Reklama

Dziwne towarzystwo w KPM

Radio Sochaczew
24/01/2007 15:00
Dziwne towarzystwo w KPM

Do Toma Waitsa mam osobisty stosunek i takąż wdzięczność. Nie pamiętam, który mógł to być rok. W późnych godzinach nocnych (takie są zasady pokazywania dobrych filmów) wyemitowano film zaczynający się od przejażdżki samochodem przez zaśmieconą ulicę Nowego Orleanu. Usłyszałem wtedy:

Edna Million in a drop dead suit
Dutch pink pink on a downtown train
Two dollar pistol but the gun won"t shoot
I"m in the corner in the pouring rain
16 men on a deadman"s chest
And I"ve been drinking from a broken cup
2 pairs of pants and a mother vest
I"m full of bourbon; I can"t stand up.


Kiedy w pół godziny potem bohaterowie Poza prawem: Zack (Tom Waits), Jack (John Lourie) i Roberto (Roberto Benigni) rozmawiali w niewielkiej celi o swoich życiowych zajęciach, a Roberto namawiał Zacka, żeby „ponawijał, jak robi to radiowy DJ, pomyślałem, że radio to coś dla mnie, że ja również mogę powiedzieć: „Kierowcy miejcie się na baczności, dziś w nocy temperatura spadnie cztery kreski poniżej zera”. Proszę wybaczyć, jeśli przekręcam, ale cytuje z pamięci.
Tak się też stało i na zakończenie jednego z nocnych radiowych dyżurów, kiedy tak dobrze smakuje ostatni papieros, powiedziałem kierowcom słowo w słowo kwestię wypowiadaną przez Toma Waitsa w znakomitym Down by Law.
Minęło jeszcze kilka lat i postanowiłem, że cykl felietonów, które publikuję w naszym „Echu” nazwę „deszczowym psem” od najważniejszego chyba albumu Toma Waitsa Rain Dogs.
Chciałem przeprosić Czytelnika/Słuchacza za ten bardzo osobisty wątek. Proszę traktować go jedynie jako nieudolną próbę zobrazowania, jak dokonania pewnych ludzi wpływają na to, co robią inni. Samo w sobie zjawisko to jest dla mnie niezmiernie ciekawe, ale to nie o nim będziemy mówić jutrzejszego wieczoru.

Naszą gwiazdą będzie Tom Waits we własnej osobie, który zupełnie niedawno wydał trzypłytowy album Orphans: Brawlers, Bawlers & Bastards (Sieroty: Rozrabiaki, Pyskacze, Bękarty), na którym znalazły się – co sugeruje sama nazwa – piosenki i kompozycje, dla których zabrakło miejsca na wielu poprzednich płytach artysty. Ale tylko z faktu, iż Waits informuje nas o tym sam, możemy połapać się, że jest to dzieło „składankowe”. Wszystko, jak zwykle, spójne ładnie układa się w kolejną surrealistyczną opowieść amerykańskiego muzyka i poety, a być może w pierwszym rzędzie poety, a w drugim muzyka.

Wiele można powiedzieć o Waitsie i wszystko zdawać się będzie niewystarczające. „To jedna z najważniejszych postaci współczesnej ery popu” – pisze o nim amerykański krytyk Robert Hillburn, „najmniej komercyjny z największych artystów ameryki” – mówią Grzegorz Brzozowicz i Filip Łobodziński. Utrzymanych w podobnym tonie wypowiedzi jest wiele, ale czy wyczerpują one pojęcie Tom Waits? Może po prostu to normalny, wrażliwy facet, który z niejednego pieca chleb jadł i lubi opowiadać mniej lub bardziej szalone, pokręcone historyjki. A że umie grać na fortepianie i gitarze, to już jakby inna historia…

Można się o tym osobiście przekonać, ruszając w wielką przygodę z grubo ponad dwudziestopłytowym dorobkiem artysty, który chcemy w malutkiej części zaprezentować Państwu jutro w Kulturalnym Programie Muzycznym (25.01.2007), kładąc nacisk na najnowsze Sieroty.

Grzesiek Kszczotek w „Teraz Rocku” pisze o nich w ten sposób. „Brawlers (Rozrabiaki) to w większości szesnaście szaleńczych, porażających energią utworów. Bawlers, drugi album w tym zestawie, zupełnie nie ma nic w sobie z tytułowych Pyskaczy. To najzwyklejsze pod słońcem, urzekające ciepłem, waitsowskie ballady. Ostatnie odsłona, to płyta zatytułowana Bastards (chyba nie trzeba tłumaczyć). I jest to Waits najbardziej zróżnicowany, zaskakującym bawiący się nastrojami. Waits zarazem jak najbardziej typowy”.

Oczywiście nie sposób zaprezentować Państwu ten ogromy muzyczny materiał podczas dwóch godzin. Mamy jednak nadzieję, że uda nam się zachęcić tych ze Słuchaczy, którzy jeszcze nie sięgnęli po twórczość Irlandczyka, do podjęcia takiej próby. Sieroty są po temu znakomitą okazją.

AG

Gościem specjalnym programu będzie Marcin Hugo-Bader, który opowie nam o przygotowanej przez siebie i swoją siostrę Elizę Hugo-Bader wystawie malarstwa i porcelany malowanej kobaltem, która rozpoczęła się wczoraj w Czeskim Centrum Kultury. Tym samym jutrzejszy KPM będzie miał wyjątkowo multimedialny charakter.

Zapraszamy! Czwartek (25.01.2007), godzina 20-ta, Radio Fama 94,9 FM

Andrzej Gąsiorowski
Michał Krysiak

famakpm@wp.pl
akademia@esochaczew.pl

Patronat nad programem sprawuje Stowarzyszenie „e-Sochaczew.pl”

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    linu 2007-02-05 11:50:21

    kuźwa nie słuchałem...fuck

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gąsior 2007-01-25 22:44:33

    Stało się już dobrze ugruntowaną świecką tradycją zamieszczanie zdjęć z audycji...

    Co też uczyniliśmy :-)

    Dziękujemy wszystkim. Świetny wieczór:-)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    12bodziop 2007-01-25 21:58:58

    ale fajna audycja jak po raz kolejny pozdrawiam i wiecej pomyslow na taka muze

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości