Reklama

Film Jagodowa miłość

Sochaczewski Klub Filmowy / św.Dominik
30/07/2010 02:45
W ostatnią sobotę lipca, 31 dnia tegoż miesiąca, do Ostoi św. Dominika na godz. 17.00 zapraszamy na film „Jagodowa miłość”.

„Jagodową miłość” otwiera scena, w której Elizabeth wchodzi do prowadzonej przez Jeremy’ego kawiarni, pyta o swojego faceta. Wkrótce zostawia tam dla niego klucze. Elizabeth nie jest jedyną osobą, której klucze lądują w kawiarnianym szklanym słoju, a których Jeremy nie wyrzuca „żeby nie zamknąć jakichś drzwi na zawsze”.

Jeremy zna historie wszystkich kluczy, swoją powierza mu także Elizabeth. Zawiedziona miłością młoda kobieta próbuje zagłuszyć ból zajadając się jagodowym plackiem.

Postanawia wyjechać. Zatrudniając się jako kelnerka coraz bardziej oddala się od Nowego Jorku. Na swej drodze spotyka różnych ludzi – policjanta który do szaleństwa kocha swą młodą żonę, choć właśnie jest z nią w separacji, jego niespełnioną, pogubioną drugą połówkę, i odważną, ale samotną i nie ufającą ludziom hazardzistkę. Bohaterka odkrywa prawdę nie tylko o otaczającym ją świecie, ale przede wszystkim o sobie. Wyjeżdża by zapomnieć, ale i pamiętać, zmienić, zrozumieć, dostrzec .

Reżyser „Jagodowej miłości”, urodzony w Chinach Wong Kar-Wai (twórca m.in. „Spragnieni miłości”, „2046”, „Chungking Express", „Upadłe anioły”) objawił się światu jako manieryczny sentymentalista - snujący opowieści o życiowych rozbitkach, outsiderach zagubionych gdzieś na ludnej pustyni wielkiej metropolii. Znający styl Kar-Waia zobaczą, że podobnie jest i tym razem. Choć nie do końca tak samo, byłoby przecież nudno…

Film należy do gatunku tzw. "klimatycznych.” Kino to oparte jest nie na intrydze czy akcji, lecz na nastroju, obserwacji twarzy i spojrzeń, na umiejętnym zestawieniu obrazu (perfekcyjne wyczucie barw!) i ścieżki dźwiękowej.

Zobaczmy film, gdzie reżyser potrafił spędzić cały dzień dopieszczając jakąś scenę albo kilka godzin jednemu tylko ujęciu, gdzie by nadać scenie odpowiedni nastrój odtwarzał na planie muzykę. Spotkajmy takie gwiazdy jak: Norah Jones, Jude Law, Natalie Portman czy Rachel Weisz.

Najprościej reklamuje się film Wonga jako rzecz o miłości. To dzieło miłością stoi, o kochaniu na różne sposoby mówi, uczucia w różnoraki sposób pokazuje, ale błędem było polskie tłumaczenie tytułu (oryginalnie brzmi on: „My blueberry nights”), lepiej gdy tytuł nie narzuca jednej interpretacji, jeśli miłość niech będzie zawoalowana, poza tym w tym obrazie to nie wszystko. Jak zawsze wątków i interpretacji jest wiele.

Premiera na świecie miała miejsce w 2007 roku. Film trwa 96 minut.

31 lipca będzie ostatnim dniem SKF-owych projekcji przed naszymi wakacjami. Na kolejne seanse zapraszamy we wrześniu.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama