Reklama

Długa, gorąca, letnia noc

Radio Sochaczew
07/06/2007 10:42
Kiedy przygotowywałem dzisiejszą audycję, jak zwykle w podobnych przypadkach, postanowiłem odwołać się do zgromadzonych przeze mnie licznych materiałów. Przede wszystkim zajrzałem do najlepszej książki na zadany temat Jimi Hendrix. Electric Gypsy Harry’ego Shapiro i Cesara Glebbeeka. Potem Czy jesteś doświadczony? Prawdziwa historia The Jimi Hendrix Expierience” autorstwa Noela Reddinga i Carol Appleby (którą niegdyś dotkliwie pogryzł mi pies, to znaczy nie Carol, tylko książkę) i wreszcie całego mnóstwa materiałów z „Total Guitar”, „Guitar World”, „Tylko Rocka”, itd. itp. I co? I nic, zupełnie nic! Historie wielkich artystów najczęściej nudzą mnie niepomiernie. Zejścia i rozejścia zespołów, burdy w hotelach, narkotyki, alkohol, seks, procesy sądowe, potyczki o pieniądze. Całe szczęście, że wypadkową tego życiowego i w istocie rzeczy mało wzniosłego bałaganu, jest wielka sztuka.

Byłem uczniem szkoły średniej, kiedy zorientowałem się, że muzyka Hendrixa to coś „ponad”. Ponad co? Ponad wszystko! Bardzo szybko Hendrix stał się – przepraszam za niezbyt fortunne sformułowanie – moim idolem. Nosiłem nawet fryzurę a la Hendrix i próbowałem grać na gitarze, niestety (a może na szczęście) bezskutecznie. Dziś, kiedy zastanawiam się, czy coś mi z tamtych lat zostało, mogę odpowiedzieć ze spokojem – jak najbardziej. Pozwolę sobie jednak nie rozwijać tego wątku.

Oczywiście teraz wiedzą już Państwo kto pojawi się w dzisiejszym KPM-ie. Urodzony 27 listopada 1942 r. w Seattle, zmarły 18 września w Londynie James Marshall Hendrix. Teraz, kiedy piszę te słowa, kiedy zapowiadam Naszym Słuchaczom Hendrixa, zastanawiam się jedynie, dlaczego zdecydowałem się na to tak późno…

Mamy piękny, ciepły, słoneczny czerwcowy dzień. W moim przekonaniu, właśnie taka była muzyka Hendrixia. Myślę tak zawsze słuchając uroczej piosenki „Long Hot Summer Night” z albumu „Electric Ladyland”, ale przecież także w tysiącu innych chwil. To jest jakiś muzyczny raj, a może po prostu kawałek prawdziwego raju uszczknięty dla nas przez wybitnego artystę.

Drodzy Słuchacze, nie zamierzam zamęczać Was faktami, tytułami płyt, nazwiskami muzyków. Naprawdę, naprawdę, po trzykroć naprawdę, nie to jest ważne. Dziś postanowiłem – po raz pierwszy w historii programu – poświęcić go w całości muzyce jednego artysty. Zawsze trochę oszukiwaliśmy i – nawet jeśli mieliśmy "gwiazdę wieczoru" – pojawiały się utwory innych wykonawców. Dziś nic takiego nie będzie maiło miejsca. Tym samym dla KPM-u będzie to mały eksperyment, ale kto nie eksperymentuje, ten stoi w miejscu.
Wierzę, że niezwykle różnorodna muzyka Hendrixa Państwa nie znudzi, wierzę, że warto do jego twórczości wracać. Sam robię to od wielu lat.

A że, koniec końców, trzeba będzie coś o Hendrxie powiedzieć, zastanawiam się, jak udźwignę te wszystkie książki, płyty…

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Zapraszam! Dziś wieczorem (07.06.07) o godzinie 20-tej na antenie Radia Fama (94,9 FM) tylko i wyłącznie Jimi Xendrix.

Andrzej Gąsiorowski
bp,mk


famakpm@wp.pl
akademia@esochaczew.pl

Patronat nad programem sprawuje Stowarzyszenie „e-Sochaczew.pl”

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gąsior 2007-06-07 22:38:23

    Muszę Państwu wyznać, że naprawdę obawiałem się "puszczania" tylko jednego wykonawcy przez całe dwie godziny. Ale dzięki Wam i dzięki Hendrixowi to był naprawdę udany wieczór.
    Jestem jednak przekonany, że jutro będzie lepiej i mam nadzieję, że Państwa nie zabraknie na Sochaczewskich Warsztatach Muzycznych.

    A jeśli chodzi o utwory, o które pyta Czyżanka, to naturalnie mamy takie i na pewno je zaprezentujemy.

    Pozdrawiam! :-)))

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    czyZANKA 2007-06-07 22:00:30

    Apeluję o przedluzenie dzisijeszego KPM-u. Temat i Hendrix w ogole jest jak rzeka i generalnie rewelacyjny!

    Kto popiera?


    A!Czytalam tez o znacznej spusciznie Hendrixa. Mam na mysli utwory nieopublikowane lub niedokonczone w wyniku jego naglej smierci. Macie jakis utwor z kresu kariery Krola riffu gitarowego?
    Voodoo Child - racja - ten riff chwyta za serce. Dreszcz mnie rzeszedl.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    czyZANKA 2007-06-07 21:49:18

    Moja pierwsza interpretacja "Little wing"
    WOLNOSC. Skrzydla, wiatr, lot - to wszystko kojarzy sie z wolonscia, a poza tym, w tym samym roku - 1967, kiedy to ukazala sie plyta Hendrixa zawierajaca ten utwor odbyło się The World"s First Human Be-In, wydarzenie to uznawane jest za początek ruchu hippisowskiego.

    Moja druga interpretacja: milosc - niby banalne, bo 90% wszystkich piosenek na przestrzeni historii muzyki jest o milosci. 25 letni wowczas hendrix byc moze sie zakochal, stad wers : "take anything you want from me"

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości