Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Z tą działką, którą rzekomo powiat chce oddać na hotel. To bzdura nic takiego na tej sesji nie miało miejsca, a byłem na niej cały czas. działka ma być sprzedana w drodze przetargu(cena wywoławcza 900 tysięcy złotych) działkę gdzie obecnie są korty miasto wyceniło na 200 tysięcy. Moje pytanie brzmi: Która z tych działek kupi Hotel 500? To jedna sparwa,a druga to mni i moim znajomym mazry sie pole golfowe, gdyz dzis nie mamy gdzie grac. Proponujemy zamienić na nie pola czerwonkowskie.
Do oko Mi tez marzy się wspaniały obiekt tenisowy (np. z 5 kortami), ulokowany gdzieś wśród drzew, na łonie natury, z dala od "międzynarodowej" trasy (vide: kort w Szymanowie), ale.... sprawa rozbija się o jedną podstawową rzecz - pieniądze. W sytuacji gdy w miejskiej kasie ciągle jest ich ciągle za mało, to nie ma szans by znalazło się ponad 200,000 zł na nowe korty. A jeżeli nawet pojawi się inwestor chętny do budowy hotelu, jeżeli nawet zgodzi się wybudować korty, to i tak zrobi to za pieniądze miasta (po prostu obniżona zostanie cena zakupu działki o taką kwotę jaką inwestor wyda na budowę kortów). Z drugiej strony już wkrótce ruszy obwodnica i Warszawska przestanie być drogą "międzynarodową" (czyli będzie i ciszej i mniej spalin). Z trzeciej strony korty istnieją w tym miejscu od ponad 20 lat, wkomponowały się w cały obiekt sportowy i wspaniale spełniają swoją funkcję. Dlatego też nie ma sensu ich likwidować! Hawk!
Niech ktoś mi wytłumaczy! Czy nie można zbudować kortów tenisowych w jakimś lepszym bardziej dogodnym miejscu Sochaczewa – tylko przy międzynarodowej trasie? Dlaczego tenisiści tak upierają się przy tej lokalizacji?
W tej sytuacji decyzja powinna byc podjeta szybko i jednoglosnie: Wstrzymanie Likwidacji Kortow !!!
Z tą działką, którą rzekomo powiat chce oddać na hotel. To bzdura nic takiego na tej sesji nie miało miejsca, a byłem na niej cały czas. działka ma być sprzedana w drodze przetargu(cena wywoławcza 900 tysięcy złotych) działkę gdzie obecnie są korty miasto wyceniło na 200 tysięcy. Moje pytanie brzmi: Która z tych działek kupi Hotel 500? To jedna sparwa,a druga to mni i moim znajomym mazry sie pole golfowe, gdyz dzis nie mamy gdzie grac. Proponujemy zamienić na nie pola czerwonkowskie.
Do oko Mi tez marzy się wspaniały obiekt tenisowy (np. z 5 kortami), ulokowany gdzieś wśród drzew, na łonie natury, z dala od "międzynarodowej" trasy (vide: kort w Szymanowie), ale.... sprawa rozbija się o jedną podstawową rzecz - pieniądze. W sytuacji gdy w miejskiej kasie ciągle jest ich ciągle za mało, to nie ma szans by znalazło się ponad 200,000 zł na nowe korty. A jeżeli nawet pojawi się inwestor chętny do budowy hotelu, jeżeli nawet zgodzi się wybudować korty, to i tak zrobi to za pieniądze miasta (po prostu obniżona zostanie cena zakupu działki o taką kwotę jaką inwestor wyda na budowę kortów). Z drugiej strony już wkrótce ruszy obwodnica i Warszawska przestanie być drogą "międzynarodową" (czyli będzie i ciszej i mniej spalin). Z trzeciej strony korty istnieją w tym miejscu od ponad 20 lat, wkomponowały się w cały obiekt sportowy i wspaniale spełniają swoją funkcję. Dlatego też nie ma sensu ich likwidować! Hawk!
Niech ktoś mi wytłumaczy! Czy nie można zbudować kortów tenisowych w jakimś lepszym bardziej dogodnym miejscu Sochaczewa – tylko przy międzynarodowej trasie? Dlaczego tenisiści tak upierają się przy tej lokalizacji?