Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Mnie się nawet "Grona gniewu" podobają. Ale nie o tym chciałem mówć. Nasz casus pokazuje, jaki misz-masz robi się po latach z tego, czwe obejrzeliśmy i przeczytaliśmy. Trochę szkoda, że tak kiepsko się to wszystko pamięta, a z drugiej strony odszukiwanie w pamięci wątków, tytułów, wydarzeń i postaci też może być inspirujące.
dzięki Panowie. jak mówiłem, kiepski jestem filmowo, ale wspólnymi siłami dalyśmy radę. Swoja drogą "Grona gniewu" to dosyc średni tytuł.. Ale film pamiętam do dziś.
Zajęło nam to trochę czasu, ale żeśmy wszystko sobie wyjaśnili. Pzdr i dzięki :-)
Mam! Mam!
"Cena strachu"
www.filmweb.pl/Film?id=31689
Dałem ciała. :> To jakiś inny tytuł, ale nie mogę sobie przypomnieć :>
Ten film to zdaje się "Grona gniewu". Klasyka na maxa!
Smalec: Konwój i ten drugi film o transporcie nitrogliceryny to dwa różne filmy. Konwój opowiada o walce tirowców z represjami drogówki, organizują protest jadąc przez południowe stany USA i są nie do zatrzymania. Gumowa Kaczka to lider protestu, miał niezły samochód i nie woził byle czego (np. śmierdzącego żywca wieprzowego hehe).
Kojarze ten drugi film: jechali takimi górskimi drogami, po kamieniach i dziurach w każdej chwili mogło wybuchnąć, tak? Ciekawe jaki był tytuł, można by poszukać i przypomnieć sobie.
Oczekiwali Państwo sensacji?!?
Bogdan co prawda mnie nie pożarł, ale za to nagrał płytę. Na załączonym wyżej obrazku trzyma ją w dłoniach.
Słyszałem dwa utwory i zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Całość za tydzień! Zapraszamy i dziękujemy za dzisiaj :-)
może to będzie trochę off-topic, ale ja definitywnie padłem na twarz po obejrzeniu ostatnio "Wszyscy jesteśmy Chrystusami" Kotera. w Stanach ten film by sie nie obronił, m.in. dlatego za amerykańskim kinem nie przepadam.
a do Jakondo mam pytanie, gdyż z kina jestem słaby dosyć: czy "Konwój" to o tych gościach co maja przewieźć ileś tam nitrogliceryny w ciężarówkach? jeśli tak, to ja pamiętam ten film (obejrzany w Robotniku) do dzisiaj. odjazd..
pozdro
Do tych tytułów które już padały może jeszcze dorzucić Leona Zawodowca. Co do polskiej sensacji to chyba przede wszystkim Psy ( choć nie jestem wielką fanka tego filmu)
No będzie ta sensacja czy nie ??? Bogdan !!! bo się robi śmiertelnie nudny przypadek (audycja), skonsumujesz cos czy nie ;P
No niezły.
Wszyscy byli świetni. Uwielbiam mimkę De Niro :-)
W Kasynie najlepszy był Joe Pesci, malutki brutal nie?
Nie wiem dlaczego moimi ulubionymi filmami są akurat filmy gangsterskie - ja nawet nie lubię tego gatunku ale absolutne mistrzostwo świata to dla mnie "życie Carlita" Briana de Palmy, potem Casino Scorsese i Prawo Bronxu - De Niro.
Pozdrowienia
Moja amerykańska legenda filmowa to "Konwój" Sama Peckinpaha. Nie wiem czy to film sensacyjny, ale zawiera po trochu nieco dramatu, troszke komedii, sporo akcji. Po zobaczeniu filmu w dzieciństwie chciałem zostać kierowcą ciężarówki i mieć ksywe Gumowa Kaczka.
Następna legenda to Rambo I zszywający wielką ranę igłą i nićmi i wypalający prochem. To już napewno film sensacyjny.
W filmie psychologicznym poruszane są ważne sprawy. Takie jak np. samotność, cierpienie, wojna, przemoc, itp. Problemy społeczne i takie czysto „ludzkie”.
Ogólnie mówiąc Panowie jakby powiedział dr. Hannibal Lecter
„śmiertelne nudne przypadki” ;-)))))
Od chwili kiedy obejrzałam ambitną komedie polska „Zróbmy sobie wnuka” chodzę jedynie na amerykańskie filmy sensacyjne ( nawet największe knoty )
;)
Nie przepadam za amerykańskim kinem. Zwłaszcza od czasu, gdy mam okazję ogladac ciekawe filmy innych twórcow z innych krajow. Odnoszę wrazenie ,ze "KINO AMERYKAŃSKIE" to taka kompercyjna marka, etykietka, którą przypisuje się nawet marnym produkcjom licząc, ze zarobia krocie. Szklana Pulapka - fajnie, bo Bruce Willis, Armageddon - fajnie bo tez Bruce Willis, seria z Agentem 007 - fajnie, bo Sean Connery, bo Pierce Brosnan to juz tak sredno. Dalej to tylko komercja.
Mnie się nawet "Grona gniewu" podobają. Ale nie o tym chciałem mówć. Nasz casus pokazuje, jaki misz-masz robi się po latach z tego, czwe obejrzeliśmy i przeczytaliśmy. Trochę szkoda, że tak kiepsko się to wszystko pamięta, a z drugiej strony odszukiwanie w pamięci wątków, tytułów, wydarzeń i postaci też może być inspirujące.
dzięki Panowie. jak mówiłem, kiepski jestem filmowo, ale wspólnymi siłami dalyśmy radę. Swoja drogą "Grona gniewu" to dosyc średni tytuł.. Ale film pamiętam do dziś.
Zajęło nam to trochę czasu, ale żeśmy wszystko sobie wyjaśnili. Pzdr i dzięki :-)