Rok, który przeżywamy budzi bolesne wspomnienia sprzed 70 lat, gdy rozpoczynała się najtragiczniejsza z wojen – II Wojna Światowa. Jan Paweł II , papież wolności mówił: „Mamy obowiązek przypominać sobie w obliczu Boga te tragiczne fakty. Mamy uczcić zmarłych i okazać współczucie wszystkim, którym ów bezmiar okrucieństwa zadał rany na duszy i na ciele”. wojsko polskie wojny współczesne Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Ziemi Iłowskiej idąc za wskazaniem Papieża - Polaka, czując wewnętrzna potrzebę upamiętnienia ofiar wojny, zorganizowało w bieżącym roku cykl uroczystości patriotycznych: 1 sierpnia modliliśmy się we Mszy świętej za poległych w Powstaniu Warszawskim. Młodzież skupiona wokół Stowarzyszenia przygotowała okolicznościową gazetkę p.t. Bohaterowie Powstania, która była udostępniona do oglądania w kościele w Iłowie przez 63 dni, czyli tyle, ile dni trwało powstanie. Gazetkę oglądało wiele osób, między innymi J.E ksiądz biskup Józef Zawitkowski, łączniczka AK Regina Rowińska, ranna w Powstaniu Warszawskim, młodzież szkolna, grupa rekonstrukcyjna ułanów grochowskich ze swym kapelanem, goście przebywający na terenie Iłowa, parafianie. 1 września złożyliśmy kwiaty na mogiłach żołnierzy poległych w 1939 roku na naszej ziemi. 20 września zorganizowaliśmy uroczyste obchody 70-lecia wybuchu II wojny światowej, podczas których została odsłonięta i poświęcona tablica pamiątkowa ku czci generała brygady Franciszka Włada, dowódcy 14 Dywizji Piechoty Armii „Poznań”, poległego w walkach nad Bzurą we wrześniu 1939 roku, pochowanego obok kościoła parafialnego w Iłowie. 11 października w kościele parafialnym w Iłowie odbyła się uroczystość patriotyczna, podczas której upamiętniono członków Armii Krajowej z Giżyc, którzy zostali straceni 20 kwietnia 1943 roku w obozie niemieckim Stutthof, jak również tych, którzy zginęli w innych okolicznościach, tylko dlatego, że byli Polakami, że walczyli o wolność, że chcieli godnie żyć. Podczas uroczystej Mszy świętej ksiądz proboszcz Krzysztof Borucki opierając się na dokumentach historycznych nakreślił genezę bazy organizacyjno – osobowej placówki Armii Krajowej w Giżycach, następnie przypomniał datę 13 lutego 1943 roku, kiedy nastąpiły pierwsze aresztowania młodych mieszkańców Giżyc. Początkowo przesłuchiwano ich w posterunku w Iłowie, a następnie przekazano do gestapo w Płocku. Z Płocka, po okrutnie przeprowadzanych przesłuchaniach, szesnastu z pośród nich zostało przewiezionych 20 kwietnia tegoż roku, pod eskortą policji do obozu koncentracyjnego Stutthoff koło Gdańska. Z dokumentów otrzymanych z archiwum Muzeum w Stutthofie wynika, iż zostali oni straceni przez powieszenie 20 kwietnia 1943 roku. Pierwsza egzekucja odbyła się o godzinie 14.42, ostatnia o 16.27. W uzasadnieniu wyroku podano ( według tłumaczenia z języka niemieckiego): „za udział w ruchu oporu”. Najstarszy z pośród straconych miał 35 lat, zostawił czwórkę małych dzieci: syna i trzy córki. Najmłodszy miał niespełna 20 lat. Na liście straconych znajdują się następujące nazwiska: Stanisław Adamczyk, Władysław Domański, Roman Dąbrowski, Józef i Stanisław Gajewski, Jan Górecki, Franciszek i Józef Heleniak, Czesław i Karol Karasiewicz, Stanisław Lisicki, Stanisław Mierzyński, Franciszek Szczepaniak, Stanisław Standur, Henryk Taczała, Roman Tokarski. W homilii ksiądz proboszcz odniósł się do znaczenia słowa Ojczyzna. Przytoczył fragmenty wierszy znanych polskich pisarzy, którzy umiłowanie ojczystego kraju cenili nade wszystko. Wypowiedział znamienne słowa psalmu: „Gdybym zapomniał Ciebie, Ojczyzno moja, niech przywrze język do mego podniebienia i niech uschnie moja prawica, a Ty Boże, na wieki zapomnij o mnie”. Po homilii żołnierz AK, porucznik Stanisław Tomaszewski odczytał treść przysięgi, jaką składali członkowie Armii Krajowej wchodząc w szeregi tej organizacji. W modlitwie powszechnej modlono się zarówno za tych, co stracili życie w obozie Stutthof 23 kwietnia 1943 roku, jak i za wszystkie ofiary wojny, oraz za rodziny, które utraciły swoich bliskich, by mieli siłę w każdym dniu swego życia. Podniosły nastrój uroczystości podkreślony został przez pełne ekspresji zaśpiewanie Pieśni Tułacza przez księdza proboszcza Krzysztofa Boruckiego. Deklamacja wierszy: Armii Krajowej Żołnierze oraz Polska Podziemna przez lektora Dawida Roga, wycisnęła łzy wzruszenia u wielu słuchaczy. Po Mszy świętej rodziny żołnierzy AK straconych w obozie niemieckim Stutthof otrzymały kopie aktów zgonu ich najbliższych. Rodziny uczestniczące we Mszy świętej podziękowały księdzu proboszczowi i Zarządowi Stowarzyszenia za zorganizowanie uroczystości oddającej hołd ich bliskim, którzy ponieśli dla Ojczyzny największą ofiarę – ofiarę własnego, młodego życia. Stowarzyszenie składa podziękowanie majorowi Gabrielowi Wosieckiemu, który już w ubiegłym roku czynił starania o upamiętnienie ofiary młodych mieszkańców Giżyc i okolic, zamordowanych w obozie Stutthof. Wanda Dragan
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze