Reklama

Łąkie – harcerski raj w środku lasu

Komenda ZHP w Sochaczewie
17/07/2009 12:13
Miejscowość Łąkie na Kaszubach stała się po raz kolejny celem wakacyjnych wypraw dla dzieci, młodzieży oraz harcerzy z Sochaczewa i okolic. Znajdująca się tu stanica sochaczewskiego Hufca ZHP, co roku gromadzi dziesiątki harcerzy oraz podopiecznych akcji „Pogodne Lato” skierowanej do dzieci i młodzieży, dla której obóz w Łąkie to często jedyna forma wakacyjnego wypoczynku. Nie byłoby to możliwe bez pomocy finansowej ze strony organizatorów – Związku Harcerstwa Polskiego oraz Samorządu Województwa Mazowieckiego. Nieoceniona jest jednak także baza, w której rozbudowę całe serce od lat wkładają nasi harcerze.


Wakacje w Łąkie rozgorzały na dobre pod koniec czerwca. Dokładnie 27 czerwca, w ramach pierwszego turnusu ściągnęły tam dzieci oraz harcerze z powiatów żyrardowskiego i gostynińskiego – w sumie 120 osób. Obecnie gości stanicy harcerskiej, w ramach trwającego już drugiego turnusu, jest znacznie więcej. Jak mówi komendant sochaczewskiego Hufca ZHP Krzysztof Wasilewski, oprócz podopiecznych akcji Lato z powiatów sochaczewskiego, grodziskiego oraz naszych harcerzy, w wypoczynku bierze udział również ok. 40 dzieci z Ukrainy oraz Białorusi. Pobyt dzieci z Sochaczewa oraz delegacji od naszych wschodnich sąsiadów sfinansował Urząd Miasta.

Co kryją wakacje w Łąkie? Dla tych, którzy jeszcze nigdy nie zajrzeli w ten zakątek Kaszub, ani nie poznali efektu wieloletniej pracy sochaczewskiego Hufca, miejscowość wydaje się być jak każda inna. Ci, którzy choć raz tu byli, obiecują jednak, że wrócą i… wracają. Przyjeżdżają maluchy, dzieci, młodzież, a często także dorośli już harcerze, którzy opiekując się swoimi następcami przypominają sobie stare, dobre czasy.

Magia i urok stanicy w Łąkie nie wynika wyłącznie z przepięknych, nietkniętych jeszcze cywilizacją, krajobrazów, ale także z niesamowitej, przyjacielskiej atmosfery panującej wśród uczestników. Wielką wartość w powodzenie samych wakacji dla dzieci i młodzieży wnosi jednak doskonała baza, udoskonalana z roku na rok z pieniędzy Hufca, która sprawia, że mimo okoliczności – obóz znajduje się w sercu lasu nad malowniczym jeziorem Wiejskim – nie brakuje tu naprawdę niczego.

Bazę obozową zaczęliśmy budować w 1995 roku. Pierwsze turnusy odbywały się w zarośniętym, zaniedbanym lesie, najpierw czekały na więc prace porządkowe. Początki wyglądały w ten sposób, że nie mieliśmy żadnych, stałych elementów – jak kuchnia itp. Po prostu po wakacjach wszystko zabieraliśmy do Sochaczewa. Z czasem, w miarę realizowania kolejnych inwestycji, zaczęły powstawać obiekty – tłumaczy komendant Krzysztof Wasilewski. - Pierwsza powstała stołówka, która obecnie spełnia dodatkowo rolę świetlicy, postawiliśmy też dwa magazyny - jeden żywnościowy, drugi sprzętu. Wszystkie niezbędne materiały zostają więc na miejscu, co znacznie ułatwia organizację turnusów. W ubiegłym roku zrobiliśmy podłogi, więc namioty, w których śpią dzieciaki nie stoją już na gołej ziemi. Dzięki współpracy z miejscową gminą dociągnięto do naszej bazy wodociąg, dzięki czemu możemy korzystać z bieżącej wody. Mimo lokalizacji mamy sanitariaty z bieżącą wodą i natryski z ciepłą wodą.
Budowa i organizacja obozu dla tak dużej liczby osób wiąże się ze spełnieniem wielu wymogów, m.in. sanitarnych. Co roku kontrolowana jest czystość zarówno wody pitnej, jak i wody w jeziorze. Mamy tu specjalnie wydzielone kąpielisko, przy którym czuwa nasz ratownik. Na podopiecznych czekają też inne atrakcje – obóz wyposażony jest w rowery górskie, kajaki, rower wodny czy łodzie żaglowe i z tego wszystkiego, oczywiście pod odpowiednim nadzorem, korzystają. Ponieważ dysponujemy także autokarem, uczestnicy turnusów zawsze mają zapewnione wycieczki w plener - jedną nad morze – do Ustki albo Łeby, drugą – do Bytowa czy Szymbarka, gdzie mają okazję zobaczyć m.in. postawiony do góry nogami dom, najdłuższą deskę świata czy stół noblistów, który waży 6 ton.


Cieszy fakt, że efektem wieloletniej pracy sochaczewskiego Hufca w Łąkie jest nie tylko wspaniała, harcerska stanica, ale także radość wielu dzieci i młodzieży, którym zapewnia ona naprawdę pogodne lato.


tekst opracowała Martyna Mikulska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    redzinska@wp.pl 2009-07-20 11:51:00

    pamiętam gdy jako dziecko byłam na obozie w Łąkie cudowne wspomnienia :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    boszo 2009-07-18 18:26:16

    "Czy to ma być Szymbark, czy Lębork?" Dom "do góry nogami" znajduje się w Szymbarku.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Cezary.Ciura 2009-07-18 18:11:45

    W roku 1976 były zrobine stoły pod namiotami jako stołówka. Jako że był to rok olimpijski komendantka zorganizowała olimpiadę z prawdziwym otwarciem i prawdziwą flagą również dla okolicznych stanic.
    Więc cała przygoda rozpoczyna się wcześniej, tak na marginesie ciekawe gdzie są te gadżety(flaga, medale)
    Ja mam gdzieś pamiątkową chustę z historycznymi podpisami.
    Może warto zgromadzić pamiątki, to niezły dorobek.
    Będe w tym tygodniu przejeżdżać, nieomieszkam zajrzeć i porównać jak zmieniła się ta okolica po 30 latach.
    Pozdrawiam harcerzy tamtych lat.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama