Stowarzyszenie Przedsiębiorców i Kupców Ziemi Sochaczewskiej
28/09/2004 00:00
Szanowni Państwo ! Od dwóch lat spotykacie się ze środowiskiem sochaczewskich handlowców , przedsiębiorców i rzemieślników. Od dwóch lat obiecujecie przyjęcie kompleksowych i systemowych rozwiązań dotyczących przyszłości sochaczewskiego handlu. Niestety, mimo podsuwania przez nas gotowych rozwiązań, zastosowanych z dobrym skutkiem w innych miastach, my ciągle słyszymy o niemożności załatwienia tych problemów u nas. Miasto wydało ponad 14 tys. złotych na opracowanie studium wpływu niekontrolowanego rozwoju marketów na przyszłość małych i średnich firm i nie widzimy żadnych konkretnych działań by wnioski płynące z tego opracowania wykorzystać. Władze Sochaczewa nie wykazują żadnej samodzielnej inicjatywy w rozwiązaniu problemu. A problem jest, problem, z którym inni, przy zaangażowaniu dobrej woli sobie poradzili. W Sochaczewie nie obowiązuje inne prawo niż w Grójcu czy Ostrowie Wielkopolskim gdzie władze rozumiejąc zależności ekonomiczne dawno podjęły odpowiednie działania i uchwaliły stosowne uchwały, by chronić małych i średnich przedsiębiorców. My nie nawołujemy Was do działań niezgodnych z prawem w obronie rodzimych miejsc pracy. Obowiązujące dziś w Polsce prawo pozwala władzom samorządowym na podjęcie skutecznych działań by uchronić ekonomicznie słabszych. Jednocześnie żądamy, by władza na każdym szczeblu egzekwowała polskie prawo od zagranicznych inwestorów, którzy łamią lub obchodzą wszelkie możliwe polskie przepisy i uchodzi im to bezkarnie. Jest sprawą skandaliczną fakt, że pracownicy starostwa nie analizują wnikliwie przedłożonej dokumentacji budowlanej i mało tego twierdzą, że nie mają takiego obowiązku!!! Panie Starosto, to do Pana należy wyegzekwowanie zgodności planowanej inwestycji z obowiązującym w Polsce prawem. I nie może się Pan ograniczać tylko do prawa budowlanego, są normy o ochronie środowiska, emisji spalin i hałasu, bezpieczeństwa drogowego itd. itd. Pilnowanie przestrzegania prawa budowlanego, ani żadnego innego, nie należy do handlowców, bo nie my bierzemy za to pieniądze.
Z całą mocą chcemy podkreślić, że jesteśmy taką samą grupą zawodową jak nauczyciele i pielęgniarki i mamy takie samo jak one prawo do protestu, także na ulicy. Nie przyjmujemy do wiadomości argumentów o upolitycznieniu naszych starań i naszego protestu. Będziemy współpracować z każdą partią, stowarzyszeniem i ugrupowaniem, które poprze nasze działania i poglądy. Nadmieniamy, że obywatelski projekt uchwały o sklepach wielkopowierzchniowych poparły wszystkie kluby parlamentarne w tym również, jako jedna z pierwszych, Platforma Obywatelska i nie uważała wtedy, że upolitycznia handel. Szanowni Państwo! dość pustosłowia, przyszła pora by po dwóch latach „bicia piany” przejść do konkretnych działań, by ustalenia, które wspólnie poczyniliśmy zamienić w czyn, zacznijmy od uchwały o maksymalnej powierzchni sprzedaży 300m2. Niech obietnice znajdą potwierdzenie w podjętych uchwałach.
Stowarzyszenie Przedsiębiorców i Kupców Ziemi Sochaczewskiej
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze