W poniedziałek w samo południe Sylwka żegnały tłumy. Jakby zrządzeniem losu, tuż po rozpoczęciu Mszy żałobnej lunął rzęsisty deszcz, a niebo przecinały błyskawice.
Kościół w Iłowie wypełniła, oprócz rodziny i władz samorządowych, niezliczona ilość znajomych, przyjaciół, sportowców, współpracowników z różnych instytucji i 16 pocztów sztandarowych. Wyróżniała się także kilkusetosobowa grupa młodzieży.
Przed nabożeństwem ciało zmarłego spoczywało w otwartej trumnie. Każdy, kto czuł taką potrzebę, mógł się z nim pożegnać. Dokładnie w chwili zakończenia uroczystości w kościele, deszcz ustał i wyszło piękne słońce, w którym trumnę odprowadzono na miejscowy cmentarz. Towarzyszył jej kilkusetmetrowy kondukt.
Wchodzących na cmentarz witał sygnał trąbki i poczty sztandarowe. Jako pierwszy głos zabrał poseł Maciej Małecki, który żałował, ze Sylwek nie poprowadzi kolejnych imprez, z których był tak dobrze znany. O tym, jak Sylwester związany był z gminą Iłów, opowiadał wójt Roman Kujawa. Przypomniał liczne zasługi zmarłego, zwłaszcza dla sportu młodzieżowego.
Kolejnym, który przypominał dokonania S. Rozdżestwieńskiego był dr Jerzy Krupa, a następnie burmistrz Piotr Osiecki. Nie bez powodu ceremonii tej towarzyszy tak ogromna ilość pocztów sztandarowych ze szkół. Pan Sylwester kochał sport, a przede wszystkim kochał młodzież, dla której przez lata bezinteresownie działał.
Jako przedstawiciel środowiska sportowego głos zabrał głęboko poruszony Zenon Grąbczewski. W swojej emocjonalnej wypowiedzi nawiązał do tego, jak wielką rolę w jego życiu odegrał Sylwek. Pod tymi słowami mogłoby się podpisać wielu zgromadzonych przy trumnie.
Oficjalne wystąpienia zakończył Paweł Rozdżestwieński, starszy syn zmarłego. Dziękując wszystkim za udział w ostatniej drodze ojca powiedział: - Tata miał w głowie milion szufladek, a w każdej z nich miejsce dla jednego z nas. Mam prośbę, niech dzisiaj każdy z was otworzy jedną szufladkę przeznaczoną dla mojego taty.
Więcej w najnowszym numerze.
Agnieszka Poryszewska
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze