Reklama

Maraton Łódzki - Ziemia Obiecana

Klub Maratończyka Aktywni
16/04/2012 23:53
Wielkie emocje towarzyszyły wszystkim biegaczom z Klubu Maratończyka ,,Aktywni" Sochaczew. Łódzki Maraton wystartował z lekkim opóźnieniem tuż po godzinie 9. Data 15 kwietnia na stałe wpisze się w historię biegów maratońskich naszego miasta.

Trzy panie dzielnie przemierzały kilometr po kilometrze walcząc z uciążliwym wiatrem, licznymi podbiegami i chłodem paraliżującym pracę mięśni. Akcja nosiła nazwę „Ziemia Obiecana" ze względu na miejsce rozgrywania imprezy sportowej. Na starcie ujrzeliśmy debiutujące Aktywne panie Alicję Wińkowską, Małgorzatę Przybylską i Beatę Szustkiewicz, która po roku po raz drugi wystartowała na tym morderczym dystansie. Panowie to Jacek Jastrzębski (drugi maraton) i Rafał Milczarek (siódmy maraton).

Łódzki Maraton przygotował się organizacyjnie na wysokim poziomie podobnie jak i trenująca w pocie czoła grupa Aktywnych. Pora wspomnieć o niemal ekstremalnych warunkach czyli takich o jakich wszyscy biegaczy nawet nie chcą myśleć - wietrze i zimnie. Momentami silne porywy wiatru rozstawiały amatorów biegania po całej szerokości jezdni. Dzielna grupa pań walczyła z całych sił aby utrzymać swoje tempo. Oczekując na mecie Alicji, Beaty, Małgosi i Jacka wraz z pomagającą mi Ewą Lipiec i przedstawicielem portalu dla kochających sport strongersi.pl mogliśmy obserwować wycieńczonych ludzi przekraczających linię mety.

Oprawa finiszu była filmowa. Czerwony dywan, konfetti, błyski fleszy . To wszystko czekało na finiszujących we wnętrzach imponującej Atlas Areny.

Pierwszy z Aktywnych zameldował się Rafał Milczarek w czasie 3:04:55 (nowy rekord życiowy). Okupił ten bieg silnymi skurczami i totalnym wychłodzeniem zdobywając się tuż przed kreską mety na spontaniczną radość. Finisz dał mu 83 miejsce w open (M30-32). Kolejnym uradowanym był Jacek Jastrzębski uśmiechnięty na mecie i cieszący z nowej życiówki (726 open i M40/145) z czasem 3:52:48.

Najwięcej wzruszeń towarzyszyło naszym ambitnym kobietom. Jako Prezes Klubu wyściskałem każdą z Aktywnych biegaczek. Beata Szustkiewicz zmagała się od 30 kilometra z maratońską ścianą i przemarznięta finiszowała na 726 miejscu z dobrym czasem 4:13:57 (K40/10miejsce). Łzy i zmęczenie mieszały się z radością. Wybuch radości na mecie Małgosi Przybylskiej wpadającej prosto w ramiona Prezesa. W swoim debiucie dzielna biegaczka uzyskała świetny rezultat 4:25:39 (K40/15miejsce) miejsce 809. Alicja Wińkowska w koralach radosnych łez krzycząca na mecie „dokonałam tego!!!". Alicja Wspaniała!! Cieszyliśmy się razem ciesząc się własnym szczęściem. Rezultat Ali to 5:08:55. 977 miejsce (K40/23miejsce). Nigdy nie zapomnę widoku szczerze wzruszonych Aktywnych kobietek, radosnego Jacka. Każdy z nas przełamał maratońską ścianę. Relację z Maratonów z Dębna i Krakowa wkrótce. Brawo Aktywni!!
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama