Reklama

Ku czci zamordowanym w Katyniu

Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą
20/04/2009 15:58
Dnia 19.04.2009 r. Grupa Rekonstrukcji Historycznej im. II/18 p.p. z Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą w Sochaczewie wzięła udział w widowisku historycznym pt. „Katyński Marsz Cieni”.
Marsz ten odbywał się w Warszawie a jego organizatorem była Grupa Historyczna „Zgrupowanie Radosław”.

W widowisku udział wzięło kilkanaście grup rekonstrukcji historycznej , w sumie ponad 100 uczestników- rekonstruktorów w mundurach oficerów i żołnierzy Wojska Polskiego z okresu walk w 1939 roku, mundurach NKWD a także cywilnych ubiorach z epoki.

Idea Katyńskiego Marszu Cieni odwołuje się do tragicznych wydarzeń pomiędzy wrześniem 1939 r. a kwietniem 1940 r. Przemarsz eskortowanej przez NDKWD- tów kolumny jeńców polskich ulicami stolicy, ma symbolizować pędzenie żołnierzy i oficerów do niewoli w głąb Rosji Radzieckiej, z której wielu nie miało się już nigdy wydostać. Ich tragiczny los dopełnił się w kwietniu 1940 r, w lesie katyńskim, Charkowie, Miednoje i innych nieznanych dotąd miejscach.

Marsz rozpoczęła zbiórka i utworzenie kolumny jeńców pod Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie. W rolę jeńców wcielili się rekonstruktorzy z wielu grup odtwarzających sylwetkę żołnierza polskiego z okresu II Rzeczpospolitej.
Kolumna jeńców maszerowała Nowym Światem, Krakowskim Przedmieściem, poprzez Plac Zamkowy i Plac Krasińskich do pomnika Poległych i Pomordowanych na Wschodzie.

Podczas przemarszu kilka razy organizowano postój, w trakcie którego, z megafonu płynęły autentyczne cytaty z ostatnich listów ofiar Katynia.
Do siedzących na postoju żołnierzy podbiegali cywile w strojach z epoki, podawali im wodę , chleb i jabłka.
Także i zachowanie eskorty z NKWD było specjalnie wyreżyserowane.
Na postojach „Rosjanie” często zaczepiali jeńców, rewidowali ich, zabierali zegarki , wylewali wodę z manierek.

Organizatorzy Marszu Cieni chcieli w sposób obrazowy ukazać niezłomną postawę polskich oficerów i żołnierzy, którzy mimo ciężkiego położenia i niepewności dalszego losu wykazywali wiele odwagi i hartu ducha.

Najbardziej emocjonujący stał się moment, w którym przesłuchujący polskiego porucznika oficer NKWD przystawił mu pistolet do głowy. Na to spontanicznie zareagowali jeńcy- wszyscy poderwali się z krzykiem „Zostaw go!”. Dzięki solidarności wśród polskich żołnierzy sytuację udało się opanować.

Zakończeniem widowiska było symboliczne nakrycie kilkunastometrowym całunem całej grupy jeńców, towarzyszył im huk wystrzałów , który miał symbolizować kaźń polskich żołnierzy.

Dla członków sochaczewskiej grupy historycznej, Marsz Cieni był wyjątkowo mocnym przeżyciem. Udział nasz stał się tym bardziej ważny, iż w Muzealnej GRH im. II batalionu 18 p.p. znajduje się Alan Pszonczenko- wnuk śp. kpt. rez. Karola Cywińskiego, oficera Wojska Polskiego, zamordowanego przez NKWD w lesie katyńskim. Pamiątki po kpt. Cywińskim prezentowane są na stałej wystawie w Muzeum Ziemi Sochaczewskiej.


Katyński Marsz Cieni trwał 2 godziny, mocno akcentując wydarzenia sprzed 69 lat. Na jego zakończenie, organizatorzy, uczestnicy i widzowie w milczeniu zapalali znicze pod pomnikiem Poległych i Pomordowanych na Wschodzie. Była to niezwykle udany spektakl dramatycznego teatru, lekcja żywej historii wydarzeń, o których zapomnieć nie wolno.


więcej zdjęc na:
www.dobroni.pl
www.rp.pl

tekst . Jakub Wojewoda

foto. Krzysztof Radzikowski , Ireneusz Wiącek.





Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    d1aler 2009-04-21 22:27:23

    Tak swoją drogą na marszu była jeszcze drużyna im. 14 Pułku Ułanów Jazłowieckich...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama