Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Witam.Moim zdaniem główną przyczyną niedoborów finansowych w naszych samorządach nie są podatki, ale obecna struktura samorządu.Proszę Państwa proszę pomyśleć, nasz powiat ,czyli ziemia sochaczewska nie jest jakimś wielkim obszarem , a moim zdaniem wręcz bardzo małym ale możemy pochwalić się 9 urzędami
samorządu ,czyli 7 urzędów gminy , 1 Starostwo Powiatowe , 1 Urząd Miejski,czyli 9 zarządów ,9 rad miejskich ,gminnych,itd.Przecież samo utrzymanie tylu urzędów musi kosztować.Czyż to nie jest chore?Jakie inne państwo na coś takiego stać.Wezmy sytuację w Sochaczewie - Urząd Gminy buduje sobie nowy ratusz , Starostwo wyremontowało sobie budynki po internacie ZSR CKU,miasto przedstawiło projekt rozbudowy i modernizacji budynku urzędu w którym jest projekt podwyższenia o 1 piętro czytaj zwiększenia zatrudnienia.W dobie informatyzacji mamy coraz więcej urzędów i urzędników , radnych itd.Każdy urząd musi mieć swój ratusz.Teraz druga sprawa czym te urzędy zarządzają jeśli są zarządy gmin i miasta ,to po co starostwo. Jak wszystkim zarządza powiat to po co
urzędy gminne i miejski.Przecież to ten sam teren.Na ten temat można napisać bardzo dużo - to temat rzeka.Moim zdaniem powinna być jedna rada powiatowa i zarząd powiatu i jak sama nazwa wskazuje zarządzać terenem powiatu.Ja wiem że te sprawy są w kompetencji ustawodawcy ale w obecnym kształcie nie ma szans na rozwój.Jeszcze w o Sochaczewie .Mamy wiek XXI i w Sochaczewie mamy piękny basen,oświetlone ruiny zamku,wkrótce nowy urząd miejski itp.,mamy też niskiej jakości wodę pitną w kranach i bardzo małą sieć kanalizacji.Prezecież to są podstawy w dzisiejszych czasach.Jakie są priorytety w Sochaczewie każdy widzi.
Na działce przy 1 Maja na pewno nie powstanie supermerket. Ostatnio Express napisał, że jest uchwała RM dopuszczająca na tym terenie budowę supermaketu, tymczasem działka może być w chwili obecniej przeznaczona wyłącznie pod usługi oświaty. Redakcja odmówiła wydrukowania sprostowania tej nieprawdziwej informacji!
W opracowywanym właśnie planie zagospodarowania przestrzennego dla tej działki znajdą się ograniczenia dotyczące ewentualnej powierzchni sprzedaży. Burmistrz deklarował publicznie, że dla wszystkich zmian planu, w tym działki po przedszkolu, będzie to 500 m2.
W pełni się zgadzam z poglądami Rasti. jest zastanawiające, iż w tak krótkim okresie tak wiele supermakietów buduje się w Sochaczewie. Mam tylko cichą nadzieje żę pogłoski o kolejnym, na miejscu starego przedszkola przy ul. 1-ego maja pozostaną tylko pogłoskami.
Zgadza się, że 3% ze 100zł to 3zł, napisze więcej: 3% z 10zł to 30 groszy. Ale co z tego? Niektórzy płacą znacznie więcej niż 100zł podatku rocznie i dla nich nie będzie to 3zł ale np. 300zł różnicy lub więcej. Proszę nie pisać, że za te pieniądze będą w mieście lepsze drogi, chodniki, oświetlenie ulic itp. po prostu nie uwierzę. Przy takim gospodarowaniu jak obecnie, nic nie da 300 ani nawet 600tyś złotych. Jeśli miasto nauczy się efektywnie gospodarować bez tych dodatkowych funduszy, podwyżka w przyszłym roku o 6% nie będzie konieczna – wystarczy 3%.
„Załatwił to On Line” – fajnie, że utwardzono ulicę Chełmońskiego ale czego to dowodzi? Czy utwardzenie tej ulicy było zaplanowane? Nie - krzycz głośno to może coś osiągniesz. Czy jak przyjdę do urzędu to utwardzicie mi drogę? Zapewne nie, bo nie będzie można pochwalić się sukcesem i „wspaniałą” współpracą z mieszkańcami. Też mieszkam przy takiej drodze, może powinienem pisać codziennie na forum e-sochaczew to wreszcie będę mógł dojść do domu bez wyciągania butów z błota? Tak właśnie wydawane są nasze pieniądze, według czyjegoś widzimisię i „pod opinię publiczną”.
Wspomina Pan o firmach handlowych spoza Sochaczewa. Dlaczego nie zwolnić ich z podatku? To proste, bez względu na jego wysokość, tego typu inwestorów nie trzeba zapraszać a zwolnienie ich z podatku niczego nie zmieni (a na pewno nie zmieni wysokości pensji pracowników którzy za swój pierwszy miesiąc pracy podostawali po 600zł, nie mówiąc o nadgodzinach, których było bardzo dużo i nikt za nie nie zapłacił).
Pisze Pan, że poprawił pracę urzędu. Mamy nawet normę ISO. Gratuluję. Ja nie widzę żadnej różnicy. Nie będę wspominał jak wyglądają typowe wizyty w urzędzie bo każdy pewnie doświadczył to już na własnej skórze. Wspomina Pan o kartach informacyjnych – w normalnej instytucji opracowanie takich kart to praca jednej osoby przez 2 góra 3 dni.
Kolejna sprawa, jak przytacza Pan wyniki opracowań proszę nie pomijać istotnych szczegółów. Czyż nie pisze tam, że w Sochaczewie powinien powstać tylko JEDEN supermarket i to poza granicami miasta? A ile mamy supermarketów w planach bądź budowie? – o tym Pan już nie wspomniał.
Współpraca z lokalnymi przedsiębiorcami wygląda właśnie tak jak napisałem powyżej - krzycz to może coś osiągniesz. Ja wiem, bez nich żyło by się lepiej – nikt by nie krytykował, w spokoju można by się było zająć wprowadzaniem kolejnych norm... Do czego nas to zaprowadzi?
Odnosząc się do listu radnych SLD-UP-SKiPZS zamieszczonego w ostatnim numerze „Ziemi Sochaczewskiej” oraz stanowiska kupców i przedsiębiorców zawartym w oświadczeniu podpisanym przez Zarząd SKiPZS, chciałbym z całą mocą podkreślić, że w dalszym ciągu uważam, iż podczas sesji odbytej w dniu 29 listopada, radni zachowali się nieodpowiedzialnie, przede wszystkim krótkowzrocznie.
Proponowana podwyżka podatków na 2005 rok była tylko symboliczna (+3%), wyrównująca częściowo inflację szacowaną w 2004 roku na 4,5%. Podatki w Sochaczewie utrzymują się na średnim poziomie i daleko nam do górnych granic określonych w przepisach.
Odnosząc się do słów P. Stefaniaka i Z. Pakuły ze SKiPZS chciałbym podkreślić, że wysokość stawek nie ma aż tak dużego przełożenia na atrakcyjność inwestycyjną miasta, jak chcieliby to niektórzy widzieć. Owszem, mniejsze podatki są sygnałem dla inwestorów, jednak nie różnicą 2-3 złotych rocznie możemy zachęcić biznes do zostawiania pieniędzy w Sochaczewie. Inwestorzy oczekują dobrej drogi dojazdowej do placu budowy, dostępu do kanalizacji sanitarnej i deszczowej, czyli infrastruktury budowanej za pieniądze pochodzące…z podatków. Nikt, kto ma wybór – zielone pole pod inwestycję w gminie X, i w pełni uzbrojony teren w Sochaczewie, nie będzie się zastanawiał gdzie budować, nawet jeśli w gminie X zapłaci 100 złotych podatku, a w Sochaczewie 103 złote. Wybierze to drugie miasto, gdzie nakłady na przygotowanie inwestycji będą nieporównywalnie mniejsze.
Nie znam miasta, przynajmniej w naszym okręgu, które by nie podniosło podatków. To reguła – co rok podnieść stawki o stopień inflacji. Jakie mogą być konsekwencje odłożenia proponowanej podwyżki na ten rok, a może na kolejne lata? Łatwe do przewidzenia. Oto przykład. Poprzednie władze miasta bardzo ostrożnie podnosiły ceny wody, uznając ten towar za „strategiczny”. Silne w owym czasie związki zawodowe miały duży wpływ na radnych, dlatego woda nie drożała, a koszty jej uzdatnienia gwałtownie rosły. Do każdego metra sześciennego budżet dokładał ogromne kwoty. Krótkowzroczne myślenie spowodowało, że obecne władze MUSZĄ co roku podnieść cenę 1m3 wody o kilkanaście procent, by Zakład Wodociągów i Kanalizacji mógł się rozwijać, inwestować, budować nową sieć i remontować starą, bardzo już wyeksploatowaną. Tak samo może być z podatkami. Być może za rok przyjdzie nam je podnieść o 5-6%, a wtedy wzrost będzie bardzo bolesny.
Wracając do podatków przypomnę, że proponowałem podwyżkę o 3%, czyli dla przykładu jeżeli mówimy o podatku w wysokości 100 zł, to podwyżka wyniosłaby 3 zł rocznie, czyli 25 gr. miesięcznie. Jest to symboliczna kwota. Niestety odrzucenie przez radnych projektu uchwały spowoduje w sumie bardzo duży ubytek w dochodach. Podatek to przede wszystkim dochód miasta, to remonty dróg, oświetlenie, inwestycje, wkład do uzyskania środków unijnych. Wiadomo, jaki jest obecny stan infrastruktury Sochaczewa, jakie są drogi, kanalizacja...Przybywa oświetlenia ulicznego, z poczucia obowiązku wzięliśmy na siebie odśnieżanie ponad 6 kilometrów dróg krajowych nr 2 i 50. To wszystko kosztuje. Odrzucenie uchwały spowodowało, że staliśmy się biedniejsi o około 300.000 złotych. Szkoda.
Dziwi mnie zarzut Stowarzyszenia Kupców, kierowany jak się domyślam pod moim adresem, że nie realizuję złożonych obietnic wyborczych. W sferze gospodarczej deklarowałem poprawę jakości pracy urzędu (mamy certyfikat ISO), uproszczenie procedur (wszelkie niezbędne informacje dostępne w Internecie i poszczególnych wydziałach na tzw. Kartach Informacyjnych), ułatwienia dla małych firm (mamy podpisaną umową z Żyrardowskim Stowarzyszeniem Wspierania Przedsiębiorczości przyznającym bardzo korzystnie oprocentowane kredyty), kupcy i przedsiębiorcy biorą czynny udział w planowaniu przyszłości miasta (nowe oblicze targowiska miejskiego, prace nad Planem Rozwoju Lokalnego, liczne konferencje itp.).
Chciałbym się również odnieść do stawianych mi przez SKiPZS na stronie „e-Sochaczew” zarzutów, że nie dość mocno współpracuję ze Stowarzyszeniem. Jestem i będę dalej otwarty na współpracę. Znam bolączki tego środowiska, bo jeszcze kilka lat temu byłem przedsiębiorcą; wiem, co to znaczy prowadzić firmę i płacić podatki. Niestety współpraca ze Stowarzyszeniem odbiega od ideału. Każde spotkanie pozostawia niezatarte wrażenie, że SKiPZS walczy tylko o własne interesy dorabiając do swych żądań niezrozumiałą ideologię, chce blokować dla zasady wszystko, co przeszkadza środowisku kupieckiemu zapominając, że żyjemy w państwie gwarantującym wolność gospodarczą. Udowadnia to list SKiPZS, w którym czytam, że władze powinny rozważyć czasowe obniżenie, a nawet zwolnienie z podatku od nieruchomości lokalnych firm produkcyjnych, usługowych i handlowych, oraz zewnętrznych produkcyjnych. A dlaczego tylko produkcyjnych spoza Sochaczewa? Dlaczego ulg nie zastosować wobec zewnętrznych firm usługowych i handlowych? One też tworzą miejsca pracy. Widać, że prywatny interes, a interes miasta, to dwie różne sprawy.
Stowarzyszenie stawia mi też zarzut, że robię coś zupełnie innego, niż mówią dwa niezależne opracowania dotyczącego sochaczewskiego handlu. Jeśli członkowie SKiPZS mają na myśli oddanie do użytku Hypernovej, to mogę jedynie te słowa skomentować fragmentem „Studium wpływu i zagrożeń wynikających z rozwoju supermarketów w kontekście planowania rozwoju Sochaczewa” opracowanego pół roku temu przez Instytut Usług Marketingowych Eurotest pod kierownictwem prof. zw. dr hab. Stanisława Kaczmarczyka. Czytamy w nim, że prawie 60% mieszkańców naszego miasta uważało powstanie nowego supermarketu za potrzebne, jedynie 20% było przeciwnych. Na pytanie, czy istnienie supermarketów jest korzystne dla klientów, odpowiedzi TAK udzieliło 67,2% badanych, NIE tylko 18,2%. Nie można „zamykać” naszego miasta, zmuszać mieszkańców do robienia większych zakupów 30 czy 60 km od Sochaczewa. Fakty są nieubłagane, 65% badanych zadeklarowało, że jeździ do Warszawy na zakupy, w tym ponad 19% często. Poza tym Hypernova ma powierzchnię sprzedaży nie przekraczającą 2000 m2, a zatem nie musiała o zgodę na budowę tak dużego sklepu pytać władz miasta. Deklarowałem, że w kolejnych zmianach planu zagospodarowania przestrzennego będą umieszczane ograniczenia dotyczące powierzchni sprzedaży (do 500 m2), i danego słowa dotrzymam.
Burmistrz Sochaczewa
Bogumił Czubacki
Witam.Moim zdaniem główną przyczyną niedoborów finansowych w naszych samorządach nie są podatki, ale obecna struktura samorządu.Proszę Państwa proszę pomyśleć, nasz powiat ,czyli ziemia sochaczewska nie jest jakimś wielkim obszarem , a moim zdaniem wręcz bardzo małym ale możemy pochwalić się 9 urzędami
samorządu ,czyli 7 urzędów gminy , 1 Starostwo Powiatowe , 1 Urząd Miejski,czyli 9 zarządów ,9 rad miejskich ,gminnych,itd.Przecież samo utrzymanie tylu urzędów musi kosztować.Czyż to nie jest chore?Jakie inne państwo na coś takiego stać.Wezmy sytuację w Sochaczewie - Urząd Gminy buduje sobie nowy ratusz , Starostwo wyremontowało sobie budynki po internacie ZSR CKU,miasto przedstawiło projekt rozbudowy i modernizacji budynku urzędu w którym jest projekt podwyższenia o 1 piętro czytaj zwiększenia zatrudnienia.W dobie informatyzacji mamy coraz więcej urzędów i urzędników , radnych itd.Każdy urząd musi mieć swój ratusz.Teraz druga sprawa czym te urzędy zarządzają jeśli są zarządy gmin i miasta ,to po co starostwo. Jak wszystkim zarządza powiat to po co
urzędy gminne i miejski.Przecież to ten sam teren.Na ten temat można napisać bardzo dużo - to temat rzeka.Moim zdaniem powinna być jedna rada powiatowa i zarząd powiatu i jak sama nazwa wskazuje zarządzać terenem powiatu.Ja wiem że te sprawy są w kompetencji ustawodawcy ale w obecnym kształcie nie ma szans na rozwój.Jeszcze w o Sochaczewie .Mamy wiek XXI i w Sochaczewie mamy piękny basen,oświetlone ruiny zamku,wkrótce nowy urząd miejski itp.,mamy też niskiej jakości wodę pitną w kranach i bardzo małą sieć kanalizacji.Prezecież to są podstawy w dzisiejszych czasach.Jakie są priorytety w Sochaczewie każdy widzi.
Na działce przy 1 Maja na pewno nie powstanie supermerket. Ostatnio Express napisał, że jest uchwała RM dopuszczająca na tym terenie budowę supermaketu, tymczasem działka może być w chwili obecniej przeznaczona wyłącznie pod usługi oświaty. Redakcja odmówiła wydrukowania sprostowania tej nieprawdziwej informacji!
W opracowywanym właśnie planie zagospodarowania przestrzennego dla tej działki znajdą się ograniczenia dotyczące ewentualnej powierzchni sprzedaży. Burmistrz deklarował publicznie, że dla wszystkich zmian planu, w tym działki po przedszkolu, będzie to 500 m2.
W pełni się zgadzam z poglądami Rasti. jest zastanawiające, iż w tak krótkim okresie tak wiele supermakietów buduje się w Sochaczewie. Mam tylko cichą nadzieje żę pogłoski o kolejnym, na miejscu starego przedszkola przy ul. 1-ego maja pozostaną tylko pogłoskami.