Przypadłością Sochaczewa jest fakt, że jego artyści często są bardziej znani poza nim, niż wewnątrz miasta. Zespół Dell Arte zdobył już kilka ładnych punktów popularności w Polsce, w najbliższą sobotę, 9 czerwca o godz. 19.30 - podczas Dni Sochaczewa 2012 - ma szansę zgłębić uznanie sochaczewian.
Jeszcze pamiętamy koncert Dell Arte w MOK-u na Żeromskiego z 19 maja br. Był on znaczącą formą podziękowania wszystkim, których wsparcie pozwoliło zespołowi odnieść w ostatnich miesiącach duże sukcesy. Mówimy o tych, którzy głosowali na Dell Arte w dwóch ogólnopolskich konkursach.
- Pierwszy z nich to konkurs dla kapel serwisu soundrive.pl, na którym ostatecznie po zaciętej rywalizacji i długiej obecności na pierwszym miejscu, zajęliśmy miejsce drugie. Głosy oddawano na pojedyncze utwory, w naszym przypadku na utwór "Wielkomiejskie Tajemnice". Nagrodą był efekt do gitary basowej marki Taurus, dzięki któremu nasz basista jest dziś wniebowzięty - opowiada gitarzysta Dell Arte Filip Jędrzejewski. Dodajmy, że na "Wielkomiejskie Tajemnice" głosowało ponad 25 tysięcy osób.
Drugi konkurs zakończył się jeszcze większym sukcesem, a nagrody wróżą miliowy krok w karierze. Dell Arte wziął udział w eliminacjach Zimowej Giełdy Piosenki w Opolu, które odbywały się na antenie studenckiego Radia Sygnały.- Eliminacje przeszliśmy dzięki głosom oddawanym drogą mailową. Dzięki temu dostaliśmy możliwość zagrania w Opolu przed jurorami, Janem Poprawą, Michałem Szulimem, liderem zespołu Plateau, Titusem z Acid Drinkers i Piotrem Cugowskim. Zajęliśmy pierwsze miejsce - mówi Filip.
Jako główny laureat Zimowej Giełdy Piosenki w Opolu, zespół Dell Arte został zaproszony do do zagrania na Opolskich Piastonaliach, otrzymał również możlwość występu podczas Krakowskiego Festiwalu Piosenki Studenckiej, dobrze znanego melomanom. To na tej imprezie przecież zaczynali swoje kariery Marek Grechuta, Staszek Sojka czy Grzegorz Turnau.
Dell Arte stoi więc dziś przed dużą szansą istotnego zaistnienia na polskiej scenie muzycznej. A jak zaczynali? - Nasz zespół narodził się w sumie przypadkiem. Po raz pierwszy zebraliśmy się w 2010 roku, żeby zagrać okazyjnie na gali XXX-lecia Solidarności, która odbywała się na muszli koncertowej w Sochaczewie - mówi Filip. - Ktoś z organizatorów złożył propozycję zagrania Tomkowi i Maćkowi, Tomek mi, a ja namówiłem Adriana i Marcina. Zagraliśmy wtedy jako Alter Ego. W lutym 2011 dołączyła do nas Diana. Co ciekawe, sama nas odnalazła i złożyła propozycję wspólnego grania. Po dołączeniu Diany wiele się zmieniło - zaczęliśmy odnajdować własne brzmienie.
Marzy im się własna płyta: - Ale do tego potrzeba pieniędzy i wydawnictwa chętnego do współpracy. Przede wszystkim chcemy grać koncerty w całej Polsce i tworzyć nowe piosenki. Gramy przede wszystkim dla siebie. Poza tym dla ludzi, którzy chcą nas słuchać, oczywiście. Jesteśmy na tyle mało znanym zespołem, że trudno stwierdzić, kim są nasi odbiorcy. Nasza muzyka jest dość zróżnicowana i trafia do różnych osób, młodzieży, studentów, ludzi w wieku średnim. Myślę, że czas pokaże (mam nadzieję ;), która z tych grup najbardziej chce nas słuchać. Na razie się nad tym nie zastanawiamy i robimy swoje.
Dell Arte usłyszymy podczas Dni Sochaczewa. Zespół wystąpi bezpośrednio przed Dżemem 9 czerwca o godz. 19.30: - Czujemy się zaszczyceni. Jeszcze nie wiedzą, co zagrają, na pewno coś starego i coś nowego, w każdym razie zapowiada się godzina dobrej muzyki.
Na koniec skład zespołu, o którego prezentację poprosiliśmy Filipa Jędrzejewskiego:
Tomek Bąbała, 21 lat, wokal, akordeon. Ukończył pierwszy stopień szkoły muzycznej w Sochaczewie. Odkąd zaczął z nami grać, "przeprosił" się z akordeonem. To właśnie on układa większość harmonii w naszych utworach.
Diana Lewandowska, 23 lata, skrzypce elektryczne. Ukończyła dwa stopnie szkoły muzycznej w Sochaczewie. Grała z takimi osobami, jak Rudi Schuberth czy Marek Sierocki. Razem z Tomkiem zajmuje się sprawami harmonii, a także zapleczem medyczno-żywnościowym podczas naszych wyjazdów. ;P Przecudna maskotka i wizytówka zespołu. ;D
Filip Jędrzejewski, 23 lata, gitara. Samouk, wielbiciel bluesa, jazzu i kawy ;) To on (znaczy ja :D) próbuje przemycać do naszej muzyki te bardziej "niebieskie" odcienie.
Adrian Sęk, 22 lata, gitara. Również samouk. Sponsor dobrego humoru podczas wyjazdów - pięć godzin jazdy z nim i ból brzucha od śmiechu gwarantowany. ;)
Marcin Goszczyński, 24 lata, enigmatyczny ;P basista, także samouk. Spod jego ręki wychodzą nasze melodyjne partie basu. To on pilnuje żebyśmy nie przesadzili podczas tworzenia piosenek (bo jeszcze byśmy niechcący popełnili jakąś awangardę ;P)
Maciek Fornalski, 20 lat, perkusja. Pierwszy stopień SM w Sochaczewie. Motor napędowy zespołu. Odpowiada za perkusyjne połamańce i inne fikołki. Przemyca do naszej muzyki różne rytmy ( np. drum"n base). Czasem nas dokarmia podczas prób. ;P
figa
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze