Sochaczew Społeczeństwo Interwencje i pomoc śledź ten temat A A A

Mobbing w Tesco w Teresinie - Do roboty!

dodany: 2011-11-15, godz. 10:02
Mobbing w Tesco w Teresinie - Do roboty!
Mobbing w Tesco w Teresinie

„W naszych działaniach kierujemy się systemem wartości, który wyznacza sposób prowadzenia naszego biznesu. Jego rdzeniem jest zasada,
że traktujemy innych tak, jak sami chcemy być traktowani” - można przeczytać na oficjalnej stronie Tesco. Czyżby były to jedynie puste słowa? Podobno w magazynach Tesco w Teresinie do perfekcji opracowano sztukę łamania praw pracowniczych.
Mobbing oznacza prześladowanie podwładnego lub współpracownika w miejscu pracy. Zazwyczaj skutkuje: poniżeniem, ośmieszeniem lub zaniżeniem jego samooceny. To oficjalna definicja mobbingu. Po tym, co usłyszeliśmy od pracowników Tesco, możemy stwierdzić, że jeżeli ktoś chciałby zobaczyć go w praktyce, powinien zajrzeć do Teresina.
Pomoc pracownikom zaoferował wiceprzewodniczący rady miejskiej Marcin Cichocki. Jak nam powiedział, nie chce zdradzać szczegółów niedawnej wizyty inspektorów pracy w zakładzie. Powód jego decyzji jest prosty. Z raportu o wynikach tej kontroli wywnioskować można, kto poinformował go o nieprawidłowościach. Osoby te boją się o swoje miejsca pracy. Marcin Cichocki nie chce narażać ich na szykany i zwolnienie. Również z nami pracownicy zgodzili się rozmawiać pod warunkiem pełnej anonimowości.
- Zaczęły do mnie napływać niepokojące sygnały od mieszkańców Sochaczewa zatrudnionych w Tesco Teresin – mówi Marcin Cichocki. - Dotyczyły one prawdopodobnego naruszania przepisów prawnej ochrony pracy oraz nadużyć w postaci działań noszących znamiona mobbingu. Wystosowałem pismo do Państwowej Inspekcji Pracy z prośbą o sprawdzenie, czy działania mobbingowe faktycznie miały miejsce. - Kontrola PIP obejmowała wiele zagadnień. Ze względu na charakter sprawy nie mogę zdradzić wszystkich szczegółów. Inspektor pracy przeprowadził np. badanie opinii pracowników Centrum Dystrybucji Teresin co do atmosfery pracy. Miało formę anonimowych ankiet. Wyniki jasno wskazują, iż pewne działania mogą cechy działań mobbingowych. Spośród 30 ankietowanych osób, aż 9 je wskazało. Warto podkreślić, że przepisy prawa nakładają na pracodawcę obowiązek przeciwdziałania mobbingowi i dlatego mam nadzieję, że już wkrótce zostaną wdrożone procedury antymobbingowe. Ze swojej strony mogę obiecać, że będę monitorował sprawę.

Obóz pracy
Pracownicy z którymi rozmawialiśmy byli mniej dyplomatyczni.
- Pracownicy oceniają Tesco jako obóz pracy. Przykładów są na to są setki. Na początku roku zwolniono większość osób z ochrony, a w późniejszym czasie, z administracji. Następnie stanowiska pracy stworzono od nowa, bazując na pracownikach z agencji pracy - opowiada jeden z pracowników magazynu Tesco (imię i nazwisko do wiadomości redakcji). - Jedynym argumentem wyboru pracowników, z którymi należy rozwiązać umowy o pracę, było skorzystanie ze zwolnienia lekarskiego. Wypowiedzenie wręczono kobiecie, która pracowała w firmie około siedmiu lat. Ta pani samotnie wychowuje dziecko. W czasie całego swojego zatrudnienia tylko raz była na zwolnieniu lekarskim. Otrzymała je po przebytej operacji. Zawsze była sumiennym i rzetelnym pracownikiem. Jej kierownik był zadowolony z pracy, jaką wykonywała. To wszystko nie miało już znaczenia, bo poszła na zwolnienie.
- W magazynie zlikwidowano ciepłe napoje. Pracownicy mogą jedynie pić zimną wodę z dystrybutora. Idzie zima i na w hali magazynowej panują niskie temperatury. Pracownicy są ograniczani nawet w korzystaniu z toalety. Wszystko to przez to, że w magazynie panuje pogoń za wyrobieniem norm, które są wciąż podwyższane – opowiada inny rozmówca.
Teoretycznie Tesco nie popiera mobbingu w miejscu pracy. Skonstruowane został nawet specjalne procedury antymobbingowe.
- Tesco postępuje według poprawnej politycznie linii. Tak naprawdę, sprawy łamania praw pracowniczych zgłaszane kierownictwu są wyciszane. Jedyne konsekwencje ponosi osoba zgłaszająca problem – powiedział nam pragnący zachować anonimowość pracownik teresińskiego magazynu. – Przeprowadzane są tzw. rozmowy wspierające lub wyjaśniające. Zakładowa procedura antymobbingowa polega na wypełnieniu zgłoszenia i przesłaniu go do centrali. W Teresinie sprawa kończy się zwolnieniem takiej osoby, zanim procedura zdąży wejść w życie.

Rozmowa pożegnalna
Pracownicy magazynu są karani za najdrobniejsze uchybienia w wykonywaniu obowiązków. Rozmowy są z nimi prowadzone z wykorzystaniem manipulacji i z wywieraniem presji.
- W przypadku pracowników którym zarzuca się jakieś wykroczenie organizowane są tzw. przyjęcia ustnych wyjaśnień. Trwają one od 1,5 do 3 godzin. Podczas wyjaśnień na pracowników wywierana jest presja dotycząca napisania oświadczenia w którym przyznaje się on do zarzutów wysuwanych przez kierownika personalnego – opowiada nasz rozmówca. - Spotkania takie na początku są prowadzone w sposób uprzejmy. Z biegnącym czasem pracownikowi zarzuca się coraz więcej wykroczeń. Wprowadzana jest nerwowa atmosfera. W spotkaniu takim zazwyczaj uczestniczy około czterech osób, łącznie z osobą, która składa wyjaśnienia. Po pewnym czasie, trzy pozostałe osoby na zmianę zarzucają pracownikowi krzykiem kłamstwo, wykroczenia itp. Wprowadzają go w coraz większe zmieszanie i wywołują stres. Gdy osoba składającą wyjaśnienia się zbuntuje, rozmowa znów staje się uprzejma. Z czasem znów przeradza się w nagonkę. To wszystko ma na celu zdezorientowanie pracownika. Finał jest zawsze ten sam. Pracownik podpisuje to, czego chcą przełożeni. Następnie zostaje on odesłany do pracy lub domu z stwierdzeniem, że dowie się co dalej. Tak naprawdę decyzja została już podjęta. Podpisane oświadczenie jest równoznaczne ze zwolnieniem takiej osoby.

Udało się otworzyć toalety
Pierwszy raz pracownicy zbuntowali się w styczniu. Wtedy zrzeszyli się w Wolnym Związku Zawodowym „Sierpień 80”.
- Mieli dość mobbingu i łamania ich praw pracowniczych. Za rzekome przestoje dostawali „hurtowo' nagany. Nawet po kilkadziesiąt osób dziennie. Po założeniu związku osoby, które do niego wstąpiły zaczęły być szykanowane: dostawały najcięższe prace, nagany, mówiono im, aby wypisały się ze związków, bo przy redukcji etatów będą pierwsi do zwolnienia - mówi Elżbieta Fornalczyk z WZZ „Sierpień 80”. - Do sądu trafiła sprawa jednej z kobiet. Jest przewodniczącą komisji oddziałowej. To nienaganie pracująca pracownica. Została oskarżona o pomawianie jednej z kierowniczek zmianowych.
Ta pracownica to Ewa Ciechanowska. Aktualnie, w związku z ciążą, przebywa na zwolnieniu lekarskim. Wraz z mężem Piotrem prowadzą działalność związkową w Tesco.
- Zarzuty wobec mojej żony są „wyssane z palca”. Prawdziwy problem pracowników Tesco polega na czymś innym. Warunki pracy są bardzo ciężkie. Narzucane nam normy są nie do wyrobienia. Brakuje wózków elektrycznych. Nawet kobiety ciągną paleciaki powyżej 450 kg, a mężczyźni nawet powyżej 800 kg - mówi Piotr Ciechanowski. - Poza tym palety są zbyt wysokie (paleta powinna mieć 160 cm, a nie 220 cm wysokości). Jeżeli pracownik nie chce tak wysoko pakować towaru, dostaje notatkę służbową lub naganę.
- Doprowadziliśmy do rozmów z pracodawcą. Udało się załatwić kilka rzeczy, takich jak otwarcie toalet w magazynach. Zmniejszono też liczbę dawanych nagan - mówi Elżbieta Fornalczyk.
Nie pomogło to na długo. Poza tym, jakiekolwiek sygnały w internecie dotyczące mobbingu w Tesco są skutecznie usuwane.
- Większość wpisów na forum zostało usuniętych lub opatrzonych komentarzem „usunięto przez administratora”. Forum wyczyszczono około 20 kwietnia. Nowe wpisy są dopiero od 12 października. Nawet w wyszukiwarce nie można znaleźć opinii o Tesco - mówi nasz anonimowy rozmówca. - Należy mieć bezpośredni link (www.gowork.pl/opinie_czytaj,6979,0,0,0 - przyp. red.)
Rodzina albo praca
Jeden z wpisów, który odnaleźliśmy brzmiał:
„Gdy o uzwiązkowieniu dowiedziało się kierownictwo magazynu w Teresinie, jeden z jego bossów miał powiedzieć: „Wy chyba nie zdajecie sobie sprawy, jakie konsekwencje was czekają za wstąpienie do związku zawodowego”.
Inne zarzuty przedstawione przez pracownika:
„Tesco uczy się od klasyków. Dużo bierze od Orwella i czerpie pomysły z „Big Brother’a”. W szatniach, w których przebierają się pracownicy są kamery.
Od nagan są odwołania, lecz nie chcą ich przyjmować grupowo. Każą pracownikowi osobiście je złożyć w sekretariacie. Stanowi to duży problem dla pracowników pracujących na nocnych zmianach, kiedy biuro jest nieczynne. Specjalnie muszą jechać za dnia, by złożyć odwołanie, które i tak raczej nie będzie uwzględnione”.
Kolejny cytat:
„Do rangi legendy urosły też zmienne nastroje jednej z kierowniczek. Według swego widzimisię potrafi zamknąć na klucz elektryczne paleciaki i pracownicy zmuszeni są wówczas ciągnąć towar na tych ręcznych. A normy są nieubłagane – 1200 kartonów lub 1000 skrzynek na warzywach i owocach. Pracownicy płacą też z własnej kieszeni nawet za niezawinione uszkodzenie sprzętu, i to nawet po kilka tysięcy złotych! 3 tys. zł zapłaciła ostatnio jedna z kobiet, której ze zbyt luźnej kabury wyleciał skaner i najechała na niego wózkiem elektrycznym. Kasa jest pobierana, lecz często sprzęt ten nie jest naprawiany. – Gdzie znikają te pieniądze?”.
Zdaniem pracowników w Teresinie pracownicy są traktowani nierówno. To jedna z podstawowych przesłanek mobbingu.
- Pracownicy są postawieni przed wyborem: rodzina albo praca. Dzieje się tak nawet, jeśli mówimy o drobnych zamianach w grafiku, które nie mają żadnego wpływu na wykonywaną pracę. Stanowisko pracy może być przecież „obstawione” inną osobą. Z drugiej strony są też wybrane osoby, które mogą zamieniać się bez żadnych konsekwencji. Pozostałym odmawia się argumentując, że zamian nie ma – mówi Piotr Ciechanowski. – Utrudnia nam się wizyty u lekarza czy w urzędzie. Wszyscy ostatniej nadziei upatrują w urlopie na żądanie. Te dni trzymane są na wypadek np. gdyby w zimie nie chciał odpalić samochód itp. Nie ma możliwości, by wziąć wolny dzień chociażby wtedy, gdy dziecko zachorowało.

Światło końcowe
Pracownicy nieustannie podlegają ocenie. Charakterystyczne dla Tesco jest przyznawanie im „świateł”.
- Zielone oznacza, że dobrze wykonywało się swoje obowiązki, żółte – średnio. Najgorsze jest czerwone światło. Oznacza ono że pracownik był, krótko mówiąc, beznadziejny – mówi Paweł Ciechanowski. – Na koniec każdego miesiąca otrzymujemy „światło końcowe”. Jeżeli przełożeni określą pracę danej osoby kolorem czerwonym, może to oznaczać nawet zwolnienie z pracy.
Paweł Ciechanowski przyznaje że działacze WZZ spotykają się z nieprzyjemnościami ze strony kierownictwa. Zdarzają się też „kadrowe przekupstwa”.
- Związkowcy, co do zasady nie awansują. Kiedy tworzyliśmy nasze struktury, ludzie zaczęli się do nas przyłączać. Potem oferowano im przeniesienie na inne stanowisko i wypłatę wyższą o 300 zł. Niektórzy wypisali się ze związku i wzięli te posady. Teraz związek zrzesza około 70 osób – mówi.
Sytuacja jest ukrywana przed zarządem Tesco. Jak ustaliliśmy w WZZ „Sierpień 80”, jest to praktykowane w całym kraju.
- Przed każdą wizytą przedstawicieli zarządu, trwają długie przygotowania. Mają na celu ukrycie stanu faktycznego. Szefostwo nie może się dowiedzieć, w jaki sposób funkcjonuje Centrum Dystrybucji. Wszyscy myślą, że tam jest wszystko dobrze. To nieprawda. W Tesco panuje współczesne niewolnictwo. Wszyscy, którzy mogliby pomóc zamykają oczy i uszy – mówi Elżbieta Fornalczyk. – Najgorsze jest to, że nie zauważa go sam pracodawca. Problem coraz bardziej narasta. Mobbing dotyczy również kierowników. Mają narzucane normy sprzedaży wystawionego towaru, pustych miejsc itp. Są tak wysokie, że nie są w stanie ich wyrobić. W konsekwencji wyzyskują podwładnych. A wszystko po to, by w podsumowaniu ogólnym, czyli ocenie jego stoiska było wszystko dobrze.
Opinię tą potwierdza NZZ „Solidarność” Pracowników Tesco. Jego przedstawiciele również zadeklarowali pomoc osobom z Teresina.
- Łamanie praw pracowniczych zauważamy w punktach Tesco na terenie całego kraju - mówi Maria Bem. - Związki zawodowe mają przede wszystkim pomagać pracownikom, którzy są zwalniani. Pomagamy przy przywracaniu do pracy lub wywalczaniu odszkodowania za bezprawne zwolnienia. W Tesco toczy się wiele rozpraw pomiędzy pracownikami a firmą. Dużą część tych spraw wygrywają pracownicy, co pokazuje ze Tesco nie jest uczciwym pracodawcą. Oprócz tego mamy możliwość zgłaszania wszelkich nadużyć do centrali Tesco, co też może przynieść pozytywny rezultat. Ludzie pracujący dla związków pomagają pracownikom tłumacząc im ich prawa.

Tesco milczy
Opisując tę sprawę, chcieliśmy poznać stanowisko pracodawcy. O komentarz poprosiliśmy rzecznika prasowego Tesco Michała Sikorę. Nie odniósł się on do naszego pisma.
Maksyma założyciela Tesco Jacka Cohena brzmiała: „Nie możesz robić interesów siedząc”. Chyba niektórzy kierownicy sieci zrozumieli ją jako „Nie możesz robić interesów nie gnębiąc”. Innych.
Agnieszka Poryszewska


Share |

Zobacz więcej:

Źródło: Tygodnik Ziemia Sochaczewska
www: www.ziemia.e-sochaczew.pl


zgłoś naruszenie powiadom znajomego

komentuj  wydrukuj 

Komentarze do wpisu (15)

komentuj



W głowie sie to nie mieści!!! dobrze że w końcu ktoś się tym zainteresował!
[2011-11-15 15:45]


Czy ta pani co ja zwolniono po 7 latach pracowała w ochronie w tesco??
[2011-11-15 19:09]


Bardzo dobrze, ludzie w końcu zaczynają jawnie o tym mówić, a to dopiero początek. jak jedna osoba sie odważyła to już znajdą sie kolejne. I dobiorą sie im do d**y [2011-11-16 09:33]


głupole wy,to nie TESCO zwalnia tylko idiota młody prężny zafascynowany kierowniczym stanowiskiem w wieku dwudziestu paru lat!ile takich idiotek i idiotów przeszło już przez dowodzenie karefuorem,biedronkami,marketami ogólnie,masz ścigać upokarzać TY JESTEŚ SZEF,i taki idiota pomiata ludźmi,to nie Tesco-bo piętro wyżej w hierarchii siedzi następny napompowany idiota który w imieniu Tesco mobbinguje tych jełopów kierowników w Sochaczewie,Żyrardowie i Łowiczu,a nad tym idiotą siedzi super dupek od wyciskania łez pracowniczych na całym MazowszU,a na końcu siedzi BIG BOSS,KTÓRY W ŻYCIU NIE NAKAZAŁ NIKOMU MALESTOWAĆ,MOBBINGOWAĆ-I TO JEST PRAWDA-sami sobie narzucają bić po łbach podwładnych,  ścigać kasjerki,wytrzeszczyć oczy i patrzeć jak podwładna mięknie,ale na koniec-zobaczyłem w Warszawie w supermarkecie niegdysiejszą jedną z kierowniczek Kauflanda,znajoma trochę dalsza,-ich tam ze 6 jest-od kas chyba,jak pokornie wbijała mi zakupy siedząc na kasie,-BEZCENNE-ja ją poznałem ona nawet nie wie kogo obsługuje,ŁEB SPUSZCZONY-123,50 proszę!
[2011-11-16 16:46]


żeby nie było-skoncentrowałem swoje spostrzeżenia na sklepach ale w magazynach jest to samo,ścigać a potem ścignąć ściganta,i po bólu,cham został zwolniony
[2011-11-16 16:48]


Troszkę mijasz się z prawdą.

Z samej góry idzie tzw ustna dyrektywa typu:
"ciąć premie, śrubować normy, ciemiężyć"
Mimo że ustna to każdy kierownik jest potem z niej rozliczany.
W razie pytań inspekcji pracy nikt nic nie wie bo firma żadnych takich dyrektyw nie wysłała.
Niestety ale ryba psuje się od głowy.
A mechanizmy działania korporacji są w większości takie same.
[2011-11-16 17:26]


Grzech,czy ja coś innego mówię? tych "dyrektyw ustnych" nie udowodnisz,każdy z kolejnych w hierarchii służbowej ciemiężycieli podwaja swoje wysiłki aby udupić robola,dla własnej kariery,jak Ja-dyrektor Tobie powiem-sprawdź czy kasjerki przychodzą godzinę(poza pracą ) wcześniej,aby się przygotować,to Ty jako szef nr 2 zażądasz od podwładnych przyjścia  godzinę i 15 minut wcześniej a debil na samym dole powie-macie przyjść półtora godziny  wcześniej!!-chodzę do biedronki rzadko ale jak pójdę raz na miesiąc to nie rozpoznaję tych samych twarzy na kasach,i dlatego radośnie idę do osobistego monopolowego bo dziewczyna na sam widok sięga po odpowiednią flaszkę a jak zmieniam zamówienie z żołądkowej na gina to się pyta-co ty Robroy-chory jesteś?
[2011-11-16 18:11]


pracuję w tesco teresin i nie jest tam tak zle, dobrze płacą, kasa na czas, trzeba się narobić - ale z drugiej strony gdzie nie trzeba. artykuł krzywdzący bo wydaje mi się ze wiekszosc ludzi jest zadowolona, zawsze znajdzie sie niezadowolony ale to jak w zyciu jednym pasuje drugim nie. pozatym duzo nadgodzin na których mozna niezle zarobic, dla chetnych pracy nie brakuje. co do norm sa wysokie i wiekszosci sie udaje je wyrobic, nie zmienily sie od 5 lat wiecnie wiem skad ten zamet akurat w tej chwili.pozdrawiam
[2011-11-18 16:17]


Koleś nie mam pojęcia kim jesteś i ile tam pracujesz ale ja pracowałem tam 2 lata temu tylko 7 miesięcy a juz w tak krótkim czasie podniesiono normę o 200 kartonów. Więc te bajki schowaj do kieszeni. Tobie może na razie pracuje się dobrze ale wystarczy poczekać a będziesz 71 członkiem WZZ. Te głosy nie są z powietrza. Wiem że to wszystko prawda co piszą i wiem już że za to odpowiedzą jak interesują się tym takie instytucje jak Państwowa Inspekcja Pracy :) Mało tego wiemy że to nie koniec wywiadów więc wypłynie na wierzch dużo więcej.
[2011-11-20 14:02]


Aha i jeszcze jedno ta większość ludzi zadowolonych twoim zdaniem boi się o pracę bo mają rodziny i kredyty więc co mają powiedzieć? Może od razu niech napiszą wypowiedzenie!
Pozdrawiam.
[2011-11-20 14:05]


A jeżeli chodzi o wspomniane światełka to ja przez 7 miesięcy miałem same zielone a i tak mi umowy nie przedłużyli więc nie ma co tu mówić o sprawiedliwości bo tam jej ewidentnie brakuje. A tak w ogóle to kto daje umowy próbne na 7 miesięcy? Normy przeciągania towaru na paleciaku ręcznym też są wyimaginowane ponieważ paleta ciągnięta przez mężczyznę (np. mnie :) ) na linii PBL waży 800 kilo więc o 300 za dużo. Kobiety aby wyrobić normy pobierały jak największe palety których waga często przekraczała 500 kilo. Mało tego żeby ją wyrobić prawie się o nie biły więc brak słów! Takich pracodawców trzeba rozliczać z błędów bo gdy taki kolos ma pracownika za nic to co z małą firmą prywatną?? Mam nadzieję że Ci ,,super kierownicy,, dostaną za swoje a Mysza i Esesman pójdą z torbami.
[2011-11-20 14:39]


Podzielam zdanie przedmówcy, albo jesteś jednym z tych, co uciekają na załadunki po godzince lub dwóch na załadunki i liża dupę tamtejszemu kierownikowi, mimo delegacji Pickingowej, lub liżesz mimo Pickingu i skomlesz o przesunięcia i inwentaryzacje to nie jesteś czlowiekiem wyznaczonym w danym dniu, czy ktoś to sprawdza?, to można sprawdzić-to prośba do związku:). Lub jesteś nawiedzonym niedoszłym multi, któremu obiecano, za rąbanie drzewa na plecach posadkę +300zł . Więc przetrwaj 8H w pickingu, bo twoje brednie nie są związanie z tematem, bardziej z dupolistwem. Niektórzy mimo obecnosci OMV, pickuja jako pokute na niebieskich paleciakach, jakie pluskwy:/ . takie normy i takie wyniki jakie kierownictwo.
Panie Operacyjny, Pan wie. Nie ma złych żołnierzy są tylko źli generałowie, to wy nami kierujecie i dysponujecie naszym czasem pracy, skoro są przestoje, to brakuje człowieka w strefach do pokierowania statkiem ludzkim.

[2011-11-21 00:47]


"Stadkiem" coś mi Word nie hallo, po drugie przerwy na papierosa, wolał Pan dać je wszystkim kierownikom niż ukarać przykładnie tych kozaczków kierowniczków, którzy olewali Pana polecenia i zapisy. przez 2 lata to pokazuje jakie pana ma możliwości karania swoich bezpośrednich podopiecznych, nas magazynierów wyrzuca się z pracy, za palenie mimo jego zakazania, a kierowniczkom zmienia się przykazania. Teraz to pan kwalifikuje się na Mobbing, bo nasz wysiłek fizyczny nie przekłada się na ich lenistwo, poza godzinami waszej obecności w firmie. 11 razy wyjście na fajka w ciągu 6godzin, sorrki jakieś prywatnie regulaminy wprowadzacie, piec minut dla magazyniera i papieros dla kierownika-bodźcie uczciwi.
[2011-11-21 01:09]


pracuję w tesco teresin i nie jest tam tak zle, dobrze płacą, kasa na czas, trzeba się narobić - ale z drugiej strony gdzie nie trzeba. artykuł krzywdzący bo wydaje mi się ze wiekszosc ludzi jest zadowolona, zawsze znajdzie sie niezadowolony ale to jak w zyciu jednym pasuje drugim nie. pozatym duzo nadgodzin na których mozna niezle zarobic, dla chetnych pracy nie brakuje. co do norm sa wysokie i wiekszosci sie udaje je wyrobic, nie zmienily sie od 5 lat wiecnie wiem skad ten zamet akurat w tej chwili.pozdrawiam .

Dojeżdżam z z Poznania i jestem szczęśliwy, ale pierdolisz.!!!
[2011-11-21 01:14]


DOBRYYYYYYY :) !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
[2011-12-01 16:09]

dodaj swój komentarz




Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.




Czytaj więcej w Interwencje i pomoc

Orlik przysiadł

Czytaj więcej »

Logowanie
login:
hasło:
zapamiętaj mnie
 
Ogłoszenia premium

 daj ogłoszenie

 
Powiązane tagi