Reklama

Druga tura na 90% - Lotnisko Sochaczew

Stowarzyszenie Port Lotniczy SOCHACZEW
29/12/2003 11:26
W minioną środę w sali konferencyjnej hotelu "Chopin" odbyło się spotkanie informacyjne dotyczące lokalizacji w Sochaczewie lotniska zapasowego dla Warszawy. Otworzyli je: starosta sochaczewski, Józef Gołębiowski oraz burmistrz naszego miasta, Bogumił Czubacki.
W imieniu całego zespołu wypowiedział się przewodniczący Stanisław Wódka.
- Tak, jak powiedział starosta, prace zaczęliśmy w czerwcu, gdyż okazało się, że spełniamy warunki, które zostały narzucone przez ministerstwo infrastruktury w zakresie lokalizacji lotniska zapasowego dla Warszawy. Wśród nich znalazły się: odległość 50-60 km od Warszawy, dobra infrastruktura drogowa oraz możliwość pozyskania i powiększenia w sposób jak najbardziej korzystny, tzn. tanio, terenu obejmującego co najmniej 1.00 ha (w naszym przypadku jest to 1.200 ha). Jeżeli chodzi o przygotowanie infrastruktury okołolotniskowej, to ona jest - mamy lotnisko oraz pas startowy. Również warunki awiacyjne są dobre - mówił przewodniczący. - Mogę państwa zapewnić, że nie uczestniczymy w turnieju miast i nie zamierzamy z nikim konkurować.
Realizacja tego typu przedsięwzięcia byłaby na pewno jedną z największych w naszym kraju. W związku z tym wiele miast szuka poparcia politycznego swych kandydatur.
- Chcieliśmy się dowiedzieć, jaki jest cel takich działań. Kiedy wraz z panem starostą byliśmy u ministra infrastruktury, Marka Pola, zapytaliśmy go, czy wybór lokalizacji nowego lotniska na pewno będzie wyborem merytorycznym. Minister odpowiedział, że w takim przypadku nie może być mowy o innej możliwości - wyjaśniał Wódka. - Z tych wszystkich informacji, jakie zebraliśmy do chwili obecnej, wynika, że nasza lokalizacja jest lokalizacją dobrą, postrzeganą bardzo pozytywnie przez przedstawicieli ministerstwa infrastruktury, a nawet przez naszych konkurentów - zakończył.

Inne propozycje
Do 20-osobowej komisji zostało zgłoszonych siedem propozycji.
Pierwszą, istniejącą już od 1996 r., jest lokalizacja lotniska w Modlinie-Nowym Dworze Mazowieckim. To obszar lotniska szkoleniowego.
Kolejna lokalizacja to Mszczonów. Teren pod lotnisko położony jest w szczerym polu. To obszar zupełnie nie zurbanizowany, będący własnością co najmniej 100 właścicieli prywatnych. Odległość dzieląca ten obszar od Warszawy wynosi 50 km (podobnie, jak w przypadku Sochaczewa), a nie jak podawano wcześniej 35 czy 40 km.
Nowe Miasto nad Pilicą - teren byłego lotniska wojskowego, nie posiadający dobrych dróg, łączności z Warszawą. Odległość od stolicy wynosi ponad 70 km, a więc jest to odległość wykluczona przez ministerstwo infrastruktury.
Radom - lotnisko funkcjonujące, lotnisko zarówno cywilne, jak i wojskowe. Położony w odległości aż 100 km od Warszawy, co praktycznie wyklucza to miasto z rozgrywki.
Babsk (Skierniewice-Rawa Mazowiecka) - to jest lokalizacja podobna z propozycją Mszczonowa. Obszar położony w odległości dokładnie 68 km. ,
Wołomin - to najbliżej położony teren, będący własnością kilkuset właścicieli, niektórzy z nich nawet nie wiedzą, że ta propozycja została złożona. Zauważalny jest poważny konflikt wśród władz samorządowych na ten temat.
Sochaczew - teren położony 55 km od Warszawy, obszar byłego lotniska.

Prace ministerstwa
Harmonogram prac ministerstwa infrastruktury zmienia się, ponieważ tempo prac komisji jest wolniejsze niż przewidywano. Trudno powiedzieć, dlaczego tak się stało. Być może cały czas członkowie komisji szukają jak najlepszej propozycji. Wygląda to tak, że do końca 2003 r. zostanie wykonany wybór 2-3 lokalizacji (niestety ta informacja nadal nie jest pewna).
- Wiadomo nam, że Sochaczew jest brany pod uwagę i rozpatrywany bardzo poważnie. Możemy mieć pewność w 90% , że znajdziemy się w tej trójce- zapewniała Beata Brymora, członek sochaczewskiego zespołu. - W ciągu pół roku odbywać się będzie fachowa analiza tych lokalizacji przez wybitnych specjalistów, będą robione ekspertyzy awiacyjne, meteorologiczne, doświadczeniowe. W połowie 2004 r., według ostatnich informacji prasowych i wywiadów z ministrem infrastruktury, ta decyzja powinna zapaść - dodała.

Co zespół zrobił do tej pory?
- 16 lipca odbyła się prezentacja przed komisją powołaną przez ministra infrastruktury. Na tę prezentację przygotowana została multimedialną i drukowana broszura przedstawiającą naszą propozycję. Podobno minister Marek Pol powiedział o naszej prezentacji: "A znam, Sochaczew, to ten błękitny".
- Cały czas zespół udziela informacji na temat naszej lokalizacji, zarówno mediom lokalnym, jak i ogólnopolskim. W ciągu ostatniego półrocza słowo "Sochaczew" ok. 50-60 razy w najlepszych tytułach prasowych. Dzieki temu prowadzona jest również działalność promocyjna na rzecz terenu
- Starosta Józef Gołębiowski wziął udział w spotkaniu z premierem Markiem Polem oraz z wiceministrem Andrzejem Piłatem.
- W listopadzie odbyła się prezentacja propozycji Sochaczewa przed Radą Miasta.
- Prowadzone są rozmowy z dowództwem Wojsk Lotniczych i Obrony Powietrznej oraz dowództwem Wojsk Rakietowych. Zespół otrzymał od dowódcy Wojsk Lotniczych i Obrony Powietrznej, gen. Orzechowskiego, list z potwierdzeniem i uznaniem starań, które poczynione zostały w celu ożywienia tego terenu i próby zmiany przeznaczenia terenu wojskowego.
- W październiku otrzymaliśmy zestaw oficjalnych pytań z ministerstwa infrastruktury. Dotyczyły one własności terenu, analizy ciągów komunikacyjnych. Takie opracowanie, liczące kilkanaście stron. zostało przygotowane i przesłane do Urzędu Lotnictwa Cywlinego.
- Członkowie zespołu spotkali się z doradcami inwestycyjnymi ministerstwa infrastruktury, którzy wyjasniali przyszłość tego terenu i przyszłość ruchu lotniczego na terenie Polski.
- Odbyło się spotkanie z Januszem Piechocińskim, przewodniczącym sejmowej komisji infrastruktury.

Dlaczego Sochaczew?
- atut sprawdzonej istniejącej infrastruktury lotniskowej,
- bardzo dobry potencjał komunikacyjny: drogowy, kolejowy i teleinformatyczny,
- funkcjonowanie na obrzeżach aglomeracji warszawskiej i łódzkiej,
- możliwość pozyskania dodatkowych terenów i powiększenia istniejącego obiektu do min. 1.000 ha,
- doskonała baza kadrowa,
- bezpieczeństwo środowiskowe,
- pełna akceptacja władz samorządowych Zachodniego Mazowsza i Ziemi Łowickiej: Żyrardowa, Błonia, Łowicza i gmin sąsiednich.

Co dalej?
Pozostaje mieć nadzieję, że do końca roku poznamy, zgodnie z obietnicami ministerstwa infrastruktury, dwie bądź trzy lokalizacje, które "zawalczą" o budowę lotniska zapasowego dla Warszawy. I że w tym gronie znajdzie się Sochaczew.
kaj


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama