16.05.2006 w Sochaczewie odbyło się spotkanie pomiędzy Orkanem Sochaczew a Mazowszem Płock . Ostatnio nasza drużyna nie spisywała się najlepiej, więc kibice liczyli na jakiś przełom w tym meczu. Zaczęło się ładnie, ciągłe ataki, dosyć celne strzały, gra często pod polem karnym rywali. Zaowocowało to wywalczeniem rzutu karnego, po dotknięciu w polu karnym piłki ręką przez zawodnika z Mazowsza. Nasza radość niestety nie trwała długo, bo Piotr Szatkowski, który był wykonawcą fatalnie przestrzelił. Później już było tylko gorzej. Mazowsze przejęło inicjatywę, atakowali częściej co kończyło się zazwyczaj rzutami rożnymi. W drugiej części właśnie po bezpośrednim strzale z rogu wpada pierwszy gol dla Mazowsza. Grefkowicz raczej nie miał szans, bo uderzeniem było idealne. Po tej bramce Orkan trochę ruszył do przodu, ale nie zapewniło to żadnych istotnych efektów. Wszystkie akcje były rozbijane przez obronę kopaczy z Płocka, tylko nieliczne trafiały w okolice bramki. Gościom za to, po ładnej akcji, jeszcze raz udało się pokonać naszego bramkarza, co dało końcowy wynik 0-2 w plecy. Zorganizowanie spotkania we wtorek również nie wpłynęło dobrze na frekwencję i na stadionie pojawiło się niewiele osób, zapewne większość była w pracy lub w szkole. Kibice nie prowadzili dopingu, ale wywiesili nową flagę, która bardzo okazale prezentowała się na płocie.
Komentarze