Maqama
Zbawiciele
Tuyon



Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Eff, szczerze mówiąc marne szanse na kolejną imprezę. Organizacja z dobrym nagłośnieniem i oświetleniem kosztuje na prawdę dużo. 12 zł za bilet pokrywa koszt imprezy może w 5% przy takiej frekwencji, a jak widać dla niektórych to i tak za dużo.
Kilka osób nagrywało. Jeden z numerów Maqamy pojawi się pewnie na youtube. Tuyon tez nagrywał, może coś udostępnią?
a czy ktoś nagrywał ten koncert? Ja bardzo chciałam iśc ale jak pisałam wcześniej byłam uwięziona w uczelni. a może zorganizować coś jeszcze ... bo nie chce czekać do następnego roku ( jeśli w ogóle będzie coś za rok ).
12 zł - to jest za wysoka cena?!!?
Baneru owszem nie było (nie wiem co miałby niby zmienić), ale koncert był rozreklamowany na każdy możliwy sposób, nie wiem co można było zrobić więcej.
A co do tradycji discopolo - rzecz bezsporna, ale zawsze w opozycji do tradycji pojawia sie kontrkultura, im bardziej mniejszościowa tym lepsza. Taka teoria. I w Soho też sie dzieje, ale niezależnie i dla wąskiej, lokalnej grupy ludzi, bo reszcie się po prostu nie chce.
Pozdrowienia dla Luna Negra, L"ombelico del Mondo, Kulturki i wszystkich którzy nie składają broni.
Dzieje się ostatnio w Teresinie, gdzie byłam na kilku fajnych bluesowych koncertach ,a nawet na jednym rewelacyjnym - Easy Rider"a, w Pierrocie. Faktycznie Soho ma korzenie discopolowe, tego słuchają licealiści, studenci i cała reszta. Wychowali się słuchając tego w domach w czasie boomu w latach 90 tych.
Co do absencji na Antydepresancie to wina leży po stronie braku reklamy i za wysokiej ceny jak na młodzieżową kieszeń .Przy MoKu boryszewskim nad jezdnią powinien wisieć wielki banner z informacją o koncertach, jak robią to np. w Skierniewicach.
Przykro stwierdzić, ale miasto już nie jest "Rockowe". Sam za dawnych lat bywałem na koncertach a i w miejscowych pubach grała rockowa muzyka. Sam już nie mieszkam w Dark Socho i wpadam do miasta okazjonalnie. Znajomi wyjechali a młodego narybku jakby brak. Po prostu kultura miasta się zmieniła. Starsi wyrośli a młodzi nie mają od kogo rocka się uczyć. Jeśli jest inaczej niech mnie ktoś poprawi. Sam Osa kiedyś grywał w bardziej rockowych kapelach a teraz "nie trzyma rytmu na garach" w jakimś Lemon City, czy coś takiego. Gdzie czasy Dudera, Axla czy Marcina szybkie palce na gitarach? W tedy jeszcze coś się działo, a może nadal się dzieje? Poprawcie jeśli jestem w błędzie.
Na koncercie zapytałem miłego młodego człowieka dlaczego tak Was mało przychodzi na takie imprezy? Kolega na to, że w Żyrardowie dużo się dzieje. Ja na to, ze dzisiaj dzieje się właśnie tutaj. Kolega zamilkł.
Zybi, nikt nie ma dobrej odpowiedzi na pytanie dlaczego jest jak jest. Osobiście uważam, że jest to związane z tym, że: - przez wiele lat nic się nie działo więc pracujemy na jałowym gruncie
- migracja "wartościowych ludzi" do Warszawy
- brak długofalowej strategii ludzi od kultury w mieście
- ludzie preferują inne gatunki muzyczne
- darmowe imprezy masowe jak np. Dni Sochaczewa zabijają alternatywne nurty
- edukacja kulturalna w szkołach nie istnieje itd. może ktoś podrzuci parę powodów?
Świetna organizacja, nagłośnienie, światło. Pełen Szacun dla organizatora - kolegi MACa, dla kapel i wszystkich którzy brali w tym udział. A z drugiej strony, z wyjątkiem tej garstki ludzi, którym nadal się chce i zależy, pustka na sali - wspaniała wizytówka tego "kulturalnego" miasta. Gdzie są ci wszyscy malkontenci, którzy przez cały rok wypisują tu na forum jak to nic się nie dzieje i jaka tu porażająca nuda??? Gdzie jesteście w momencie kiedy dzieje się naprawdę coś bardzo wartościowego??? Siedźcie dalej w domach i narzekajcie czekając na kolejny miejski festyn na muszli i kiermasz dywanów w MOKu. W ten sposób dużo się tu zmieni.
no i taka kicha jest, że zamiast na koncercie to będę się kisić w szkole :( a tak rzadko coś fajnego dzieje się w Socho !!!!!!!!!
Cześć wszystkim, w końcu macie jakieś rockowe wydarzenie w waszym mieście( po raz drugi), zagrają fajne kapele polecam Maqamę która będzie gwiazdą wieczoru dobry świeży powiew rocka, i sochaczewski Tuyon muzyka która nie zatraciła buntu. Zapraszam wszystkich miłośników mocniejszego uderzenia i nie tylko, chyba że era plastiku zabiła całą młodzież !!!!!!!
W tym roku będzie inaczej, myślę, że lepiej. Będzie lepsza jakość dźwięku, ale i muzyka bardziej różnorodna i mocniejsza. To wszystko z myślą o uczestnikach imprezy, bo ta impreza ma sens jeśli publiczność dopisuje i bawicie się świetnie. Nie ukrywam, że rozwój imprezy zależy od Was zatem przybywajcie 2 października.
Witam wszystkich zainteresowanych Antydepresantem. Już myślałem że w tym roku nie pobawię się na Antydepresancie.Jak miło mi się zrobiło kiedy przeczytałem że jest.Ogromnie się cieszę.Jest,jest i zawsze już będzie(?),jedyna cykliczna(co z tego że dopiero drugi raz)impreza rockendrollowa w naszym szarym,smutnym mieście.No dobra jest jeszcze jedna-Punk Nad Bzurą-ale to już inny klimat. Nie wiem jak Wy ale ja rok temu świetnie się bawiłem na Antydepresancie i zamierzam bawić się równie dobrze w tym rocku. Mam nadzieję że organizatorom nie zabraknie zapału do kontynuowania leczenia ludzi z depresji którą co roku niesie smutna,deszczowa jesień. Nie wiem jak Wy ale ja będę na 100% W tym roku będzie naprawdę Antydepresyjnie. Zapraszam i polecam.
Eff, szczerze mówiąc marne szanse na kolejną imprezę. Organizacja z dobrym nagłośnieniem i oświetleniem kosztuje na prawdę dużo. 12 zł za bilet pokrywa koszt imprezy może w 5% przy takiej frekwencji, a jak widać dla niektórych to i tak za dużo.
Kilka osób nagrywało. Jeden z numerów Maqamy pojawi się pewnie na youtube. Tuyon tez nagrywał, może coś udostępnią?
a czy ktoś nagrywał ten koncert? Ja bardzo chciałam iśc ale jak pisałam wcześniej byłam uwięziona w uczelni. a może zorganizować coś jeszcze ... bo nie chce czekać do następnego roku ( jeśli w ogóle będzie coś za rok ).