Reklama

Lustereczko, powiedz przecie, która ulica najbardziej spaprana w powiecie?

O tym, że remont Staszica, to porażka wiedzą już wszyscy, którzy choć raz nią przejechali. Szczególnie widać, to kiedy skręca się z ulicy Pokoju. Burmistrz ma już pomysł, jak rozwiązać przynajmniej ten problem, ale obawiam się, że to kolejne „pudło”.


„Zrobiono fuszerkę, nic nie widać, więc postawmy lustra i wtedy będziemy mogli się lepiej temu przyjrzeć”. Przynajmniej w teorii ten zabieg ma zwiększyć widoczność, ale specjaliści dostają nerwowego tiku na słowo „lustro”. Są to urządzenia zdradliwe i kłopotliwe, a ich montaż, to ostateczność np. w górach, czy w zabytkowych dzielnicach, a nie rozwiązanie na zły typ odgrodzenia jezdni od chodnika.

Reklama


3 miesiąc bezczynności
Od września ludzie interweniują w urzędach i redakcjach, rozmawiają ze sobą, dochodzi do wypadków, ja piszę te teksty, jestem na widelcu, ale też ludzie, gdy tylko mnie widzą, zgłaszają kolejne problemy itd. Z tej litanii faktycznie wynika sterta papierów i nagrań oraz kontynuacja remontu na starych zasadach. Nikt z urzędników nie zrobił nic, żeby ten niebezpieczny cyrk przerwać. Gdybym tylko pisał nieprawdę, to armia rzeczników żądałaby sprostowań i przeprosin, a co, gdy pisze się prawdę? Nic, bo prawdą rzecznicy się nie zajmują.

Reklama


Lustro lekiem na zło
Rozporządzenie mówi, że „lustra drogowe […] stosuje się w miejscach, gdzie stojące przy drodze budynki, słupy, drzewa itp. ograniczają widoczność kierującym pojazdami”. Badania dowodzą, że samochód, który na lustrze jest widoczny w pięciokrotnym pomniejszeniu, jest również pięć razy bliżej niż sądzimy! Dodatkowo, jak w każdym lustrze obraz widać w odbiciu, co skutkuje tym, że ruch prawostronny w lustrze wygląda, jak lewostronny. Eksperci mówią o potrzebie instalacji luster, kiedy występują naturalne zasłonięcia lub wymusza to konfiguracja terenu. W tym przypadku instalacja luster to farsa, bo te balustrady można najnormalniej w świecie zdemontować i założyć nowe. Słowa burmistrza: „nie możemy zlikwidować tych barierek”, to jakieś nieporozumienie. Być może urzędnicy ratusza próbowali wyrwać te konstrukcje z chodnika i im się to nie udało, ale jeżeli burmistrz sugeruje, że prawo zabrania usunięcia tych balustrad i nie podaje żadnego przepisu, to „niemożliwe staje się możliwe”.

Reklama


Można, czy nie można?
Rozporządzenie Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 2 marca 1999 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie zawiera szereg wytycznych, co do dróg. Sporo mówi się tam o kształtowaniu dróg i zwróceniu przy tym uwagę na widoczność kierowców, aby mogli obserwować z dużej odległości miejsca, w których za chwile będą się znajdowali. Rozwiązania na feralnym skrzyżowaniu, są świetnym przykładem jak tego rozporządzenia nie stosować. Burmistrz mówi, że balustrad usunąć się nie da, czyli nie da się postąpić zgodnie z prawem?

Reklama


Ludzie i tak się nie zorientują
Wszystkie działania i wypowiedzi w tej sprawie opierają się na założeniu, że ciemny lud nie zna przepisów, bo bardziej interesuje go „Ranczo” niż remont jakieś Staszica. Gdyby urzędnicy zakładali, że obywatele znają przepisy, to nigdy nie odważyliby się na taką fuszerkę. Mam nadzieję, że obywatele zostaną w końcu traktowani poważnie i następna propozycja, to nie będzie ograniczenie prędkości na Staszica do 20 km/h. Montaż luster to kolejne zagrożenie na i tak już niebezpiecznej drodze. Wcale nie tak trudno jest wymontować te balustrady i założyć ogrodzenie łańcuchowe. A konsekwencje i koszta? Ten, co balustrady wprowadził na planie, to niech teraz postawi je sobie w ogródku i za nie zapłaci.

Reklama

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    adam11111 2015-11-09 10:50:25

    Tadziu znowu bredzisz - nie dziwię się bo piszesz po nocach. Nie dziwi mnie fakt,że masz niewiele włosów na tej mądrej głowie. Kiedy ci "wielcy" zdobyli pieniądze? A może przeznaczyli je na pewien domek w lesie młodzieszyńskim. Wiem, że jeden z nich był częstym gościem. A może i ty tam bywałeś. Oj Tadziu popraw się bo strzelasz sobie i swoim kumplom samobója.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    arni 2015-11-09 09:56:06

    Gwoli przypomnienia ulica Staszica należy do powiatu . Powiat załatwił 3/4 kasy, miasto dało 1/4 i dodatkowo dołożyło na kanalizację i wymianę kabli energetycznych.Dopilnowanie remontu to sprawa powiatu i to starosta odpowiada za całokształt,więc wasze uwagi skierujcie do powiatu i starosty,a nie do burmistrza.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    arni 2015-11-09 09:54:17

    Gwoli przypomnienia ulica Staszica należy do powiatu . Powiat załatwił 3/4 kasy, miasto dało 1/4 i dodatkowo dołożyło na kanalizację i wymianę kabli energetycznych.Dopilnowanie remontu to sprawa powiatu i to starosta odpowiada za całokształt,więc wasze uwagi skierujcie do powiatu i starosty,a nie do burmistrza.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości