Reklama

Devil Blues Pierrot Teresin

Teresiński Ośrodek Kultury
13/02/2010 20:57
W miniony piątek, 12 lutego, Pizzeria Pierrot w Teresinie tonęła w dźwiękach blues’a. Ze swoim koncertem w ramach cyklu „RiF czyli Rytmy i Fascynacje” wystąpił białostocki zespół DEVIL BLUES. Koncert zaczął się z nieznacznym opóźnieniem, gdyż droga z Białegostoku była w ten dzień niezbyt ciekawa, podobnie jak w całym kraju. Ale goście, którzy odwiedzili PIERROT’a w ten wieczór czekali cierpliwie na pojawienie się muzyków. Gdy koncert się rozpoczął słuchacze kontemplowali każdy dźwięk wydobywający się z instrumentów. Największe uznanie zdobył gitarzysta Sebastian Kozłowski. Słychać było głosy, że jest jednym z najlepszych gitarzystów w Polsce, niestety mało docenianym ze względu na mało popularny gatunek muzyczny jaki uprawia. To, co wyprawiał na swoim Fenderze było niesamowite. Swoimi solówkami i improwizacjami potrafił zaczarować każdego miłośnika muzyki. Niektórzy mówili o transie w jaki wpadali podczas tych popisów.
Drugim frontmanem zespołu jest niewątpliwie Krzysiek Gorczak, który, jak się dowiedziałam przed koncertem, potrafi zahipnotyzować spojrzeniem każdą kobietę. Fakt, spojrzenie miał ujmujące, ale głosem potrafi z pewnością uwodzić. Doskonała technika wokalna poparta niesamowitą interpretacją utworów, a co najważniejsze, mistrzowskie wręcz uwalnianie emocji. Niczym u Joe Cocker’a każdy dźwięk i każda fraza poparta była ekspresyjną mimiką twarzy. Tak, jak Sebastianowi śpiewała gitara, tak u Krzyśka śpiewały oczy, ręce, całe ciało…
DEVIL BLUES dzięki równie wspaniałej sekcji w postaciach: Kamila Lickiewicza – perkusisty i Jacka Kaczyńskiego – basisty, pokazał perfekcję wykonania dość trudnego gatunku jakim jest blues. Niektóre utwory zostały zaaranżowane z zabarwieniem rockowym, co wywoływało uśmiech na twarzach młodszej części publiczności. Było głośno, albo lepiej – dynamicznie, ale absolutnie nikomu to nie przeszkadzało, wręcz dodawało powodów do wydawania z siebie okrzyków zachwytu na całe gardło. DEVIL BLUES, laikom i ignorantom udowodnił, że blues to nie przysłowiowe „trzy akordy – darcie mordy” i te same improwizacje. To filozofia. Precyzja, z jaką zespół wykonywał swoje utwory świadczą o pełnym profesjonalizmie, z jakim podchodzą do muzyki.

Do samego końca koncertu, pizzeria była pełna fanów, a bisy i owacje na stojąco świadczyły o wielkim szacunku i pełnym zadowoleniu publiki ze spotkania z blues’em w Teresinie.
Nas, jako organizatorów najbardziej cieszy fakt, że społeczność nasza otwarta jest na rodzaje muzyki może trochę mniej popularne, ale z pewnością dużo bardziej wartościowe niż sieczka puszczana w mediach. Cieszy nas, że w Teresinie jest już grupa fanów naszych RiF-owych koncertów i mamy gorącą nadzieję, że będą nas wspierać swoją obecnością i entuzjazmem na następnych. Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z tej wyśmienitej uczty muzycznej:

Galeria Zdjęć z koncertu DEVIL BLUES: tutaj...
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama