Małe dzieci bardzo często czegoś żądają. Próbują to nawet wymusić. Jak można poważnie traktować dorosłego człowieka, który zachowuje się podobnie? Słyszałam o pewnym młodym człowieku, który od pewnego czasu chce zostać kimś ważnym, bo takim jeszcze nigdy nie był.
Wiele żąda, uzurpuje sobie prawo do bycia och i ach. Za wszelką cenę chce zaistnieć na świeczniku, pcha się wszędzie bez względu na to, czy go chcą, czy też nie.
Nie ma przy tym żadnych skrupułów, ba, nawet swym koleżankom czy kolegom potrafi włazić w paradę. Czepia się wszystkich możliwych pleców, co chwilami dość śmiesznie wygląda, gdy tak zerka przylepiony do czyjegoś ramienia.
Rzeczywiście słyszałam o nim już dawno, ale ostatnimi czasy jakby przyspieszył. Jakby zaczęło palić mu się pod nogami i musi już, natychmiast zostać kimś z pierwszych stron gazet. Bardzo proszę, już jest, co prawda tylko na drugiej stronie, ale może rozpozna się w tym felietonie?
Robi się coraz bardziej agresywny, bo tu i ówdzie mu nie wyszło, a kolejne wybory tuż, tuż.
Najgorsze jednak jest to, że w pewnych kręgach jest postrzegany jako prężny, młody obywatel, który wie, czego chce. No rzeczywiście, wie. Biada temu, kto opowie się przeciw niemu. Potrafi bowiem straszyć, a nawet podnieść rekę na kobietę, która mogłaby być jego matką. Rzuca się i wścieka, gdy ktoś ma odmienne zdanie niż on sam. Wywleka na światło dzienne całkiem prywatne cudze sprawy, byle tylko kogoś zdyskredytować. Nie ma twarzy, a jedynie rozbuchane ego. Jeśli nie może dostać tego, co mu się zamarzyło, to żąda czegoś w zamian. Nie prosi, tylko właśnie żąda. Wydaje mu się, że jest pępkiem świata.
Jest takie powiedzonko: Daj kurze grzędę... A ona i tak wyżej siędzie...Tak bywa i z ludźmi żądnymi władzy. Ja chcę, ja muszę, ja żądam, bo jak nie, to...To ja wam pokażę, albo może raczej się skicham. Bo na szczęście ludzie rozum mają. Zaś rodzinka i znajomi tłumu raczej nie tworzą.
Uważajmy na ludzi chorych na władzę – prą do wymarzonego stołka nie licząc się z nikim i niczym. Jeśli podnoszą łapę na tych, którzy śmią być innego zdania, to mogą sprzedać nawet własną babcię dla interesu, a dalej samo jakoś poleci. I zamknie się błędne koło, chyba, że ludzie mają oczy otwarte i nie zechcą despoty na świeczniku.
balbina
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze