Roześmiane dzieci na II piętrze w budynku przy ul. Staszica 34A wykonują wraz ze swoją opiekunką taneczne ruchy. Później grają w grę, siedząc w kółku na dywanie. Co robią? Uczą się angielskiego.
Strona internetowa szkoły Helen Doron Early English pełna jest wesołych kolorów i zdjęć uśmiechniętych maluchów. Na zamieszczonych na stronie filmikach widzimy małą grupę dzieci, które bawią się siedząc w kręgu na dywanie. W aktualnościach czytamy o organizowanych właśnie festynach i piknikach dla najmłodszych. Przeglądając linki można znaleźć odnośnik do strony o sympatycznej maskotce szkoły – Kangim. Jego witryna zawiera interaktywne gry do nauki języka. Jednym słowem – wszystko w szkole odpowiada temu, co lubią dzieci.
Metoda Helen Doron opiera się na stosunkowo prostym pomyśle – skoro dzieci uczą się ojczystego języka od podstaw w sposób naturalny, to dlaczego nie miałyby tak samo nauczyć się języka obcego. Koncept ten brytyjska lingwistka rozwija od dwudziestu pięciu lat: powstały już szczegółowe programy, szkolenia dla lektorów, specjalnie opracowane materiały dodatkowe. Ośrodki Helen Doron Early English, w których maluchy mogą uczyć się już od trzeciego miesiąca życia, istnieją w wielu krajach Europy, w Polsce praktycznie w każdym dużym mieście można zapisać dziecko do takiej szkoły. A efekty nauki są fenomenalne.
Maluch rozwija się, poznając otaczający go świat: uczy się, jak wchodzić w relacje z innymi ludźmi, jak myć ręce, jak smarować chleb masłem. Jego mózg jest niezwykle chłonny i choć nie zdajemy sobie z tego sprawy, niemowlę czy przedszkolak w czasie beztroskich zabaw przygotowuje się do wejścia w dorosłość. Jednym z niezbędnych elementów tego procesu jest nauka mówienia: dziecko od urodzenia otoczone jest dźwiękami ojczystego języka, osłuchuje się z nimi i w odpowiednim momencie zaczyna je wypowiadać. Aparat artykulacyjny jest bardzo elastyczny jeszcze u przedszkolaka – może on wypowiadać głoski, które jego rodzicom z już ukształtowanym systemem mowy sprawiają trudność (któż nie męczył się nad fonetyką języka obcego, angielskim „th” czy francuskim „r”?). Jest to najlepszy wiek, by zacząć uczyć się angielskiego: dziecko po pierwsze nie męczy się poznawaniem obcych słówek, przyswajając je w naturalny sposób, po drugie może osiągnąć idealny akcent.
W ferie zimowe i wakacje zapraszamy na półkolonie językowe
Najważniejszą innowacją tej metody jest jednak uczenie przez zabawę. Tradycyjne podejście do edukacji wymaga pamięciowego opanowywania słówek zapisanych w zeszycie, a do tego od razu wprowadza często zbyt trudne dla dzieci zagadnienia gramatyczne. Tymczasem okazuje się, że maluchy wcale nie muszą umieć pisać i czytać, by przy odpowiednim treningu (odsłuchiwanie w ciągu dnia specjalnie przygotowanych nagrań) opanować kilkaset słów w ciągu roku. Ile dokładnie? Tego można się dowiedzieć na bezpłatnych lekcjach pokazowych, na których nauczyciel zademonstruje, jak będą wyglądały każde następne zajęcia.
Helen Doron w Polsce i na świecie Helen Doron Early English to międzynarodowa siec szkół językowych, zajmujących się nauczaniem naturalnym języka angielskiego dla dzieci w 28 krajach świata. W Polsce z tej skutecznej metody korzysta aktualnie ponad 26 tysięcy uczniów, w 180 placówkach na terenie całego kraju. Już 100 tysięcy absolwentów uczonych przez ponad 500 nauczycieli może pochwalić się dyplomem ukończenia kursów HDEE . Helen Doron Early English to angielski 14 razy w tygodniu wzbogacony o pełną gier, zabaw i przedstawień teatralnych, cotygodniową lekcję w grupie rówieśniczej.
Nie czekaj i już teraz zapisz swoje dziecko na wyjątkowe lekcje nauki angielskiego. Zapraszamy na bezpłatną lekcję pokazową!
Helen Doron Sochaczew, Staszica 34 A II piętro, tel. 46-86-222-11
/ Tekst sponsorowany przez placówkę Helen Doron w Sochaczewie /
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze