Reklama

Kondycja ruszkowskiego dworu

Tygodnik Echo Powiatu
10/02/2010 09:21
W miejscowości Ruszki w gminie Młodzieszyn stoi, mocno nadwyrężony zębem czasu i ludzką działalnością, zabytkowy XIX- wieczny dwór.
Czwartego kwietnia 1962 roku został on, wraz z parkiem podworskim, wpisany pod numerem 424 do rejestru zabytków dawnego województwa skierniewickiego. I od tej pory figuruje tam, jako obiekt pod szczególnym nadzorem.


Cóż to oznacza?
Otóż wpis do rejestru zabytków wymusza konkretne procedury, które są ściśle określone w przepisach prawnych, dotyczących właśnie ochrony zabytków. Podstawową zasadę stanowi tu konieczność zachowania jak największej ilości oryginalnych materiałów i szczegółów architektonicznych, występujących w obiekcie. Niezbędne jest również przy wszelkich pracach remontowo – budowlanych utrzymanie jak najbardziej wiernego wyglądu zewnętrznego zabytku. Wiele podobnych, jak ten ruszkowski, zabytków jest w opłakanym stanie. Czasem znajdują się prywatne osoby, które mają ochotę coś z nimi zrobić. Już w momencie przystąpienia do przetargu i potem, przy podpisywaniu umowy doskonale wiedzą, że „Na prowadzenie prac konserwatorskich, restauratorskich czy robót budowlanych przy zabytku i w jego otoczeniu, podejmowanie innych działań, które mogłyby prowadzić do naruszenia substancji czy zmiany wyglądu zabytku, należy uzyskać pozwolenie wojewódzkiego konserwatora zabytków.” (ekspertyza techniczna dworu w Ruszkach z grudnia 2009 roku)
Przed przystąpieniem do przetargu potencjalny nabywca musi też uzyskać zgodę Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków na wzięcie w nim udziału. Nie może to być bowiem przypadkowa osoba „z ulicy”, której nagle zwidziało się posiadanie jakiegoś zabytku. Niezmiernie rzadko są to obiekty nadające się do zasiedlenia od ręki. Najczęściej wymagają ogromnych środków własnych, gdyż zewnętrzne, czyli z budżetu państwa czy też unijne, wcale nie jest tak łatwo pozyskać.

Nieco historii dworu w Ruszkach
Jest to klasycystyczny dwór zbudowany w latach 30-tych XIX wieku.
Zabudowań dworskich i otaczającego je parku nie oszczędziły działania, zarówno I, jak i II wojny światowej. W pobliżu toczyły się walki, a niektóre źródła podają, że w czasie I wojny światowej mieścił się tu lazaret niemiecki.
Po wyzwoleniu Polski dwór stał się siedzibą szkoły, a na poddaszu zamieszkali nauczyciele. Placówka oświatowa funkcjonowała w tych pomieszczeniach aż do 1993 roku, kiedy to zawaliły się kominy wentylacyjne i dymiące piece, które to na dobre zaczęły zagrażać bezpieczeństwu.

Kolejnych 17 lat
Od 1993 roku, przez wiele kolejnych lat Urząd Gminy Młodzieszyn borykał się z utrzymaniem dworu, zabezpieczaniem go przed dalszymi zniszczeniami. Najgorszy problem stanowiła jednak niszczycielska działalność ludzi. Ciągle ktoś penetrował zabudowania, niszczył pomieszczenia, próbował zdobywać materiał opałowy lub nawet budowlany, kosztem istniejącego budynku. Pijackie imprezy, noclegi z paleniem ognisk wewnątrz pomieszczeń, dewastacja zabytkowego drzewostanu – to wszystko przyczyniło się do tego, że w chwili obecnej obiekt jest w tak katastrofalnym stanie. Szkoda, bo zapewne taniej wyszłoby zatrudnienie tam wartownika, niż ciągłe łatanie szkód powodowanych przez ludzi.

Nowy właściciel
Od niedawna jest nim Marek D., który deklaruje podporządkowanie się zaleceniom konserwatorskim. Pod koniec stycznia ktoś wyjątkowo nierozsądny postanowił, podobno za zgodą właściciela, wziąć sobie na opał drewniane elementy budynku. Już sam fakt wyciągania czegokolwiek z zabytku budzi kontrowersje. Pewnego wieczoru podjechały ciągniki, ludzie zahaczyli liny i próbowali wyciągnąć belkę stropową. Nie trzeba być wróżką, by przewidzieć rezultat. Nastąpiła katastrofa budowlana – runęła ściana północna i zachodnia oraz kawał dachu. Całe szczęście, że nikomu nic się nie stało.

Kontrola
W związku ze społeczną interwencją i zawiadomieniem złożonym przez właściciela obiektu, Urząd Ochrony Zabytków w Płocku, przeprowadził kontrolę na jego terenie. Czwartego lutego do Ruszk przyjechali: właściciel obiektu, dziennikarz „Echa Powiatu” i przedstawiciel UG Młodzieszyn. Kontrolę przeprowadził Rafał Krupa – st. insp. Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Płocku w obecności Ewy Jaszczak - kierownika delegatury i wymienionych wyżej osób. Nie pojawił się niestety, również zaproszony, przedstawiciel Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Sochaczewie.
Właściciel został zobligowany do zabezpieczenia terenu przed dostępem osób niepowołanych. Budynek jest bowiem w takim stanie, że jakakolwiek ingerencja w jego strukturę może grozić śmiercią lub kalectwem.
Wiosną ma zostać tu przeprowadzona szczegółowa inwentaryzacja, niezbędna do sporządzenia projektu remontu.

Monika Gadzińska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    popo 2010-03-25 00:07:04

    Jak wynikało z obserwacji własnych obiektu ten narożnik, który zdegradowano, nie posiadał wartości nośnych, więc podejrzewam, że tak naprawdę właściciel w ten barbarzyński sposób pozbył się problemu związanego ze specjalistyczna rozbiórką niniejszego winkla (która jak się zdaje była nieunikniona w tym fragmrncie dworu). Masz rację Kuba-a to Polska właśnie-metody rekonstrukcyjne z za wschodniej granicy (przy całym szacunku do tamtych narodów). Mam jedynie nadzieję, że właściciel weźmie się teraz do rzetelnej roboty-że nie chodziło mu tylko o nabycie korzystnego terenu. Finansami widać dysponuje skoro już postawił przy dworze rekreacyjną wiatę...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    enfield 2010-02-18 08:46:02

    cyt : " podobno za zgodą właściciela, wziąć sobie na opał drewniane elementy budynku" . Nie opłaca się remontować, to się w nocy ciągnikiem podjeżdża, liny podczepia i rozwala. Myśleli że będzie na śnieg,że obciążał i spowodował zawalenie. To Polska właśnie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama