? Ograniczyć 74% Nie ograniczać 11,5% na osiem osób jedna nie chce ograniczeń 6/ Ilu jest w S-wie zwolenników różnych form handlu? Tradycyjny 30,5% Markety 25,5% Obydwie formy 33,0% Pozostaje do omówienia pytanie na kyórym niektórzy kończyli analizę opracowań. 7/ Czy potrzebne są nowe supermarkety? Tak 59,8% Nie 20,6% Nie wiem 19,6% Jeżeli ktoś przeczytał tylko wyniki tego jednego pytania i na tym zakończył lekturę to niestety żył w błogiej nieświadomości. Gorzej jeśli świadomie wysłał w świat takie informacje chcąc dezinformować społeczeństwo Sochaczewa. Pytanie jaki miał w tym cel pozostaje otwarte. Jeszcze tylko króciutko co sądzą o sochaczewskim handlu mieszkańcy? Zadano następujące pytania: 7/ gdzie mieszkańcy S-wa robią zakupy? Eurotest: Mały sklep 58,5% Market 20,5% IRW Mały sklep 53,7% Market 16,1% 8/ Czy ilość małych sklepów w S-wie jest wystarczająca? W sam raz 72% 9/ Czy mieszkańcy S-wa korzystają z marketów w W-wie? Często 19,2% Sporadycznie 44,9% Nie 35,8% 10/ Ocena sieci sklepów spożywczych przez mieszkańców S-ewa 5 2,5% 4 69% Ponad 70% mieszkańców wystawiło nam ocenę 4 i wyżej. Żeby nie przeciągać – krótkie podsumowanie: Przedstawiona statystyka jest dla marketoentuzjastów druzgocąca, brutalnie pokazuje, że przysłowiowy Kowalski, na którego się bezpodstawnie powoływali tak naprawdę nie istnieje. Przedstawione dane powinny wreszcie zakończyć dyskusję na temat czego ludzie chcą. Tu prośba do mediów o rzetelne dziennikarstwo i zaprzestanie manipulacji informacją i danymi. Liczby nie kłamią. Społeczeństwo powiedziało wyrażnie: chcemy jeszcze jednego marketu (69%), za miastem (85%), do tego polskiego (67,8), z wykorzystaniem wszelkich możliwości ochrony lokalnego tradycyjnego handlu (74%). Na zakończenie: upadek małego i średniego handlu to upadek pierwszego ogniwa w systemie gospodarczym. Zaraz po nim upadną wszyscy mali i średni wytwórcy. Jest to znane w ekponomii zjawisko tzw. Efekt domina. Ktoś powie, że markety też dają zatrudnienie. Zgoda. Mieszkańcy S-ewa i powiatu mogą otrzymać tam pracę jako sprzątacze, układacze towaru, kasjerzy zarabiający po 600,-zł. Duże pieniądze zarabiają tylkok pracownicy centrali, która mieści się gdzieś w Warszawie lub Krakowie. Czy pracownik marketu przyjdzie prywatnie do lekarza, czy wyśle swoje dziecko na zieloną szkołę, nie mówiąc jużo takich ekstrawagancjach jak fitnes, solarium, wyjście do restauracji itp. Ci, którzy zarobią u nas w S-wie naprawdę duże pieniądze tu ich nie wydadzą. Dobrze jeśli wydadzą je w Polsce ale najpewniej wywiozą je za granicę. Tak więc w następnym rzucie efekt domina dotyka szeroko rozumiane usługi.
Obydwa opracowania polecam gorąco wszystkim, głównie Radnym i mediom.
Choć raz bądźmy mądrzy przed a nie po szkodzie.
Stowarzyszenie Przedsiębiorców i Kupców Ziemi Sochaczewskiej
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze