Szkoła Muzyczna w Sochaczewie w dniu 22.04. br. otworzyła swoje podwoje dla wszystkich chętnych uczniów sochaczewskich szkół. I my zostaliśmy zaproszeni na koncert w wykonaniu najmłodszych artystów. To było naprawdę niesamowite przeżycie. Do tej pory postrzegaliśmy bowiem Szkołę Muzyczną jako miejsce wyjątkowo nudne, gdzie uczy się nut i długo i żmudnie pobrzękuje się na nieciekawych instrumentach. Nie zdawaliśmy sobie jednak do końca sprawy z tego, iż efekty wielomiesięcznej, a także wieloletniej pracy mogą być tak zdumiewające.
Dzieci występujące na koncercie zaskoczyły widzów różnorodnością instrumentów, swoją wytrwałością i swobodą z jaką wykonywały prezentowane utwory. Konferansjer pytał nas o instrumenty, na których grały dzieci, a także o to, na czym my chcielibyśmy grać. Większość wybrałaby skrzypce, choć znajdowali się również chętni zainteresowani fletem czy akordeonem. Po raz pierwszy widzieliśmy takie instrumenty jak na przykład ksylofon. Wśród występujących mieliśmy także swoich ulubieńców: koleżanki Agnieszkę Pakocę i Julkę Więckowską. Na kolejnym z koncertów miał grać Szymon Bąbała, także uczeń naszej szkoły.
Uczniów chodzących do Szkoły Muzycznej w Sochaczewie zapytaliśmy o to, co im sprawia największą przyjemność, a co jest dla nich najtrudniejsze. Satysfakcją okazała się możliwość występów przed kolegami i koleżankami, a także dla innej publiczności, zaś utrudnieniem niemal codzienne, często mozolne lekcje, konieczność przygotowywania się w domu. Bo wtedy, gdy wszyscy leniuchują po zajęciach, uczniowie Muzycznej muszą ćwiczyć.
Niebawem na pewno wybierzemy się na jeden z organizowanych tam koncertów. A może ktoś z nas sam skusi się i od nowego roku szkolnego rozpocznie muzyczną przygodę? Kto wie…
Sylwia Pędowska
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze