„Co dalej ze śmieciami w Chodakowie” – pod takim hasłem odbyła się publiczna debata nad projektem miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla dawnego Chemitexu zorganizowana 17 maja w MOK przy ul. Chopina 101. Plan zasadniczo zmieni sytuację firm z branży gospodarki odpadami funkcjonujących w budynkach dawnego Chemitexu, wychodzi też znacząco naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców, którzy chcą, by sortowanie odpadów odbywało się w innym miejscu, z dala od domów, szkół i przedszkola.
Na publiczną debatę do MOK-u przyszło ok. 80 mieszkańców. Na wstępie projekt planu przedstawił Naczelnik Wydziału Gospodarki Przestrzennej i Architektury Tadeusz Krysiak. Jak wyjaśnił, prace nad planem rozpoczęły się wiosną 2010 roku, jego pierwsza wersja została wyłożona do publicznego wglądu jesienią 2011 roku. Mieszkańcy Chodakowa, właściciele sąsiednich działek przylegających do Chemitexu oraz właściciele firm śmieciowych złożyli wtedy uwagi do planu. Część z nich burmistrz odrzucił, część uwzględnił, stąd konieczność opracowania drugiej wersji dokumentu.
Stan na dziś
- Stan, jaki zastałem po objęciu funkcji burmistrza, jest taki, że z dnia na dzień firm z branży gospodarki odpadami nie da się usunąć z Chodakowa. Ale docelowo, po upływie ważnych, legalnie wydanych im koncesji, firmy te będą musiały szukać nowych miejsc. Ten teren pozostanie miejscem działalności przemysłowo-usługowej, ale już bez gospodarki odpadami – tak obrazowo burmistrz Osiecki przedstawił zamierzenia miasta względem problemu śmieci w Chodakowie.
Tadeusz Krysiak dodał z kolei, że nowy plan zakłada zamknięcie działających tam firm z branży odpadów w granicach już wykorzystywanych działek (żadnej rozbudowy, nadbudowy) i uzupełnił wiadomości na temat zapisu mówiącego, że po wygaśnięciu koncesji na działkach nie będzie można prowadzić gospodarki odpadami. Zaznaczył, że uwagi do planu można zgłaszać do 12 czerwca, a cała dokumentacja jest wyłożona do publicznego wglądu w UM, w Wydziale Gospodarki Przestrzennej i Architektury.
Chwilę później głos oddano mieszkańcom. Warto podkreślić wysoki poziom dyskusji oraz fakt, że nie doszło nawet przez chwilę do przekształcenia spotkania w wiec, co niestety, już się zdarzało przy okazji spotkań w sprawie śmieci.
Pytania o koncesje
Mieszkańcy pytali oni m.in., jak długo ważne są pozwolenia na prowadzenie działalności wydane firmom śmieciowym przez starostę sochaczewskiego. Piotr Osiecki wyjaśnił, że koncesje wygasać będą do 2020 roku, gdyż ostatnie 10-letnie pozwolenia wydane zostały przez powiat jesienią 2010 roku, wiosną 2011 w starostwie wydano też dokumenty pozwalające na rozszerzenie zakresu działalności. Padały pytania, czy firmy – znając już zamierzenia miasta - mogą w tym roku wystąpić o zezwolenie i tym samym wydłużyć okres funkcjonowania do 2022 roku? Burmistrz odpowiedział, że teoretycznie tak, ale byłby to z ich strony bardzo ryzykowany ruch. By uzyskać nowe zezwolenie, najpierw trzeba się zrzec już posiadanego. A zgody na wydawanie nowych nie ma.
Co z nową ustawą śmieciową
Pytano o plany miasta związane z kompleksowym zagospodarowaniem odpadów po wejściu w życie przepisów ustawy mówiącej, że od 2013 roku to samorządy są właścicielem odpadów wytworzonych na ich terenie, to gminy mają zadbać o ich odbiór, transport, segregowanie, odzysk i utylizację, ale też o sprawny pobór opłat. Burmistrz Osiecki poinformował o planie przekazania tych zadań Związkowi Gmin Regionu Płockiego, który zajmie się sprawą kompleksowo: zbiórką, transportem i utylizacją odpadów, poborem opłat od mieszkańców, sprawozdawczością, rozliczeniami, zapewni też obsługę prawną. - My mamy niespełna 40 tysięcy mieszkańców. Związek gmin będzie liczył ponad 300 tysięcy. To zaś spowoduje, że stanie się bardzo atrakcyjnym partnerem i firmy, które zajmą się zbiórką śmieci od mieszkańców, będą skłonne podyktować dużo niższe ceny, niż gdyby kontrahentem byłoby dla nich miasto – wyjaśniał burmistrz. Podczas trzygodzinnego spotkania padało kilkadziesiąt innych pytań, niekiedy bardzo szczegółowych dotyczących rodzajów odpadów komunalnych trafiających na teren Chemitexu, kontroli transportu śmieci, wymagań środowiskowych stawianych przedsiębiorcom, dlatego warto przypomnieć, że nie tylko plan zagospodarowania, ale cała dokumentacja związana z gospodarką śmieciową jest jawna, w każdej chwili udostępniana do wglądu w UM.
Coś zaczyna się dziać
- Po latach całkowitego marazmu coś się zaczyna dziać. Chodaków ma dziś wsparcie w burmistrzu i jego zastępcach. Nareszcie coś drgnęło – stwierdził na koniec Andrzej Seniuk, założyciel i pierwszy przewodniczący NSZZ Solidarność w zakładach Chemitex. – Na to, że do 2020 roku te śmieci będą w Chodakowie, nic już się nie poradzi. Bo jest to zgodne z przepisami. Ale bądźmy spokojni. Widać zaangażowanie Urzędu Miasta w kompleksowe rozwiązanie tego problemu. Uważam, że należy udzielić tym władzom kredytu zaufania. A z tego co wiem Rada Miasta i tak plan zatwierdzi – zakończył Andrzej Seniuk. - Cieszę się, że spotkanie przebiegło w spokojnej atmosferze. Z sali padały konkretne, rzeczowe pytania, nikt nie dał się ponieść emocjom. To bardzo ważne, by o istotnych zagadnieniach rozmawiać jak partnerzy. W tej sprawie żadna ze stron nie będzie w 100% zadowolona. Ja jako burmistrz muszę jednak podejmować czasem i trudne decyzje. Mam nadzieję, że udało nam się rozwiać większość wątpliwości w tej sprawie – powiedział Piotr Osiecki zamykając publiczną debatę nad planem.
Na spotkaniu prócz burmistrza Osieckiego ratusz reprezentowali wiceburmistrz Stanisław Wachowski, Naczelnik Wydziału Gospodarki Przestrzennej i Architektury Tadeusz Krysiak wraz z urbanistą Julianem Zasuwą oraz Kierownik Referatu Ochrony Środowiska Agnieszka Tomaszewska.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze