Reklama

Na początek Sochaczewska Dolina Bzury

Muzeum Kolei Wąskotorowej w Sochaczewie
02/04/2012 09:03
Sochaczewska Dolina Bzury to pierwszy z kilku projektów, które chciałby wcielić w życie Dyrektor Muzeum Kolei Wąskotorowej w Sochaczewie Marek Belczyk, by nadać placówce najwyższy, europejski standard i pomnożyć liczbę turystów co najmniej czterokrotnie.



Cel - 50 000 turystów rocznie
Dyrektor Muzeum Kolei Wąskotorowej w Sochaczewie Marek Belczyk nie chce się fotografować. Mówi, że nie lubi pchać się na afisz. Ale do przedstawienia swoich planów rozwoju placówki nie trzeba go namawiać. Wizję ma kompletną i przemyślaną, wielopłaszczyznową z jednym konkretnym celem na końcu: muzeum o najwyższej, europejskiej klasie, z bogatą ofertą kulturalną i rekreacyjną, muzeum jako atrakcyjny produkt turystyczny z wystarczającym zapleczem nie tylko edukacyjnym, ale i gastronomicznym, muzeum, które odwiedza 50 tysięcy turystów rocznie.

Ocalenie torowiska
Wcielenie tej wizji w życie nie byłoby możliwe, gdyby nie powstrzymanie procesu degradacji zabytkowego torowiska, którego dokonało niedawno muzeum. Przypomnijmy, zarząd spółki PKP Nieruchomości podjął uchwałę o rozebraniu torów na nieczynnych obecnie liniach z Tułowic do Kamiona (choć nazywa się ten przystanek częściej Wyszogrodem) oraz do Piasków Królewskich. Dzięki staraniom kierownictwa muzeum uruchomiono procedurę wpisu torowiska do rejestru zabytków, co zażegnało groźbę rozbiórki.

Zabytkowość dyskutowanego torowiska nie ulega wątpliwości. Kładziono je przeważnie w 1923 roku, ale same tory są starsze, wiele fragmentów pochodzi z XIX wieku. Zwłaszcza linia do Piasków Królewskich może cieszyć oko historyków, dzięki odlanym nań znakom hutniczym. Marek Belczyk nie kryje swojego stanowiska wobec rozbiórkowych planów PKP: - Ich realizacja byłaby zbrodnią i barbarzyństwem na wartości historycznej, a przy tym skreśleniem szansy muzeum na rozwój.

Przywrócenie linii do Wyszogrodu
W przywróceniu ośmiokilometrowej linii z Tułowic do Wyszogrodu (Kamiona) Dyrektor Belczyk widzi jedną z najważniejszych dróg do osiągnięcia rozwojowego celu: - W tej chwili od maja do października jeździ jeden skład, jeśli chcemy choć podwoić liczbę turystów, musimy dołożyć drugi skład, a to będzie możliwe po uruchomieniu linii do Wyszogrodu.

Uruchomienie linii będzie wymagało modernizacji stacji w Kamionie, pustego, zaniedbanego budynku z dwudziestolecia międzywojennego, obecnie stojącego w szczerym polu na cyplu między Bzurą a Wisłą. Marek Belczyk myśli o oddaniu obiektu w ajencję, wierzy, że można tu urządzić bazę hotelarsko-gastronomiczną, z atrakcyjnymi formami rekreacji w pobliżu, jak kajakarstwo, off-road czy jazda konna.

Druga linia do Piasków Królewskich nie jest tak atrakcyjna turystycznie jako zbyt krótka i zagrożona pożarami. - Sam chciałbym ją rozebrać, ale oczywiście w innym niż PKP celu - mówi Marek Belczyk. - Jest tu wiele wyjątkowych fragmentów dziewiętnastowiecznych torów, które mogłyby być odpowiednio wyeksponowane w części wystawienniczej muzeum. Pozostałe mogłyby posłużyć do uzupełnienia braków w linii do Wyszogrodu. Faktycznie, w linii z Tułowic do Kamiona brakuje około 1,5 kilometra torów, częściowo likwidowano je na przejazdach przez gminne drogi, w czasie remontu.

Adaptacja byłego przedszkola
Drugim warunkiem zwiększenia liczby odwiedzających jest uaktywnienie działalności edukacyjnej i przyciągnięcie do muzeum dzieci i młodzieży szkolnej. - Mamy fantastyczny punkt wyjścia, nieruchomość po przedszkolu, nota bene to jedyna bezsprzeczna własność muzeum. To 840 metrów kwadratowych do wykorzystania, można tu z powodzeniem wygospodarować miejsce i pod część wystawienniczą, i zaplecze edukacyjne, pod salę konferencyjną, przyzwoitą gastronomię i sklep muzealny. Ale spełnienie tego warunku wymaga sporych nakładów finansowych na kapitalny remont wnętrz.

Reaktywacja stacji w Chodakowie
Dyrektor Marek Belczyk doskonale też zdaje sobie sprawę w potencjale turystycznym, jaki wynika z bliskości oferty muzeum z Żelazową Wolą. - Myślę, że dobrym pomysłem na przechwycenie turystów z Żelazowej Woli będzie ożywienie pięknej stacji kolejowej w Chodakowie. Tak się składa, że sąsiaduje ona z byłą pętlą autobusową. To potencjalny parking, Mogłyby tu zatrzymywać się autobusy dowożące gości Dworku Chopina. Trzeba by też zadbać o samą stację, pomalować semafor, zaprojektować zieleń, przełożyć tory, podpisać umowy z ajentami na prowadzenie niewielkich budek z pamiątkami czy jedzeniem. Naprawdę, niewielkim wysiłkiem ten plan można zrealizować.

Potrzebne pieniądze
Zrealizować można wszystko, jeśli się ma pieniądze. Muzeum nie ma pieniędzy, ale co gorsza, ma związane ręce jeśli chodzi o możliwości ich pozyskania. Bo torowisko nie jest własnością placówki, a PKP. Na dodatek warszawskie Muzeum Kolejnictwa, którego jest oddziałem, pozostaje od wielu lat w sporze z PKP (między innymi toczy się proces o prawo własności do głównej siedziby muzeum w stolicy).

Wpis do rejestru zabytków torowiska ma być punktem wyjścia do jego pozyskania przez muzeum. Jak rozumują zainteresowani, dla Polskich Kolei Państwowych taki zabytek to bardziej kłopot niż majątek, prawdopodobnie więc zarząd PKP zaproponuje przekazanie torów samorządowi, a w konsekwencji muzeum (jako instytucji podległej i finansowanej ze środków Samorządu Województwa Mazowieckiego).

Sochaczewska Dolina Bzury już teraz
Z tych zasadniczych powodów na 50 tysięcy turystów rocznie w muzeum jeszcze poczekamy. Jest jednak pomysł, by jeszcze w tym roku choć trochę dołożyć do obecnej liczby 15 tysięcy. Mowa o projekcie Sochaczewska Dolina Bzury, nad którym pracują wspólnie Muzeum Kolei Wąskotorowej, Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą, Moto Przystań oraz Maciej Brażuk, ajent Osady Puszczańskiej w Tułowicach.

Sochaczewska Dolina Bzury to połączenie wartości historycznych i kulturalnych z rekreacją, to pomysł na złożoną i atrakcyjną ofertę turystyczną, w której będzie miejsce i na zwiedzanie instytucji muzealnych, i na przejażdżkę retro pociągiem, na wyprawę rowerową po puszczy, na spływ kajakiem czy na piknik na łonie natury. - Jeśli uda nam się wszystko zgrać i pomysł spotka się z zainteresowaniem, będziemy chcieli go realizować również zimą, włączając do oferty na przykład kulig czy bieganie na nartach po puszczy - planuje Dyrektor Belczyk.

Pierwsza, promocyjna wyprawa w ramach Sochaczewskiej Doliny Bzury ma odbyć się już 10 maja br.

Prawdopodobnie swoje znaczące miejsce w Sochaczewskiej Dolinie Bzury będzie miała stacja w Tułowicach, która obecnie staraniem władz gminy Brochów przebudowywana jest na stylizowany architektonicznie lokalny dom kultury, miejsce spotkań mieszkańców, a być może również atrakcyjną przystań dla turystów.

By nie wstydzić się skarbu
Sochaczewskie muzeum to prawdziwy skarb, szczycący się posiadaniem największego w Europie taboru wąskotorowego. Na pewno nie ma się czego wstydzić, ale Dyrektor Marek Belczyk się wstydzi. Wstydzi się tego, że nie może zaoferować tego, czego oczekuje współczesny, wymagający turysta. - I wstydzę się tego, co ten turysta widzi z okien naszego pociągu. To zwykły śmietnik, który zaczyna się już za Licealną.

Wizja rozwoju muzeum, jaką przedstawia Marek Belczyk, wstyd przekuje w dumę. Oby udało się ją zrealizować.

figa
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    jerzyk2205 2012-04-02 21:37:30

    To, że w Sochaczewie powstał prawdziwy skarb z największym w Europie taborem kolejowym to wielka zasługa długoletniego kierownika i założyciela muzeum, pasjonata kolei wąskotorowej i jego współpracowników. Z podziwem słuchałem jego wspomnień jak ściągał do Sochaczewa eksponaty skąd się dało. Warto zapisać te jego jakże ciekawe historie dotyczące taboru czy związanych z kolejką muzealnych gadżetów. Pan Czesław Gwara jest teraz na zasłużonej emeryturze, ale jak widzę ma godnego następcę. Pan dyr. Marek Belczyk ma nowoczesne spojrzenie na rolę muzeum i potrzebę jego dalszego rozwoju. Mimo wielu trudności do pokonania, jego entuzjazm i wyznaczone cele budzą szacunek i sympatię. Z pewnością pośpieszą z pomocą samorządowcy powiatu sochaczewskiego. 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości