Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Byliśmy dziesięcioosobową grupa z Sochaczewa. Jeździmy na rozne rajdy ale nie ma złych, mimo trochę rożnych trudności są i rowniez atrakcje.Osoby,ktore narzekały powinny zapisac się do klubu seniora to tam niezmeczyłyby się gra w warcaby,bo jak raz na jeden rajd wyjmuje się rower to nawet po równym terenie i po asfaldzie będą narzekać ze są zmeczeni.Niebył to wyścig i każdy jechał swoim tempem i czy szybciej czy tez wolno napewno by dojechali do końca.Jechałem z trzynastoletnimi synami,którzy po takim rajdzie wogole się nie zmeczyli a mieliśmy jeszcze dobry kawałek ze Śladowa do Sochaczewa. Pozdrawiam organizatorów i tych niezadowolonych !
Chciałbym się dowiedzieć czy rajd olenderskim szlakiem w przyszłości będzie tylko dla prawdziwych rajdowców? Bo to że nie jest to rajd rodzinny to każdy wie. Rozumiem że ktoś przejechał wcześniej trasę, tylko że były to napewno młode osoby i tempo w jakim przejechały tą trasę nie jest odpowiednie dla dużej grupy ludzi. Przypuszczenia elemanka, że osoby które narzekały nigdy nie wybrały się indywidualnie do Puszczy Kampinoskiej są fałszywe. Dużo jeździłem po Puszczy, ale po to żeby coś zobaczyć a nie żeby pędzić do przodu jak by się paliło. Tu na rajdzie najczęściej widziałem tylko tylne koło poprzednika i głosy niezadowolenia osób jadących za mną. Cmentarzy też za wiele nie widziałem. Tylko na pierwszym była krótka pogadanka na temat historii cmentarza, a dalej nic. To że wogóle jest cmentarz w Śladowie dowiedziałem się z tej strony a nie na rajdzie. O historii i losach Olendrów też niewiele się dowiedziałem , tyle co z tablic które tam stały. Może na przyszłość troche ciekawostek z ich życia, a nie tylko suche fakty że tu zyli i umierali.
Dziwią mnie niektóre komentarze na temat rajdu. Po pierwsze nikt nikogo nie zmuszał do uczestnictwa, po drugie komentarze pod adresem organizatorów są też nie na miejscu, po trzecie porównywanie tego rajdu do rajdu rodzinnego organizowanego przez Starostwo jest nie na miejscu. Rajd rodzinny jak sama nazwa wskazuje jest dla całych rodzin i stopień trudności jest przystosowany dla uczestników rajdu w różnym wieku.
W rajdzie Szlakiem Cmentarzy Olenderskich nikt nie zapewniał o wspaniałych asfaltowych drogach. Przypuszczam, że osoby , które wyrażają swoje niezadowolenie nie wybrały się nigdy indywidualnie do Puszczy Kampinoskiej, ponieważ szlaki rowerowe , też nie są ścieżkami asfaltowymi.
Uważam, że należą się wielkie dzięki Organizatorom za to co robią. Są to młodzi ludzie, którzy mogliby spędzić czas w inny sposób a jednak chcą się podzielić historią regionu z innymi.
Pozdrawiam Organizatorów i do zobaczenia na następnym rajdzie za rok.
Trasa szlaku była zaplanowana tak, aby zgodnie z jego nazwą („..Olenderskim Szlakiem”) uczestnicy odwiedzili kilka zachowanych na terenie gminy Brochów cmentarzy olenderskich i dowiedzieli się czegoś o ich historii. I nie jest prawdą zarzut że „żaden z organizatorów nie pofatygował się żeby ją wczesniej obejrzeć” – otóż organizatorzy „pofatygowali się” i przemierzyli całą trasę wcześniej na rowerach. Również przed rajdem podana została informacja z opisem „różnorodności” trasy ( z uwzględnieniem komarów i pokrzyw). Można było po prostu się nie decydować na udział lub jeśli było tak ciężko – skorzystać z jadącego z rajdem samochodu.
pozdrawiam
Pani chyba nie zrozumiala- nie byłem organizatorem tylko uczestnikiem.
Ale organizatorom już za opinię dziękujemy. Może da pan szanse innym obiektywnie się wypowiedzieć.A co do szaleństwa to proszę realizować się prywatnie a nie wciągać w nie normalnych ludzi którzy myśleli że spędzą miło czas.
ja również tak jak Pani, bylem uczestnikiem i mi się podobało
byłam uzcestniczką tego tak zwnego " rajdu ", który miał być przyjemnością a stał się prawdziwą udrenk. jeszcze dzisiaj gdy o nim myślę to mi słabo. trasa beznadziejna, tony piachu, krzaki, komary giganty i te pokrzywy ;( coś strasznego! na dodatek cały czas byliśmy poganiani człowiek nawet nie zdąrzył się napic. organizatorzy nie błysneli inteligencją. trasa żle zaplanowana żaden z organizatorów nie pofatygował się żeby ją wczesniej obejrzeć. to był pseudo rajd rowerowy który z prawdziwym nie miał nic wspólnego. większość uczestników pokonywała trasę prowadząc rower bo nie dało się jechać. czy to był rajd rowerowy? czy piesza wędrówka? targając po piachu rower. organizatorzy tego żenującego widowiska zwanego " RAJDEM ROWEROWYM" powinni się jeszcze wiele nauczyc prawdziwa amatorszczyzna zero profesjonalizmu w tej dziedzunie. polecam wszystkim chętnym rajd rowerowy organizowanym przez Starostwo w Sochaczewie. organizacja doskonała, 100% zadowolenia pod każdym względem ludzi w każdym wieku od 5 do 90 lat. tutaj nerwy puszczały dzieciom ale i dorosłym. nie polecam ludziom o słabych nerwach. może tylko szaleńcom co chcę stracić zdrowie. nie polecam i stanowczo odradzam. nie jest to tylko moje zdanie. chcielibyśmy poznać opinię innych osób nie tylko organizatorów nie obiektywnych w wypowiedziach. pewnie dlatego że sami rajd tak nieporadnie przygotowali NIE POLECAM NIKOMU !!!
i tymi oto słowami Marcin trafił w samo sedno, co mam nadzieję, pozwoliło Patrycji zrozumieć jakim faux pas był jej post.
Witam serdecznie,
dziękuję za wszelkie komentarze.
Czuję się zobowiązany odpowiedzieć na pierwszy z postów tu zamieszczonych.
Otóż rajd rowerowy jak sama nazwa wskazuje jest rajdem - na trasie musieliśmy pokonać 40 km drogami o różnym stopniu trudności - od asfaltu poczynając, a na drogach gruntowych kończąc. Nie powinno to być żadnym zaskoczeniem dla częstych uczestników rajdów rowerowych.
Myślę że sformułowanie "mnustwo komarów" nie wymaga komentarza:)
Natomiast kwestia rzekomego pomylenia drogi jest pomówieniem niezgodnym z prawdą. Otóż wszyscy uczestnicy otrzymali mapę z trasą jaką mieliśmy pokonać i cały czas jechaliśmy zgodnie z nią. Po prostu jeden z odwiedzonych cmentarzy wymagał zjechania z głównej drogi, a potem powrót tą samą trasą.
Z pozdowieniami i do zobaczenia za rok
Marcin Prengowski
no ok, może troche mnie poniosło,ale skoro ta dziewczynka jest taka młoda, to jej zachowanie bylo tym bardziej skandaliczne- wiem bo prawie cały czas jechałem blisko niej i słyszałem jak odnosiła się do dorosłych osób, to był szok, a ten dzisiejszy post to już było całkowite przegiecie z jej strony.
oj, Łukaszu- przesadziłeś z tymi epitetami. weź pod uwagę wiek,Patrycji...jest zbyt młoda by docenić trud i ideę rajdu, jak dorośnie zrozumie, może... pozdrawiam wszystkich tych, dla których rajd nie był katastrofą;)
taaa pamietam Cię, czy to ty bylaś tą mazepą w chamski sposób odnoszący się do starszych i krzyczącą na wszystkich, że już dalej nie pojedziesz?przez połowę drogi ze skrzywioną miną, a przez drugą z tyłkiem w samochodzie?No, ale nie mów że było aż tak tragicznie, w końcu pojadłaś sobie przecież kiełbasek;)
określę to jednym słowem KATASTROFA!!! niedość ze jechaliśmy po okropnych piaskach to jeszcze poprowadzili nas po jakichś lasach gdzie jest mnustwo komarów a niedość tego nieznali drogi i musieliśmy się wracać!! już nigdy niepojade na ten rajd choć byłam już na wielu a ten był najgorszy nieradze nikomu tam jechać za rok
Byliśmy dziesięcioosobową grupa z Sochaczewa. Jeździmy na rozne rajdy ale nie ma złych, mimo trochę rożnych trudności są i rowniez atrakcje.Osoby,ktore narzekały powinny zapisac się do klubu seniora to tam niezmeczyłyby się gra w warcaby,bo jak raz na jeden rajd wyjmuje się rower to nawet po równym terenie i po asfaldzie będą narzekać ze są zmeczeni.Niebył to wyścig i każdy jechał swoim tempem i czy szybciej czy tez wolno napewno by dojechali do końca.Jechałem z trzynastoletnimi synami,którzy po takim rajdzie wogole się nie zmeczyli a mieliśmy jeszcze dobry kawałek ze Śladowa do Sochaczewa. Pozdrawiam organizatorów i tych niezadowolonych !
Chciałbym się dowiedzieć czy rajd olenderskim szlakiem w przyszłości będzie tylko dla prawdziwych rajdowców? Bo to że nie jest to rajd rodzinny to każdy wie. Rozumiem że ktoś przejechał wcześniej trasę, tylko że były to napewno młode osoby i tempo w jakim przejechały tą trasę nie jest odpowiednie dla dużej grupy ludzi. Przypuszczenia elemanka, że osoby które narzekały nigdy nie wybrały się indywidualnie do Puszczy Kampinoskiej są fałszywe. Dużo jeździłem po Puszczy, ale po to żeby coś zobaczyć a nie żeby pędzić do przodu jak by się paliło. Tu na rajdzie najczęściej widziałem tylko tylne koło poprzednika i głosy niezadowolenia osób jadących za mną. Cmentarzy też za wiele nie widziałem. Tylko na pierwszym była krótka pogadanka na temat historii cmentarza, a dalej nic. To że wogóle jest cmentarz w Śladowie dowiedziałem się z tej strony a nie na rajdzie. O historii i losach Olendrów też niewiele się dowiedziałem , tyle co z tablic które tam stały. Może na przyszłość troche ciekawostek z ich życia, a nie tylko suche fakty że tu zyli i umierali.
Dziwią mnie niektóre komentarze na temat rajdu. Po pierwsze nikt nikogo nie zmuszał do uczestnictwa, po drugie komentarze pod adresem organizatorów są też nie na miejscu, po trzecie porównywanie tego rajdu do rajdu rodzinnego organizowanego przez Starostwo jest nie na miejscu. Rajd rodzinny jak sama nazwa wskazuje jest dla całych rodzin i stopień trudności jest przystosowany dla uczestników rajdu w różnym wieku.
W rajdzie Szlakiem Cmentarzy Olenderskich nikt nie zapewniał o wspaniałych asfaltowych drogach. Przypuszczam, że osoby , które wyrażają swoje niezadowolenie nie wybrały się nigdy indywidualnie do Puszczy Kampinoskiej, ponieważ szlaki rowerowe , też nie są ścieżkami asfaltowymi.
Uważam, że należą się wielkie dzięki Organizatorom za to co robią. Są to młodzi ludzie, którzy mogliby spędzić czas w inny sposób a jednak chcą się podzielić historią regionu z innymi.
Pozdrawiam Organizatorów i do zobaczenia na następnym rajdzie za rok.