Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Heh!! czym sie prrzejmujecie przeciez i tak ja wygram!!!
Przewrotność haikowej formy/przekracza wszelkie normy/stąd zamiast się na to zżymać/przypomnę że to nie jedyna/zabawa w formie wierszyka/ co sochaczewiaków dotyka. Zwłaszcza że niektórzy z nas moi mili/poetyckie popełnią tu harakiri:-)
Ja to wszystko rozumiem, Panie Łukaszu. Wie Pan, jest taka dobra zasada, żeby się nie tłumaczyć. Naturalnie złamię ją. Widzi Pan, ja jestem z tej szkoły filozoficznej, która żadnych wysiłów nie uznaje za bezsensowne. Szczerze mówiąc nie bardzo się oglądam na Michałowskiego czy Świetlickiego i to, że zrodził się pomysł na haiku jest moim całkowitym widzimisię. Może Pan wierzyć lub nie, ale całkowicie oderwanym od trendów. Pewnie z tej prostej przyczyny, że ja się nie znam na trendach i widzę gołym okiem, że Pan to lepiej zna ode mnie. "Samurajowie" nie mają żadnych pretensji do niczego. Cieszę się, że jest ten konkurs, ale zamierzam też robić inne rzeczy z poezją związane i z góry Pana zapraszam do współpracy, przede wszystkim merytorycznej. A - póki co - spróbujmy to wziąć za dobrą monetę i naprawdę za niezoobowiązującą zabawę. Zamiast siłować się w pubie na rękę - można trzasnąć wierszyk.
Prawdopodobnie wyraziłem się niejasno,ale żeby uściślić : dla mnie w kwestii haiku polskiego kluczową wypowiedzią jest anegdota Anny Nasiłowskiej, wybitnej krytyczki literatury, o Japończyku puentującym wysiłki polskich pisarzy zabierających się za ten gatunek jako bezsensowne.(a przecież Miłosz,Krynicki,święte krowy...) .Fala haikumanii,którą diagnozował Michałowski,czy Świetlicki nawet, jest w rzeczywistości kwestią sentymentu za formalnymi rygorami,a tak naprawdę w Polsce nie przekłada się to na nic poza sformalizowanym imagizmem,imażynizmem czy obiektywizmem.Więc moje czepialstwo sfrustrowanego czytacza notek nie wynika z niezrozumiałości notki,chodzi raczej o szerszy kontekst: nie da się logicznie wytłumaczyć Polakowi,na czym polega haiku (bo brak podmiotu pierwszoosobowego nie jest wyznacznikiem) .I co za tym idzie zastanawiam się,czy nie lepiej byłoby kupić wszystkim uczestnikom po zapiekance(77 to był po części dobry trop-manifestacje poetyckie połączone z quasi slamem,chyba) zamiast wartościować te w większości nieprowadzące do niczego odkrywczego miniatury, spowodowałoby to chyba większy ogląd na sprawę.(Stwierdzenie,że tzw. profesjonalne jury w 99% to idioci,to truizm ;) .Pozdrawiam,Łukasz Ł
Poza tym wszystkich zainteresowanych konkursem zachęcam do przejrzenia zamieszczonych w tekście linków. Tam gatunek jest obszerniej opisany. Nie chciałem też powtarzać w nieskończoność tych samych myśli. Poza tym literatura tematu jest duża (również w sieci), dlatego nikt chyba nie będzie miał problemu z ustaleniem, czym jest haiku.
Łukaszu!
Mam prośbę i mówię to bez ironii. Jeśli sformułujesz to lepiej, umieszczę to w zapowiedzi konkursu.
Chcę uniknąć sytuacji, kiedy ktoś pisze, że boli go serce po odejściu ukochanej w 1 osobie i bez obczajki. I na serio proszę Cię o pomoc.
Widzisz, mogłem postarać się i inaczej skomponować jury. Poprosić jakiegoś uznanego poetę, naukowca. Ale nie chciałem. Widziałem wiele profsjonalnych jury, które wybierały koszmarne wiersze. Władysław jest specyfycznym twórcą i ma specyficzną wrażliwość. Dlatego znalazł się w tym gronie. Ale nie będzie decydował sam. Będziemy ucierać nasz pogląd na sprawę.
Oczywiście wielu zada sobie pytanie, a co to za grono, żeby oceniać. Odpowiadam - to jest nagroda Akademii "e-Sochaczew" i dlatego takie właśnie jury. Zapewniem Cię, że będziemy obiektywni. A jeśli chcesz to haiku lepiej opisać (łatwiej, przystępniej), proszę prześlij mi na maila Swoje myśli.
Pozdrawiam!
Jednak wiersze muszą cechować się stłumieniem i wyciszeniem poetyckiego „ja”. Utwory niespełniające wymienionych warunków zostaną odrzucone.-"jak Ci biedni ludzie mają to zrozumieć,skoro ja nic z tego nie rozumiem,Grzesiu" Władysław Komendarek oceniający wiersze,Władysław Komendarek oceniający Venę,Władysław Komendarek czy słońce czy deszcz.
Heh!! czym sie prrzejmujecie przeciez i tak ja wygram!!!
Przewrotność haikowej formy/przekracza wszelkie normy/stąd zamiast się na to zżymać/przypomnę że to nie jedyna/zabawa w formie wierszyka/ co sochaczewiaków dotyka. Zwłaszcza że niektórzy z nas moi mili/poetyckie popełnią tu harakiri:-)
Ja to wszystko rozumiem, Panie Łukaszu. Wie Pan, jest taka dobra zasada, żeby się nie tłumaczyć. Naturalnie złamię ją. Widzi Pan, ja jestem z tej szkoły filozoficznej, która żadnych wysiłów nie uznaje za bezsensowne. Szczerze mówiąc nie bardzo się oglądam na Michałowskiego czy Świetlickiego i to, że zrodził się pomysł na haiku jest moim całkowitym widzimisię. Może Pan wierzyć lub nie, ale całkowicie oderwanym od trendów. Pewnie z tej prostej przyczyny, że ja się nie znam na trendach i widzę gołym okiem, że Pan to lepiej zna ode mnie. "Samurajowie" nie mają żadnych pretensji do niczego. Cieszę się, że jest ten konkurs, ale zamierzam też robić inne rzeczy z poezją związane i z góry Pana zapraszam do współpracy, przede wszystkim merytorycznej. A - póki co - spróbujmy to wziąć za dobrą monetę i naprawdę za niezoobowiązującą zabawę. Zamiast siłować się w pubie na rękę - można trzasnąć wierszyk.