Reklama

Dni Sochaczewa 2012 - DŻEM gwiazdą tegorocznych Dni Sochaczewa

Urząd Miasta w Sochaczewie
12/04/2012 09:31
Dni Sochaczewa 2012 - „Mówi się o nich polscy Rolling Stonesi...I faktycznie - coś w tym jest. Choćby ze względu na źródła muzyki, żonglowanie stylami, konsekwencję. Ze względu na staż, pod względem którego coraz mniej mają równych. No i ze względu na skomplikowane, nie wolne od dramatów dzieje... „ - Jan Skaradziński

Tak proszę Państwa! To już pewne. 9 czerwca około godziny 21.30 na scenie ustawionej na bocznym boisku MOSiR-u przy ul. Warszawskiej zagra jedna z najsłynniejszych polskich grup muzycznych. „Dżem” będzie bezdyskusyjnie największą, choć niejedyną gwiazdą tegorocznych Dni Sochaczewa, które jak zwykle odbędą się w drugi weekend czerwca. Co jeszcze nas czeka? O tym wkrótce. A dziś krótki tekst o Dżemie. Dla tych, którzy nie wiedzą, albo zapomnieli, albo może chcą sobie odświeżyć wiedzę na temat tej legendarnej grupy.

Choć muzyczna Polska poznała Dżem na początku lat 80 i właśnie na ogół wtedy biorą początek biografie zespołu, tak naprawdę korzenie grupy sięgają dużo, dużo głębiej. Aż do roku 1973, kiedy to raczej niezobowiązująco grywali ze sobą bracia Beno (gitara basowa) i Adam (gitara) Otrębowie, Paweł Berger (piano) i Aleksander Wojtasiak (perkusja). I niewiele lub nic nie zmieniło dojście wokalisty (grającego na harmonijce) Ryszarda Riedla. Bo zespół ani nie miał stałej bazy, ani własnego repertuaru (na swoje potrzeby adaptując przeboje zachodnich mistrzów takich jak Cream, Santany czy Stonesów właśnie), ani nawet...nazwy. Dopiero gdy sytuacja zmusiła do zapełnienia wolnego miejsca na plakacie, stanęło na nazwie Jam, bo na czymś stanąć musiało. A Jam wziął się od jammowania - zbiorowego muzykowania, improwizowania na zaplanowany temat, W latach osiemdziesiątych zespół wreszcie zaczął nagrywać. Spośród sesji dla radia, jakie wówczas zanotował, z pewnością najważniejsza jest ta, podczas której muzycy nagrali piosenki „Paw” i „Whisky” – bo „Paw” stał się pierwszym przebojem Dżemu, a „Whisky” z czasem przebojem największym w całych dziejach grupy, po prostu standardem.
Nagrany w 1985 roku album „Cegła” to już ścisły kanon polskiego rocka, a przy okazji największy bestseller w dziejach Dżemu. No bo przecież „Cegła” to greatest hits utwór w utwór – od nowej wersji „Whisky” poczynając, zaś na kolejnym wielkim hicie, „Czerwonym jak cegła”, kończąc. Rok 1985 i 1986 były najlepszymi w historii zespołu. Potwierdzają to zagraniczne wyjazdy grupy – do Szwajcarii, Jugosławii i NRD, oraz nagranie albumu „Absolutely Live”, zarejestrowany na żywo w krakowskim Teatrze STU. Jeśli coś było w roku 1986 niedobrego, to tylko wyodrębnianie się w zespole „frakcji narkotykowej” w osobach Riedla i Giercuszkiewicza. Dlatego w roku 1987 Dżem wyjątkowo często występował bez Riedla, za to z Ireneuszem Dudkiem, Moniką Adamowską i – przede wszystkim – z Tadeueszem Nalepą. Z tym ostatnim nawet na tak prestiżowych imprezach, jak festiwal w Jarocinie, Rawa Blues i prolog Jazz Jamboree.
Zespół nagrywa coraz więcej płyt, zaczyna współpracę z różnymi wokalistkami takimi jak Małgorzata Ostrowska czy Martyna Jakubowicz. Na przełomie dekad i ustrojów - zmiany dotyczyły wszystkiego i wszystkich. Jeśli chodzi o zespół zmiany miały charakter organizacyjny - powstała Spółka Cywilna „Dżem”, czyli muzycy przeszli „na swoje”. Zmienił się także perkusista, którym został Jerzy Piotrowski. Nagrany z Piotrowskim album „Detox” uchodzi za wyjątkowe osiągnięcie grupy. To tu jest dramatyczny „List do M.”, tu jest hippisowski „Sen o Victorii”, tu jest oparty na świetnym riffie gitary „Jak malowany ptak”.
30 lipca 1994 roku zmarł Ryszard Riedel, a przyszłość Dżemu stanęła pod znakiem zapytania. Wtedy powstał pomysł konkursu na nowego wokalistę. Konkursu, który wygrał Jacek Dewódzki, na dużej scenie praktycznie debiutant. Wedle jednych kopia Riedla, wedle innych oryginał... Na pewno ktoś, kto chciał i umiał śmiało stawić czoła legendzie. Odnowiony Dżem zadomowił się w klubach, amfiteatrach i na festiwalach, takich jak Przystanek Woodstock czy Węgorzewo. Przypieczętował to w 1997 album „Pod wiatr”, z koncertowym przebojem „To tylko dwa piwa”. Dżem poprzedzał w tym okresie takie sławy jak: Rolling Stones czy ZZ Top.
Nowa dekada, nowy wiek i… nowy wokalista. Płyta „Być albo mieć” (2000 r.) okazała się pożegnaniem z Dżemem Dewódzkiego. Zwłaszcza, że pojawił się ktoś, kto formułę mógł odświeżyć - Maciej Balcar. Ta zmiana wokalisty wywołała o ileż mniejsze emocje niż poprzednia. Również dlatego, iż trzeci wokalista tak przypomina pierwszego… A pierwszy duży koncert Dżemu z Balcarem miał miejsce na Tyskim Festiwalu Muzycznym im. Ryśka Riedla - imprezie, która stała się rokrocznym festiwalem Dżemu.

Obecnie zespół tworzą:
Maciej Balcar – śpiew, harmonijka ustna (2001 – obecnie)
Adam Otręba – gitara solowa, śpiew (1973 – obecnie)
Benedykt "Beno" Otręba – gitara basowa, śpiew (1973 – 1976, 1980 – obecnie)
Jerzy Styczyński – gitara solowa (1979 – obecnie)
Janusz Borzucki – instrumenty klawiszowe, organy Hammonda (2005 – obecnie)
Zbigniew Szczerbiński – perkusja (1992 – obecnie)
strona internetowa zespołu: www.dzem.com.pl

J. Milewski na podstawie strony internetowej zespołu Dżem.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    reginaspektor 2012-04-18 11:33:17

    W zeszłym roku wystąpiła Kora, nie najgorzej ;)
    Słyszę od ludzi głównie opinie, że muszla była lepszym miejscem na Dni Sochaczewa. Pewnie to sentyment, ale nie ma w tym nic złego. Nawet dla młodych ludzi to była taka tradycja, tak to odczuwam. I teraz czegoś brakuje.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    PSGG 2012-04-17 16:33:54

    Mi osobiście bardziej podoba się formuła Dni Sochaczewa zaproponowana w ubiegłym roku, choć  nie miałem nic przeciwko festynowi w okolicach muszli. W 2011 zabrakło moim zdaniem gwiazdy  formatu Dżemu. Na pewno w tym roku się na koncert wybiorę ...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Graceland 2012-04-16 21:40:45

    Owszem Dni Sochaczewa są znane w wielu miastach z koncertów odbywających się na muszli koncertowej. Z wykonawców, którzy kiedyś wystąpili u nas na pewno chciałabym zobaczyć Stachursky"ego, Bajm, Ira.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości